turn to you.

Nie rezygnuje się z ludzi ,których się kocha ♥

Login:
Hasło:
Zarejestruj się!
Poszperałam trochę w sieci … Gdy nagle ktoś zadzwonił do domu , zeszłam na dół i otworzyłam drzwi . Ukazali mi się dwaj policjanci .. i właśnie wtedy moje życie straciło jakikolwiek sens . A dokładniej moja matka nie żyje .Czyli nie mam nikogo .Jestem sama. Niby mam Spencer , Hannę i Emily oraz Ezrę ale nie długo one wszystkie się wyprowadzają do NY , oprócz Ezry tak tylko on mi zostanie . Pobiegłam z płaczem do swojego pokoju i jeszcze bardziej zaczęłam płakać , nie wiem nawet kiedy zasnęłam . Rano wstałam i od razu ruszyłam do łazienki ,to co zobaczyłam w lustrze przeraziło mnie . Od razu wskoczyłam pod zimny prysznic i dokładnie się obmyłam , ubrałam w luźne szorty i jakąś białą bokserkę do tego jakieś trampki , zrobiłam lekki make-up i wyszłam z domu błąkając się po ulicach Atlanty. Chodziłam po parku kopiąc po koli na potkane mi kamyki gdy nagle usłyszałam głośny ,donośny pisk , podniosłam głowę do góry i BUM z kimś się zderzyłam i skutkiem tego zderzenia było to ,że upadłam.
- Kurwa ,czy ty umiesz chodzić ? Ślepy jesteś czy co ?! – zaczęłam się wydzierać.
Podniosłam głowę do góry i ujrzałam te czekoladowe oczy, nagle cała złość minęła .
- Przepraszam to ja powinnam uważać – odparłam szybko .
- Nie ,nie to moja wina – uśmiechnął się lekko – a teraz wybacz musze uciekać, bo mnie zmiażdżą – pokazał na grupę fanek ,które pędziły w naszą stronę .
- To leć – uśmiechnęłam się i odwróciłam się.
- Czekaj , jak masz na imię ? – zatrzymał mnie.
- Aria.
- Ładnie . ja Justin.
- Bieeber ! masz dziś koncert , nie martw się nie szaleje za Tobą jak tamta dzicz , a teraz leć bo zaraz tu będą . powodzenia .- uśmiechnęłam się i ruszyłam dalej .
Chodziłam sobie po parku , gdy nagle rozdzwonił się mój telefon , wyjęłam go i na ekranie pojawiło się ‘Hanna’ nacisnęłam odbierz.
* rozmowa *
H- Gdzie Ty się podziewasz ?! . za jakieś 2 godziny jest koncert !
A- no ja w parku , ach zapomniałam zaraz u Ciebie będę .
H- dobra ale szybko !
A – ha ha . pa .
* koniec *

Ruszyłam szybszym tempem do domu Hanny . Gdy byłam przed jej drzwiami zadzwoniłam dzwonkiem , otworzyła mi jej mama i kazała iść do jej pokoju , od razu poszłam na górę otworzyłam pierwsze drzwi na lewo i tam już wszystkie były .
- Hej . – przywitałam się i uśmiechnęłam się nieszczero .
- Co jest ? – zapytała Hanna , ona od razu umie poznać gdy coś jest u mnie nie tak.
- Nie mam już nikogo , wczoraj zginęła moja mama – rozpłakałam się , dziewczyny od razu mnie przytuliły.
- Jak chcesz nie musimy iść na ten koncert – odezwała się Spencer , i uśmiechnęła się do mnie życzliwie.
- Nie , nie .chce się jakoś rozerwać , a koncert to idealne rozwiązanie. – uśmiechnęłam się .
Była już 17 , a na 18 koncert . Zaczęły się przygotowania, jednak nie ubrałam tego co miałam zamiar . Pożyczyłam ciuchy od Hanny Fioletowy na krótki rękaw kimono i do tego rurki czarne obcisłe i jakieś trampki za kostkę . Zrobiłam trochę ostrzejszy makijaż niż zwykle . Hanna była ubrana w różową bokserkę , spódniczkę w serduszka . Spencer miała legginsy i do tego dłuższą bluzkę seledynową . Emily miała niebieską sukienkę . Wyszłyśmy od Hanny ,była godzina 17:40 . Do parku w którym miał się odbyć koncert miałyśmy jakieś 10 min drogi. Weszłyśmy do ogrodzonego placu , mamy miejsca z przodu. Ustałam i czekałam aż zacznie się show . Po paru minutach na scenę wyszedł Justin i zaczął występ od piosenki One time , uśmiechnęłam się mimowolnie gdy usłyszałam jego głos , niestety trochę przeszkadzały mi w słuchaniu te piski ,głowa mnie od nich rozbolała. Przyszedł czas na OLLG. Wybrali jakąś brunetkę. Ale nie musze się martwić ,znaczy niestety tylko ja z naszej grupki mam VIP’a. Po skończonym show , przyszedł czas na VIP’y , pożegnałam się z przyjaciółkami , które stwierdziły ,że pójdą do Emily , i ja mam wpaść kiedy skończę ,zgodziłam się . Poszłam w kierunku busa , stał przy nich ochroniarz a przede mną z 20 innych dziewczyn ,które prawie co się nie posikały z wrażenia . Nadeszła moja kolej. Nie pewnie spojrzałam w jego kierunku lecz był odwrócony tyłem .
- Hej – zaczęłam nie śmiało, odwrócił się i spojrzał na mnie.
- Em. Skądś Cię kojarzę – uśmiechnął się i przyglądał mi się uważnie.
- No tak ,spotkaliśmy się dziś w parku wpadliśmy na siebie – na samo wspomnienie o tym wydarzeniu zaśmiałam się on też co mnie zdziwiło .
- Usiądź – pokazał mi miejsce obok siebie , podeszłam i usiadłam na wskazane miejsce .
- No więc… - zaczęłam.
- No więc… - powtórzył ,tak jak myślałam oj głupi jesteś Bieber!.
- Ten no. jak tam zmęczony ? – palnęłam byle co , tylko żeby nie było ciszy.
- Em trochę. a Tobie podobał się koncert ? – nie patrzał na mnie , patrzał na fioletową ścianę przed nami.
- Tak pewnie był niesamowity – uśmiechnęłam i wtedy spojrzał na mnie.
- Lubie to . – pokazał na moją bluzkę , spojrzałam na niego z minął FTW ?
- Znaczy kolor , to mój ulubiony – zmieszał się.
- Aa też go lubię – ponownie się uśmiechnęłam ale tym razem sztucznie gdyż byłam smutna tym co się wczoraj stało.
- Pewnie już musisz iść ,rodzice się martwią huh ? – i w tym momencie poczułam ukłucie w sercu , łzy same napłynęły do moich oczu i same zaczęły z nich wypływać, Justin był przestraszony mimowolnie mnie przytulił .
- Co się stało ? – spojrzał na mnie i wyczekiwał odpowiedzi ja jedynie zachlipałam.
- Możesz mi zaufać – uśmiechnął się przyjacielsko i wtedy wszystko ze mnie wypłynęło ,że jestem sama nie mam już nikogo, bo w sumie dziewczyny za 2 dni się wyprowadzają i zostanę naprawdę sama w sumie niby mam Ezrę ale to nie to samo co mieć przyjaciółkę . Justin mnie ponownie przytulił i pocieszał.
- Może odwiozę Cię do domu ? – zaproponował, w sumie nie miałam po co tam wracać.
- Jasne, do pustego domuu – gapiłam się tępo w ścianę.
- Jak chcesz to możesz zanocować u mnie mam tu dom zresztą mieszkam tu – uśmiechnął się ponownie ,kocham jego uśmiech , tak kocham.
- Serio ? lepiej nie, będziesz miał problemy – odwróciłam wzrok.
- Wcale nie będę miał kłopotów. Jesteś mądrą i rozsądną dziewczyną, mama na pewno nie będzie miała nic przeciwko-kolejny raz się uśmiechnął i spojrzał na mnie tymi czekoladowymi oczkami ,nie mogłam lub może nie potrafiłam mu odmówić i uległam zgodziłam się. Wsiedliśmy do jego czarnego range rovera i ruszyliśmy. Po kilku minutach zobaczyłam ,że stajemy samochód zatrzymał się przed ślicznym domem ,a co lepsze jest naprzeciwko mojego.
- Tu mieszkasz ? – zapytałam głupio Bieberka.
- No tak – spojrzał na mnie , a na mojej buzi pojawił się wielki banan.
- No bo wiesz , tak się składa ,że ja mieszkam tam – wskazałam na dom.
- Fajnie – po raz kolejny pokazał rząd swoich bieluchnych ząbków i ruszyliśmy w stronę wejścia.
Weszliśmy do jego domu, był niesamowicie pięknie urządzony ,jego mama ma gust . Poszliśmy do kuchni w której była rodzicielka Justina, była do nas tyłem odwrócona i jak się nie mylę przygotowywała kolację.
- Cześć mamo. – zaczął Justin a on od razu się odwróciła.
- Cześć , cześć . siadajcie. – uśmiechnęła się życzliwie , a my usiedliśmy przy stole.
- To jest Aria , miała wejściówkę VIP. – spojrzał na mamę .
- Ahh , witaj miło Cię poznać , mówi mi po prostu Pattie. Jakaś ty ładna – ponownie się uśmiechnęła i mnie przytuliła poczułam od niej takie ciepło i odwzajemniłam gest.
- Och dziękuje – spaliłam buraka , ale po chwili się odezwałam – może pani pomóc ? – spytałam i wstałam od stołu.
- Jeśli chcesz. A i nie pani tylko po prostu Pattie. Justin ! idź przyszykować pokój dla Arii . – zwróciła się do syna.
*Oczami Bieberka*

Mama chyba polubiła Arię i dobrze bo ja też , byłaby dobrą przyjaciółką, tak za przyjaźnie się z nią. Poszedłem na górę. przygotowałem dla niej pokój, wziął ode mnie jakiś dłuższy t-shirt , i położyłem jej na łóżko. Schodząc po schodach poczułem piękny zapach sałatki. Wszedłem do kuchni i zająłem miejsce obok Arii, która już spożywała posiłek , uśmiechnąłem się do niej.
- Smacznego – powiedziałem do mamy i Arii i sam zacząłem jeść.
- Nawzajem – odpowiedziały równo i się uśmiechnęły.
Gdy każdy już zjadł Aria własno ręcznie umyła wszystkie gary i poszła na górę zostałem sam z rodzicielką, która na pewno chciała pogadać o dziewczynie , usiadłem z powrotem naprzeciwko jej.
- No to Justin opowiadaj , co ona tu robi ? , jest bardzo miłą osobą i uroczą.- uśmiechnęła się szczerze ,rozpoznam jej uśmiech.
- No więc, ona ma problemy. Nie ma nikogo. wczoraj zginęła jej mama , pojutrze przyjaciółki się wyprowadzają nie będzie miała tu miała nikogo , po za tym polubiłem ją i nie chciałem żeby była sama w dużym domu. – uśmiechnąłem się do mamy , mam nadzieje ,że zrozumie.
- Och Justin , podoba Ci się ? – spytała prosto z mostu ,ale mi się ona nie podoba , traktuje ją jak najlepszą przyjaciółkę i nic więcej , westchnąłem.
- Nie ,mam Selenę ,kocham ją. Arię traktuje jak najlepszą i najbliższą przyjaciółkę choć znam ją tylko parę godzin.- ponownie się uśmiechnąłem.
- dobrze , idź spać. – uśmiechnęła się. – dobranoc – podeszła i pocałowała mnie w czoło.
Zostałem sam , po chwili i ja ruszyłem na górę , zerknąłem po drodze do pokoju Arii ,zawzięcie z kimś pisała sms. Nie chciałem przeszkadzać i poszedłem do siebie. Chwile poleżałem w łóżku i zasnąłem.
*Oczami Arii *

Po kolacji , poszłam na górę i zostawiłam ich samych. Weszłam do pokoju , który był dla mnie przygotowany, wzięłam Justina koszulkę , którą dla mnie przygotował i poszłam wziąć prysznic. Po skończonym myciu , przypomniałam sobie o komórkę o dziewczynach ,że miałam do nich iść. Wyjęłam telefon z torebki i to co zobaczyłam mnie przeraziło. 50 nieodebranych połączeń i 60 nie odebranych wiadomości od dziewczyn każda była podobna ‘Gdzie jesteś ? martwimy się ! :** :C’
Szybko im napisałam .
Przepraszam !. jestem u Justina o.O . nie martwcie się o mnie !. jutro się spotkamy .;*** - A.
Tak się martwiliśmy . a co Ty robisz u Biebera ?! ; o :* - S.
A tak jakoś wyszło… :DD. – A.
Taaa tak jakoś wyszło jutro nam wszystko opowiesz a i nie powiedziałaś jak było z Ezrą więc jutro wszystko nam opowiesz :D :* - S .
Taak no jasne , nie mogę się doczekać , kiedy będę musiała wam opowiadać yhrr ! ;d – A.
Haha też Cię kochamy mała ;* - S
Również was kocham ! będę za wami tęsknić ;c. – A
A myślisz ,że my za Tobą nie? . tak cholernie nie to boli . znamy się krótko a już się do Ciebie przywiązałyśmy !. jesteś dla nas jak siostra ! :* - S
Ooo moje wyy ! :D to jak do jutra ? o której i gdzie ? ; > - A.
Tak do jutra !. hymmm. Nasza kawiarnia ? o 14 ? . ;D – S
Jasne będę ! a teraz idę spać jestem wykończona , dobranoc ! ;*** - A.
Dobranoc ! biebrowatych :D:D:D ;**** -S.

Zaśmiałam się, odłożyłam telefon na szafkę , ułożyłam się wygodnie na łóżku i odpłynęłam w krainy morfeusza.


Od Autorki: łe do duupy ! chociaż długi ,tak mi się wydaje ;d. ;*

Serdecznie zapraszam na tego bloga : http://julia-and-kin.bloblo.pl/
oraz na mojej przyjaciółki bloga który jest zaajebisty : http://paradisex3.bloblo.pl/
Tagi: opowiadanie
22.05.2012 o godz. 21:08
Byliśmy na plaży.Był tam przygotowany koc na nim różne potrawy i czerwonym winem na około tego było pełno zapalonych świeczek . Spojrzałam na Ezrę .
- Ale pięknie ,dziękuje – pocałowałam go w polik .
- Cieszę się ,że Ci się podoba – i pszysunął mnie bliżej siebie .
Doszliśmy do koca i uśiedliśmy naprzeciwko siebie. Nalał nam do kieliszków wino i zaczęliśmy jeść popijając winem . Po skończonym posiłku zabrał mnie na spacer wzdłuż plaży przy zachodzie słońca . Trzymaliśmy się za ręcę patrząc sobie w oczy ,nasze twarza przybliżały się do siebie już mieliśmy się pocałować ale przerwała nam wielka fala ,która nas oblała , zaśmialiśmy się i ruszyliśmy w stronę mojego domu. W drodzę powrotnej zrobiło mi się zimno , zaczęłam pocierać ręce o ręce ,on to zauważył i od razu dał mi swoją bluzę .Gdy byliśmy już pod moim domem , na pożegnanie dałam mu buziaka w polik i powiedziałam dobranoc , i weszłam do domu . Od razu pobiegłam do swojego pokoju i zaczęłam pisać w pamiętniku .
*Dear Diary *
Dzisiejszy dzień był niesamowity .
Spotkanie z Ezrą było naprawdę
Cudowne ,ale nie chce się spieszyć .
Myśle ,że to nie jest to ,ale zobaczymy
Co przyniesie czas . Myśle ,że Ezra jest
wspaniałym przyjacielem ...
~Aria .

Zamknęłam pamiętnik i włożyłam do szafki nocnej. Włączyłam laptopa i od razu weszłam na TT dodałam nowy post .
Wspaniały wieczór z @Ezraa, ;*

Wyłączyłam laptopa i zaczęłam czytać książkę „droga do miłości” [ tytuł zmyślony ] . Czytałam aż nie odpłynęłam do krainy morfeusza .
*3 dni później , rano*
Czwartek , jutro koniec roku i koncer Biebera nie mogę się doczekać ! . nie jestem jego fanką ,ale też nic do niego nie mam i chcę go posłuchać na żywo . leniwie podniosłam się z łóżka , ubrałam leginsy i trochę za dużą koszulkę fioletową z dużym napisem NIKE . Zeszłam na dół zjadłam śniadanie i od razu ruszyłam do szkoły , po drodzę spotkałam Ezrę i razem z nim ruszyłam w stronę budy. Na korytarzu przy Sali geograficznej spotkaliśmy naszą paczkę , przywitaliśmy się i weszliśmy do środka .siedziałam z Emily , usiadłyśmy na naszych miejscach . Emily mi podsunęła kartkę z wiadomością.
Jak było na spotkaniu z Ezrą ? .

Uśmiechnęłam się i od razu odpisałam .
A dobrze wszystko wam opowiem na lunchu , bo wtedy Ezra ma trening . : ) :* .

Podsunęłam Emily kartkę , gdy przytała lekko gwinęła głową ,że dobra . Pani od geografii właśnie opowiadała nam o Australii , prawie połowa klasy , nie ,więszka połowa usypiała .nagle zadzwonił nasz upragniony dzwonek wszyscy się zerwali . teraz chemia pomyślałam sobie ,wyjęłam z szafki odpowiednią książkę i ruszyłam w stronę paczki,która właśnie rozmawiała na temat co ubierają na koncert Justina .
-A Ty Aria co ubierasz? - zadała mi pytanie Spencer .
- Jasne rurki , czarne trampki , białą bokserkę z falbanami i na to fioletowy sweter . – uśmiechnęłam się do dziweczyn .
- O widzę ,że ty przygotowana jesteś – powiedzała Hanna .
- Och Aria zawsze jest zorganizowana – odezwała się Emily.
- No no masz rację - powiedziała Spencer .
Zadzwonił dzwonek i weszliśmy do klasy chemicznej …
Właśnie koniec lekcji wracam do domu sama bo dziewczyny jeszcze ruszyły na zakupy do centrum a ja nie miałam na nie ochoty . Weszłam do domu i od razu ruszyłam do kuchni w której była mama , przywitałam się z nią i nałożyła mi obiad . Po zjedzonym obiedzie , poszłam na górę . Poszperałam trochę w sieci …


Od Autorki : krótki . mam nadzieje ,że się podoba. Dziękuje
* Paradisex3 - dziękuje ,że mnie wspierasz i krzyczysz żebym pisała bo znająć mnie nic bym nie napisała XD :**.
* IMISSYOU - dziękuje Tobie również ,że czytasz moje wypociny :* .
* NICZYJA09 - dziękuje; ) :* .
* nananataleahh - dziękuje ,że czytasz :*.
Tagi: opowiadanie
19.05.2012 o godz. 23:02
Kolejny dzień , kolejny dzień szkoły . Wstała leniwie z łóżka . Ubrałam się w zwiewną sukienkę w kwiaty i do tego czarne baleriny . Zrobiłam lekki make-up i zeszłam na dół mamy już nie było . Zjadłam śniadanie , podłączyłam do swojego telefonu słuchawki i zaczęły lecieć wersy mojej ulubionej piosenki if you don’t know me by now , you will never , never now me… śpiewałam sobie po cichu idą do szkoły . Po 15 minutowej drodze byłam już na korytarzu szkolnym i przywitałam się z moją paczką . I ruszyłyśmy na biologię.
- Dzień dobry ! – odezwała się uśmiechnięta nauczycielka . Nie była ona stara , była z tych młodszych , może miała góra 25 lat . Zaczęła sprawdzać obecność a potem jak zwykle wybierała kogoś do odpowiedzi . Miałam szczęście nic się nie uczyłam ale nie zapytała mnie , wzięła jakiegoś nawet ładnego chłopaka , miał niebieskie oczy, które dobrze kontrastowały z jego blond włosami . Uśmiechnęłam się lekko do chłopaka i zaczęłam rozmowę z Hanną . Dowiedziałam się ,że idę a znaczy teraz już idziemy na koncert Biebera , który ma grać z okazji rozpoczęcia się wakacji , właśnie ! za dokładnie 4 dni koniec szkoły , wolność . Dlatego teraz każdy nauczyciel nas ciśnie ,żeby były dobre oceny. Dzwonek tak ,tylko czekałam na to , szybko się spakowałam i wyszłam z klasy podeszłam do swojej szafki schowałam nie potrzebne książki i wyciągnęłam podręcznik i zeszyt z Matematyki i ruszyłam w kierunku reszty.
- No witam ! – uśmiechnęłam się w kierunku paczki.
- Cześć – przywitali się równo .
- Jeszcze 4 dniii ! – krzyknęła Spencer .
- Mhmmm, doczekać się nie mogę – i się zaśmiałyśmy - Ejj Ezra idziesz z nami ? – zapytałam patrząc na chłopaka.
- Nie dzięki , z resztą nie mogę –skrzywił się .
- Uuuu, szkoda – ponownie spojrzałam chłopakowi w oczy dopiero dzwonek mnie wybudził z tego dziwnego transu ruszyłam na matmę ,którą mam tylko z Hanną . Zajęłyśmy miejsca w ostatnie ławce , usiadłam przy oknie . Lekcja już trwała i trwała , babka akurat męczyła jakiegoś plastika przy tablicy ,żeby rozwiązała zadanie , a ta tylko stała i gapiła się tępo w tablice nie wiedząc jak zacząć , gdy nagle dostałam sms’a .
*Wyskoczymy gdzieś dziś razem ? . ~ Ezra *
Uśmiechnęłam się na widok sms’a i od razu odpisałam .
*Jasne , gdzie i o której ? . ~ Aria*
* NIESPODZIANKA ! będę po Ciebie o 16 . do zobaczenia ;* ~Ezra *
*Hah ! okej do zobaczenia ;* ~Aria *

Uśmiechnęłam się sama do siebie i zadzwonił dzwonek . Teraz lunch , znowu cała paczka przy stoliku na dworze każdy miał jakieś smętne miny jedynie ja się uśmiechałam a Ery nie było ma jakiś tam trening .
- A Ty co się tak uśmiechasz huh ? no mów ! – zapytała nagle Emily .
- No bo ,a nic takiego – szybko się wymigałam.
- Ja wiem , bo wychodzi dziś z Ezrą sam na sam !. – powiedziała Hanna , a ja spojrzałam na nią miną „ dzięki =,=”
- Uuuuuuuuuu – Emily & Spencer.
- Och przestańcie ,a nic takiego po prostu przyjacielskie spotkanie – wywróciłam oczami.
-Ahaa , to teraz tak to się nazywa – wypowiedziała się Spencer , która ostatnio coś mało mówi.
- A Ty co się ostatnio wgl nie odzywasz ? – zapytałam i spojrzałam na Spencer.
- A tak jakoś…- zaczęła unikać mojego wzroku , ojjj ona coś ukrywa …
- Jasne jasne . gadaj juuuż ! – uśmiechnęłam się a on nic tylko się zarumieniła .
- AAAAA ! Spencer się zakochała , Spencer się zakochała ! – Emily & Hanna & Ja.
- Wcale ,że nie ! – jeszcze bardziej spłonęła rumieńcem.
- Nooo, kto jest wybrankiem Twego serca ? – zapytała Hanna i wszystkie spojrzeliśmy na Spencer.
- Eee. Nie znacie . poznałam go na korcie tenisowym , jest słodki , zabawny , uroczy . – i rozmarzyła się nam .
- Ejjj no i co ?! no mów ,żeś dalej ! – poganiałam ją .
- No i pewnego dnia , po mojej grze z kuzynką , zaproponował lody no to się zgodziłam no i tak codziennie mnie gdzieś wyciągał a dziś napisał mi sms’a ,że chce się ze mną zobaczyć i chce mi coś ważnego powiedzieć i od chodzę już od zmysłów o czym chce mi powiedzieć a no i na imie ma Toby…– zrobiła trochę dziwną minę a po chwili się uśmiechnęła.
- No jak to co , chce Cię zapytać o chodzenie – powiedziała prosto z mostu Emily .
- Jasne ,albo ,że nie jest mną zainteresowany – zrobiła naburmuszoną minę .
- Oj zamknij się ! nie znasz się . – zbulwersowałam się .
- Ehh dobra lecimy na lekcje . – zadzwonił dzwonek i poszłyśmy szybko przebrać się na wf , dziś mieliśmy z chłopakami , grałyśmy w co ? jak zwykle w kosza , byłam z Emily ,Hanną i Spencer i jakimiś dwoma dziewczynami grałyśmy raz my raz chłopacy i tak na przemian po skończonej wyczerpującej grze ,przebrałyśmy się z powrotem w nasze ciuchy i poszłyśmy przygotować się do następnej lekcji , którą był język polski . Usiadłyśmy przed klasą i zaczęłyśmy zwięźle gadać na różne tematy . Po skończonych wszystkich zajęciach ruszyłam do domu była już 15:30 a o 16:00 ma być Ezra. Wzięłam szybki prysznic , ubrałam jasne rurki i do tego fioletową koszulkę do tego Nike za kostkę . Zrobiłam make-up i zeszłam na dół . Gdy usłyszałam dzwonek do drzwi , otworzyłam i zobaczyłam Ezrę z jedną różą w dłoni.
- Dziękuje – uśmiechnęłam się i musnęłam jego polik , wsadziłam kwiatka do wazonu z wodą.
- Proszę – uśmiechnął się słodko.
- To gdzie mnie porywasz ?- zapytałam lukając na niego .
- Niespodzianka . – uśmiechnął się.
- No weź , powiedz mii ! – spojrzałam na niego z oczkami jak u kota ze Shreka.
- To na mnie nie działa – ponownie obdarował mnie swoim pięknym uśmiechem i już się nie odzywałam , po 30 minutowym spacerze ujrzałam ….

OD AUTORKI : już druugi rozdział , szczerze ? jest jakiś dziwny a no i oczywiście mało akcji ,ale nie długo się rozkręci może w następnym rozdziale będzie już bieber ale jeszcze nie wiem :D mam nadzieje ,że się podoba ! do napisania ;** <3.[/i]
Tagi: opowiadanie
15.05.2012 o godz. 21:26
Spaceruje od dobrych dwóch godzin po alejkach Atlanty. Myśląc o powodzie przeprowadzki tutaj , mama nie chciała nic powiedzieć . Usiadłam na ławce w parku i przyglądałam się dzieciom bawiącym się na placu zabaw w centrum parku . Uśmiechnęłam się . Po jakiejś godzinie siedzenia bezczynnie na ławce dostałam sms .
*Mama :3
Wracaj już , jutro wielki dzień idziesz do nowej szkoły ,musisz się wyspać ;) * .

Wstałam ostatni raz spojrzałam w stronę placu i odeszłam.
*Następny dzień rano*
NA NA NA COME ON ! – z mojego telefonu zaczęła lecieć piosenka rihanny – S&M .Tak mam to ustawione na budzik . Szybko wstałam i zaczęłam przygotowania. Wybrałam jasne rurki i bluzę bez kaptura fioletową z napisem „NIKE” ubrałam do tego Nike za kostkę , lekko maznęłam rzęsy tuszem i zrobiłam lekką linie eyelinerem i zeszłam na dół . Tam już czekała na mnie mama ze śniadaniem .
- Cześć – usiadłam przy stole .
- Hej hej , jedz i jedziemy .- uśmiechnęła się promiennie.
- Jak to jedziemy ? – zdziwiłam się.
- Zawiozę Cię dziś bo jadę w tamtą stronę – już się nie odezwałam tylko przytaknęłam głową, wzięłam torbę i ruszyłam w stronę samochodu . Po kilku minutowej jeździe ,byłyśmy już pod szkołą , pożegnałam się z mamą i ruszyłam na teren szkoły. Weszłam do budynku i każda para oczu była skierowana na mnie ,czułam się dokładnie jak intruz . Wreszcie znalazłam sekretariat tam odebrałam klucz do mojej szafki i plan lekcji kobieta była bardzo miła pożegnałam się z nią i ruszyłam w kierunku mojej szafki z numerem 289 . Włożyłam tam nie potrzebne książki i ruszyłam na lekcje miałam teraz matematykę a potem wf . Weszłam do sali numer 42 i znowu to samo dokładnie cała klasa skierowała wzrok na moją osobę . Podeszłam do nauczycielki podałam swoje papiery i rozglądnęłam się po klasie gdzie jest wolne miejsce … wolne miejsce było tylko obok blondynki na końcu sali , podeszłam nie pewnie .
- Hej , mogę ? – zapytałam i uśmiechnęłam się lekko .
- Pewnie , jestem Hanna – uśmiechnęła się .
- Aria , miło .- i zaczęliśmy rozmawiać , nim się obejrzałam było już koniec lekcji .
- Chodź poznam Cię z moim przyjaciółkami – i pociągnęła mnie w stronę grupki dziewcząt i jednego chłopaka .
- Słuuuuuuchaaaaajcieeee ! – krzyknęła Hanna.
- No mów – poganiała ją jakaś ciemno włosa O.O
- To Aria – pokazała na mnie – Jest nowa i jest super , może dołączyć do naszej paczki ?
- Jasnee – krzyknęli wszyscy razem.
- Więc , to jest Spencer , Emily i Ezra – pokazywała mi wszystkich po kolei .
- Eeee. Ezra ? oryginalne imię – uśmiechnęłam się do chłopaka a dziewczyny się zaśmiały.
- Heh no ten dzięki – i albo mi się wydawało nie nie wydawało puści buraka , ej słodki jest . O nie Aria nie możeeesz .
- Ej Ariaaa ! żyjesz ? – Emily jak mniemam zaczęłam mi machać ręką przed oczami .
- Tak tak , przepraszam zamyśliłam się .
- A ja wiem o kim ! spodobał Ci się Ezra ! – dziewczyny zaczęły gwizdać a ja z chłopakiem spłonęłyśmy rumieńcami .
- Wcale ,że nie ! masz wybujaną wyobraźnię Emily !- zaśmiałam się .
- Ja już wiem co mówie – uśmiechnęła się i poklepała mnie po ramieniu. Szybko poszłyśmy się przebrać od teraz wf . pożegnałyśmy się z chłopakiem i ruszyłyśmy w stronę szatni . Po dzwonu już byłyśmy na Sali gimnastycznej . Nauczycielka wymyśliła ,że pogramy w koszykówkę , uwielbiam ten sport tak jak reszta mojej paczki . Byłam w drużynie z Hanną , Emily i Spencer i jakimś plastikiem . Zaczęła się gra , oczywiście wygrywałyśmy . Spojrzałam na balkon na z którego można oglądać , zauważyłam tam chłopaka spostrzegłam ,że ma piękne czekoladowe oczy , zapatrzyłam się w niego i nie spodziewanie dostałam mocno piłką w brzuch od razu spadłam na podłogę wijąc się z bólu ostatni raz spojrzałam na balkon ale ,zauważyłam tylko oddalającą się postać chłopaka ,lekko się sama do siebie uśmiechnęłam i jękłam z bólu , dziewczyny pomogły mi dojść do pielęgniarki , ta dała mi jakieś tabletki i żebym lód żebym sobie przyłożyła do brzucha , po chwili ból był już mniejszy podziękowałam jej i wyszłam na korytarz zaczęłam wzrokiem szukać chłopaka ale nigdzie go nie było . Lekcje mijały i mijały i wreszcie był czas na lunch , razem z dziewczynami i Ezrą zajęliśmy stolik na dworzu , każdy jadł swoje drugie śniadanie a ja ciągle myślałam o chłopaków i jego pięknych oczach oczywiście mówie o chłopaku z balkonu. Do końca kolejnych lekcji nic się nie działo specjalnego . Wróciłam do domu i za chwile wychodziłam bo umówiłam się z dziewczynami ,że pójdę z nimi na zakupy . Gdy byłyśmy w centrum w sklepie „NIKE” znowu zauważyłam tego kolesia z przepięknymi oczami , spojrzał na mnie i uśmiechnął się lekko odwzajemniłam gest, aww ma słodki uśmiech , wróciłam do dziewczyn każda z nas sobie coś kupiła , musze przyznać maja zajebisty gust to tak jak ja , każdy mi to mówił jak mieszkałam jeszcze w LA . Wróciłam zmęczona do domu , zjadłam kolację umyłam się i poszłam spać.


OD AUTORKI : pierwszy rozdział , mam nadzieje ,że wam się podoba :D ;*
Tagi: opowiadanie
14.05.2012 o godz. 21:30
Witam witam !.
Dawno mnie tu nie było ale zaczynam tu nowe opowiadanie bo do tamtego skończyła mi się wena -.- .

HEROES




Aria Montgomery


16 letnia amerykanka mieszkająca w Atlancie . Jest szalona i pełna zwariowanych pomysłów. Ma 3 przyjaciółki z którym przyjaźni się od dziecka |{ Emily , Spencer , Hannah} .



Spencer Hasting

16 letnia amerykanka , mieszkająca z rodziną w Atlancie . Jest zwariowana i szalona , kocha tenisa ziemnego. Ma 3 przyjaciółki od serca /{Aria , Hannah ,Emily }.



Hannah Marin


16 letnia amerykanka , mieszka również w Atlancie . Ma fioła na punkcie zakupów i nowych trendów. Ma 3 przyjaciółki /{Spencer , Aria , Emily }.



Emily Fields


16 letnia meksykanka ale mieszka w Atlancie. Uwielbia pływanie jest szkolnym kapitanem drużyny pływackiej. Ma 3 przyjaciółki { Aria , Hannah ,Spencer }.



Justin Bieber


16 letni kanadyjczyk. Kocha śpiew , taniec , grę w kosza i granie na instrumentach . Prawie każda no KAŻDA dziewczyna na niego leci . Ma jedynego najprawdziwszego przyjaciela Chrisa.



Christian Beadles


16 letni kanadyjczyk ze słodkim aparatem na zębach . Jest słodki i wiele dziewczyn na niego leci . Kocha grę w koszykówkę i kocha grać w gry na play'u . Ma przyjaciela Justina .
Tagi: opowiadanie
07.05.2012 o godz. 19:09
nowy nowy !!! XDD .
http://this-is-the-best-feeling.blogspot.com/
ZAPRASZAM ! :*
Tagi: INFO .
07.05.2012 o godz. 16:56
Mój nowy blog , serdecznie wszystkich zapraszam !
wantyouback.blog.onet.pl . WASZA CHOCO :*** <3 ♥
Tagi: infoooo !.
06.03.2012 o godz. 22:33

o bożeee. jak ja dawno tu nie wchodziłam ; oo. ale cóż , może jeszcze napisze tu notkę , ale nie wiem kiedy i to może ostatnią i zakończe tego bloga bo nie mam jakoś pomysłu -,- . ehehe. ciekawe czy ktoś jeszcze to coś odwiedza haha,. pozdrawiam was, I love youu. ♥♥ .
Tagi: infooo .
21.12.2011 o godz. 17:38

018

*Tydzień później*
Minął tydzień ,ja z Justinem nie odzywamy się do siebie .pogodziłam się z Sam i z nią właśnie spędzam najwięcej czasu ,jutro do szkoły tak właśnie wakacje się skończyły .
Właśnie się ogarniam bo wychodzę z Sam na plaże . Ubrałam siwe rurki ,białą bluzkę z spongebobem i siwe trampki .Usłyszałam dzwonek do drzwi ,szybko wzięłam torebkę i zeszłam na dół przed wyjściem rzuciłam „wychodzę” .
-Cześć – powiedziałam do blondynki przytulając na powitanie
-cześć cześć ,to co idziemy ? – zapytała
- Mhmmm a tak wgl gdzie idziemy ? – zapytałam i się uśmiechnęłam
-Na kręgle – uśmiechnęła się
- Okej – powiedziałam i ruszyliśmy w stronę kręgielni
Gdy byłyśmy już na miejscu ,wykupiłyśmy jeden z torów ęd buty .Po jakiś 10 minutach gry ,do kręgielni przyszli Justin i Chris
-Ekhm ,zobacz kto przyszedł – powiedziała mi na ucho Sam
- Pfff
I grałam dalej nagle podszedł do nas Chris
-Cześć dziewczyny – powiedział
-Siema – odpowiedziała Sam ja tylko zmierzyłam go wzrokiem
-Eh, co powiecie na My kontra Wy ??- zapytał a ja wybuchłam śmiechem on i Sam spojrzeli na mnie pytająco
- Czy Ty i to coś – pokazałam na Biebera – Myślicie że macie z nami szanse ? – znów się zaśmiałam
-Yyyy. No raczej – powiedział zmieszany Beadles
-Okej , to zaczynamy – krzyknęłam , gra toczyła się i toczyła aż po 2 godzinach się skończyła i kto wygrał jasne że ja i Sam
- Mówiłam że Ty i to coś – znowu pokazałam na Biebera ale tym razem to usłyszał – Nie macie z nami szans
- Dzięki - powiedział i się skrzywił Bieber
- Pff.– powiedziałam i się odwróciłam , razem z Sam wróciłyśmy do domu ,ja do swojego ona do swojego . Była już 23 więc weszłam szybko na TT i dodałam nowego posta „Cudowny dzień ..kręgle :D :***„ .Wyłączyłam laptopa i poszłam wziąć krótki prysznic i poszłam spać .Rano wstałam o 7 : 00 szybko wstałam ubrałam czarne rurki , siwą bluzkę z na drukiem „I love LA” .i do tego fioletowe trampki wzięłam torbę z książkami i zeszłam na śniadanie nikogo nie było pewnie Bieber jeszcze śpi a Ucher gdzieś pojechał ,zrobiłam sobie tosty zjadłam , założyłam słuchawki i poszłam do szkoły ,do szkoły doszłam w 15 minut Weszłam do szkoły i udałam się do sekretariatu po plan po otrzymaniu planu udałam się do Sali w której miała się odbywać matematyka .Weszłam do klasy ,podeszłam do nauczyciela podałam moje dokumenty .
- O jesteś nowa. Przedstaw się nam .
-Emm nazywam się Charice Stones ,przeprowadziłam się tu z Atlanty – powiedziałam szybko – Okej okej usiądź na wolnym miejscu – powiedział i zaczął czegoś szukać w teczce m rozejrzałam się po klasie i usiadłam w ostatniej ławce po oknem .Nauczyciel omawiał program nauczania ,gdy nagle do klasy wszedł zaspany Bieber razem ze swoją „bandą” –Bieber , Beadles , Sommers ,Butler .SPÓŹNIENIE .teraz siadać .- powiedział a oni ruszyli w stronę .. mojej ławki ??? o.O
- EE, sorry ale my tu siedzieliśmy – odezwał się pan gwiazda
-Ahh .dobrze ująłeś SIEDZIELIŚCIE – powiedziałam i wróciłam do słuchania psora .Reszta bandy usiadła na swoje miejsca czyli koło mnie tylko biedny Bieber nie miał gdzie usiąść.
- Złaź z mojego miejsca .- wkurzył się i cicho krzyknął
- Ouuł , a jest tu gdzieś napisane że to Twoje miejsce ? ..- nie odzywał się .- Nie , widzisz więc ogarnij i zajmij miejsce obok tego różowego plastiku .- powiedziałam stanowczo
- Ehh , - westchnął i poszedł w stronę miejsca gdzie przed chwilą kazałam mu iść .
Następne lekcje minęły szybko właśnie jest przerwa na lunch nie jestem głodna więc poszłam na tyły szkoły usiadłam pod drzewem słuchając muzyki i patrząc jak jakaś grupka dziewczyn ćwiczy jakieś wygibasy { XDD }. Na pewno cheerleaderki .Szybko poszłam w nich kierunku.
-Czeeeść ,mogłabym dołączyć do drużyny ? – zapytałam
-Pokaż co potrafisz – powiedziała jedna z nich .
- Okeeej – powiedziałam i zaczęłam pokaz ,widziałam że każdy się na mnie gapi ,po zakończonym show ,każdy zaczął bić brawo .
- Jesteeeś w drużynie i nie tylko zostajesz nowym kapitanem – powiedziała blondynka
-Łooo super , więc mogę zmienić układ ? – powiedziałam
- Tak , tak – powiedziały
- Ahaa więc dziś o 14 trening .- powiedziałam
-Ale dziś o 14 na sali mają trening chłopacy – powiedziała brunetka .
- Ehhm to co , jakoś to zrobimy , tak wgl to Charice jestem – powiedziałam
- ja jestem Nicol , to jest : Alice , Annabel , Lisa , Emy i Chanel - przestawiła mi wszystkich
- Miło was poznać , a teraz wybaczcie ale muszę lecieć na lekcje – powiedziałam i poszłam do szkoły , a tam każdy się na mnie gapił .Weszłam do klasy i usiadłam w ostatniej ławce . Ta lekcja była nudna .Wreszcie zadzwonił mój upragniony dzwonek z sali wybiegłam pierwsza i szłam powoli do domu . Nagle ktoś złapał mnie za nadgarstek , od wróciłam i zobaczyłam szatyn a i te jego czekoladowe oczy nie Chrice nie ,nie możesz w nich utonąć
-Czego chcesz Bieber ? – powiedziałam bardzo głośno
-Eee. Nic , pogadać – powiedział .
- Nie mamy o czym - powiedziałam i ruszyłam w stronę domu szatyn ruszył za mną .
-Słyszałem że jesteś cheerleaderką .- powiedział
-To źle słyszałeś , bo ja jestem kapitanem cheerleaderek . – powiedziałam dumnie
- ŁAŁ . to gratulacje – powiedział i się zaczął szczerzyć .
- Nie dziękuje – powiedziałam i weszłam do domu , poszłam od razu do kuchni .
- Cześć Usheer – powiedziałam
- Cześć , jak w szkole ? – zapytał
-Aaa Biście zostałam kapitanem cheerleaderek – powiedziałam z entuzjazmem
-To wspaniale ,masz jedz – szybko zjadłam obiad , i ruszyłam z powrotem do szkoły na trening .
- A ty gdzie ? –zapytał Bieber idąc za mną
- Na trening - odpowiedziałam
-Ale dziś my mamy trening – powiedział oburzony
- Mówi się trudno – doszłam do szkoły i poszłam na salę gimnastyczną ,dziewczyny już na mnie czekały a chłopaki czekali na Biebera ,gdy weszłam zaczęli się na mnie gapić .
- I co się tak gapicie ? – rzuciłam w ich stronę
-E , my no tak jakoś – zaczęli się jąkać
-Okej nie ważne .- i w tym momencie wszedł do sali Bieber ,a dziewczyny zaczęły piszczeć
-Spokóóóóóóóóój -krzyknęłam , i wszystkie się ucichły i każdy na mnie patrzał
- Omg a wy znowu . , co wy wgl widzie w tym kolesiu ? – zapytałam głośno że Bieber usłyszał
- Może to co Ty - powiedział ,a ja do niego podeszłam
- Yhyym na pewno . – powiedziałam
- A co może nie ? nie lecisz na moje czekoladowe oczy – powiedział a ja wybuchłam śmiechem , każdy się nam przyglądał .
-Twoje oczy są koloru kupy więc bleee- powiedziałam wiadomo że kłamałam kochałam jego oczy i każdy zaczął się śmiać tylko nie Bieber
-Mhhm jaasnee – powiedział .

Omg napisałam coś .
Wiem że do dupy ale jest XDD .
Kocham Was <33333333
Tagi: opowiadanie
03.10.2011 o godz. 16:30

017

Już mu nie odpisałam bo trzeba było się zbierać na maraton .
Szybko pobiegłyśmy do mojego domu ,weszłyśmy a tam już wszystko było przygotowane na maraton.
-No wreszcie jesteście – powiedział Justin ,podszedł do mnie i pocałował czule.- Tęskniłem – powiedziałam mi do ucha .
-Dobra ,to ja idę na górę i zaraz wracam –powiedziałam i pobiegłam do mojego pokoju ,przebrałam się w piżamkę i rozpuściłam włosy ,szybko zbiegłam na dół .
- To co oglądamy ?- zapytałam ,siadając na ziemni ,bo nie było miejsca na kanapie .
- Horror – powiedział Chris
-Juhu – krzyknęłam
Film się powoli rozkręcał i wcale nie był straszny jak dla mnie a Sam się bała że przytulała się do Justina,
On nic nie miał przeciwko i tulił ją jeszcze mocniej i coś tam gadał do ucha . Była jakaś tam drastyczna scena mnie to wgl nie ruszało za to co Justin i Sam robili za moimi plecami tak on ją pocałował, chwile się w nich wgapiałam i szybko wstałam i poszłam do siebie . Siedziałam na parapecie z laptopem na kolanach słyszałam że ktoś wchodzi do pokoju jednak nie odwróciłam się , podszedł bliżej
- Co chcesz Biber ? –zapytałam
-Ażż tak jestem do niego podobny – zaśmiał się ,wiedziałam teraz że to Chris .
-Chris – rzuciłam się na chłopaka
-Ee co Tobie ? –zapytał
-Nie nic. –usiadłam na łóżku a on obok mnie
-Eh Charice co jest ? –zapytał nagle
-Hmm nic – powiedziałam szybko
-Jasne przecież widzę –powiedział
-No niiic – powiedziałam a on mnie przytulił
-Dzięki Chris –powiedziałam
-Nie masz za co – uśmiechnął się – masz może ochotę żeby wyskoczyć jutro ze mną na lody ? –zapytał nie pewnie .
-Tak tak tak – krzyknęłam
-To do jutra –powiedziałam i pocałowałam jego polik a on wyszedł
Położyłam się i włożyłam słuchawki od mojego telefonu i zaczęłam słuchać Jedne Osiem L – Jak zapomnieć kocham tą nute , po jakieś godzinie słuchania różnych piosenek przyszedł sms .
„ hej śpisz ? .bo ja jakoś nie mogę ~Chris”
Ahh .szybko odpisałam
„Cześć ;* , nie nie śpię ,też nie mogę ; * ~Charice”
„Ahh to dobrze .XDD. wiesz , dzisiejszy pocałunek Justina z tą Sam jesteś na niego zła ? ~Chris”
„Ehh ,wiesz on niech robi co chce , i tak chyba nie jesteśmy już razem ~Charice”
„Zawsze masz mnie XDD. Taa Justin zawsze wolał blondynki XD :D ~Chris”
„Wiesz co Chris ? , cieszę się że Cię mam ;** idę spać ,dobranoc i zboczonych <33”
„Okej , dobranoc i słodkich <333”
Zasnęłam szybko
Obudziły mnie promienie słoneczne. Wstałam wzięłam szybki prysznic ,ubrałam to .wysuszyłam i wyprostowałam , zeszłam na śniadanie a tam Bieber już był ale Ucher również .
-Cześć Ucher –powiedziałam
-Cześć mała – odpowiedziała
-Ehh, -westchnęłam i podeszłam do lodówki ,pomyślałam że zrobie sobie jajecznicę , po zrobionym posiłku usiadłam do stołu zaczęłam jeść , widziałam kontem oka że Justin na mnie parz
- Ucher mógłbyś zostawić nas samych ? – powiedział Just i Ush zaraz się zmył
-Musimy pogadać – powiedział ,siadając bliżej mnie
-Nie mamy o czym - powiedziałam i zaniosłam talerz do zmywarki
-Owszem mamy ,posłuchaj – chciał do kończyć ale ja mu przerwałam
-Niee to Ty posłuchaj , mam dość ,Ciebie ,Twoich narzekań , zazdrości o byle gówno , widać wolisz blondynki ,szczęścia ze Sam .-powiedziałam i wyszłam z kuchni
-Charice zaczekaj to nie tak – krzyknął , a ja wróciłam do kuchni
-A jak ? ,widziałam na własne oczy jak ją całujesz namiętnie pełne uczuć mnie niegdy tak nie całowałeś dlaczego ? bo tak naprawdę mnie nie KOCHASZ ,więc przestań kłamać i mogę się założyć że to jest USTAWKA ..- powiedziałam ,a on przełknął głośno ślinę
-Wiedziałam ,po prostu wiedziałam , nie odzywaj się do mnie – pobiegłam szybko na górę założyłam fioletowe Nike ,wybiegłam z domu płacząc , po drodze wpadłam na Chrisa .
-Ej mała co jest ? –zapytał przytulając mnie do siebie.
-Justin ,ja to była ustawka rozumiesz? Okłamywał mnie – powiedziałam przez płacz
-Ale jak to ? – powiedział
-Normalnie – powiedziałam
-Dobra choć na te lody – powiedział Chris złapał mnie za rękę i poszliśmy do parku .
Gdy doszliśmy stała tam budka z lodami
-To jaki chcesz smak ? –zapytał niebieskooki
-Hmm Czekoladowy –wyszczerzyłam się
-Już się robi –powiedział i po chwili miałam loda w ręku długo gadaliśmy ,śmialiśmy i spacerowaliśmy po parku .
- Charice – nagle zaczął Chris
-Tak ?
-Chciałabyś mi w czymś pomóc ? –zapytał a ja się zaśmiałam
-Pewnie – odpowiedziałam i poczochrałam jego włoski
-To super, choć –ciągnął mnie aż to swojego domu ale po co ?
-Eeeem po co tu przyszliśmy ? –zapytałam
-Nagramy filmik śmieszny na YT
-Buahaha – wybuchłam śmiechem –Ty chyba sobie żartujesz
-Nie choć –powiedział i wytłumaczył mi co mam robić i tak powstał nasz zabawny filmik ,który od razu wrzuciliśmy na YT .Na końcu nawet nie wiedziałam że kamera jest nadal włączona i pocałowałam namiętnie Chrisa .On się jedynie uśmiechnął . I wyłączył .
-Szlag – powiedziałam po cichu ..
-Mówiłaś coś ? –zapytał blondyn
-Nie nie ,wiesz co ja już będę się zbierać –powiedziałam musnęłam lekko policzek chłopaka i wyszłam .Gdy doszłam do domu szybko poszłam do swojego pokoju i weszłam na TT .
„@chrisbeadles To był najlepszy dzień w moim życiu dziękuje :*”.
I wyłączyłam laptopa ,poszłam wziąć prysznic i poszłam spać ..
Następnego dnia ...

Uffff i napisałam jakoś XDD
Krótki wiem ; < .
10 =NN ;D
Kocham Was <333333
Do następnego :***
Ahh i jeszcze coś . Właśnie pojawił się 1 Rozdział na moim drugim blogu { bieberolandia } Zapraszam :***.
Tagi: opowiadanie
29.08.2011 o godz. 23:38

016

- Idiotka - powiedział Justin i zaczął się śmiać i również się rzucił na łóżko moje i zaczął mnie całować oddawałam jego pocałunki...
- Dobra koniec – i zepchnęłam Go z łóżka ..
- Ał ? – powiedział podnosząc się
- Oj . boli ? – zapytałam smutnym głosem
- Tiak - odpowiedział jak małe dziecko
- A gdziee ? – zapytałam przybliżając się do niego
- A tu – powiedział i wskazał na usta
-Ojejej – przybliżyłam się do niego i lekko musnęłam jego usta
- Lepiej ? –zapytałam
- Zdecydowanie – odpowiedział i zniknął za drzwiami
Wstałam z łóżka i podeszłam do swojej walizki i zaczęłam się rozpakowywać zajęło mi to około godziny , później odpaliłam laptopa i weszłam na TT , dodałam nowy wpis
„ Już w domu , oo taak :D .”
Odwiedziłam profil Bieb’sa też dodał nowego Twitta
„ Nareszcie wróciła <3”
Jak to przeczytałam zaśmiałam się lekko ,zerknęłam na zegarek była już 23 : 30 więc postanowiłam że położę się spać , wzięłam moje słodkie piżamki i poszłam do łazienki wzięłam szybki prysznic , założyłam piżamy i położyłam się spać …
Obudziły mnie promienie słońca , sięgnęłam po komórkę żeby zobaczyć , która jest godzina okazało się że jest grubo po 12 ,wstałam poszłam do garderoby wybrać ubrania na dziś. Wybrałam krótkie dżinsowe spodenki i fioletowy t-shirt i do tego fioletowe trampki ,poszłam do łazienki wzięłam dłuższy prysznic ,ubrałam się wcześniej wybrane ciuchy zrobiłam lekki make-up , włosy spięłam w niesfornego koka i zeszłam na dół na śniadanie o dziwno nikogo nie było ,więc postanowiłam zrobić sobie jajecznicę , po zjedzony posiłku . Udałam się do centrum na zakupy ,dawno na nich nie byłam .Pierwsze co weszłam do sklepu H&M kupiłam sobie nową bokserkę koloru siwego i krótkie spodenki dżinsowe z wystającymi kieszeniami .Później poszłam do NIKE ,tam kupiłam sobie nową torebkę ,postanowiłam że pójdę na lody .Wracając z centrum ,poszłam na lody .. , kupiłam sobie 2 kulki czekoladowych , jedząc je wracałam do domu parkiem było tam pełno zakochanych par oraz rodziców z dziećmi zastanawiałam się nad związkiem moim i Justina , przecież on nie ma sensu on Gwiazda Wielkiego Formatu ,a ja ? zwykła dziewczyna z rozmyślań wyrwał mnie czyiś głos poznałam Go to był głos Sam odwróciłam się
- Sam – krzyknęłam i rzuciłam się na dziewczynę tak że obydwie wylądowałyśmy na chodniku
- Co ty tu robisz ? – zapytałam z zaciekawieniem
-Przeprowadziłam się tu razem z rodzicami – zapowiedziała zachwycona
-Jejuuu jak się cieszę – powiedziałam z entuzjazmem
-Ja też – powiedziała
-To co idziemy do mnie ? –zapytałam
-Jasnee – odpowiedziała
Gdy szliśmy do mojego domu odpowiadałyśmy sobie wszystko ,odpowiedziałam jej o Alexie i Justinie ,cieszę się że moja przyjaciółka tu się przeprowadziła jej mogę wszystko powiedzieć jest moją bratnią duszą , rozumie mnie jak nikt inny , po 5 minutach doszliśmy do mojej Villi.
- Łaał – powiedziała Sam i otworzyła szeroko oczy ja to się lekko zaśmiałam , weszliśmy do domu a w salonie Justin i Chris grali w PS .
- Ekhhm – krząknęłam , a oni od razu się odwrócili w moją stronę , pociągnęłam Sam bliżej ich .
- Łaał Chrice ,wróciłaś ,wyładniałaś przez ten rok – powiedział Chris ja tylko się zarumieniłam i posłałam mu uśmiech
-To jest moja przyjaciółka – powiedziałam a Chris na nią spojrzał
-Chris , - powiedział i wystawił do niej rękę
-Sam – powiedziała i uścisnęła dłoń niebieskookiego
-A to jest Justin – wskazałam na chłopaka bacznie przyglądającego się nam
-Sam - powiedziała 2 raz blondynka i posłała mu słodki uśmiech
-Co dziś robicie ? –zapytałam chłopaków
-My ? – spojrzeli na siebie
- E,e nie wasze mamy . jasne że Wy głąby ,- powiedziałam na co Sam zachichotała
- Na razie to nic , a co masz jakiś pomysł ? – zapytał niebieskooki .
- Tak , dziś o 18 robimy maraton filmowy ,Ehm Sam ?- powiedziałam entuzjastycznie
- Tak ? – zapytała
- Max przyjechał z wami ? - zapytałam blondynkę
- Tak ,tak .nie może się doczekać kiedy Cię zobaczy – zaśmiała się
- Ja też , stęskniłam się za nim – powiedziałam i uśmiechnęłam się .
- To co idziemy do mnie ?- zapytała Sam
- Jasne , to do 18 chłopcy – i wyszliśmy .

- Widziałaś jaką Just miał minę kiedy wspomniałaś o Maxie ?- zapytała przyjaciółka
- Nie ,- zaśmiałam się – Ale wiem jaką – powiedziałam i znowu się zaśmiałam ,idąc do domu mojej przyjaciółki ,gadałyśmy o wszystkim normalnie nie brakowało nam tematów ,Gdy doszliśmy do domu blondynki poszłyśmy do salonu a na kanapie siedział ciemno włosy chłopak
- Max ? – krzyknęłam a on momentalnie wstał i rzuciłam się na niego że wylądowaliśmy na podłodze
- Charice ? , ale wyładniałaś - powiedział gapiąc mi się w tęczówki a ja po raz drugi dziś spaliłam buraka .
- Dzięki , ty też wyładniałeś – powiedziałam i się uśmiechnęłam
- Więc dziś u mnie o 18 robimy maraton filmowy i oficjalnie Cię na niego zapraszam – powiedziałam wstając z podłogi
- No nie wiem nie wiem czy przyjdę – droczył się ze mną , on również wstał z podłogi
- Pff, to nie..- powiedziałam obojętnie i poszłam do Sam razem z nią poszłyśmy do jej pokoju weszłyśmy na neta , ja weszłam na swoje konto TT i odwiedziłam profil Biebera dodał nowego
„ I znowu się wszystko wali ? najpierw Alex , a teraz Max . kto to wgl jest ?; <”
Patrzyłam na to ze zdziwieniem JB jest zazdrosny o Maxa dziwne
- Łohohoh. Ależ on jest zazdrosny –powiedziała Sam kiedy przeczytała
- Ehhh on już taki jest – powiedziałam i napisałam
„@justinbieber Max ?to tylko kolega ; > ojj Ty mój zazdrośniku <3”
Zaraz zobaczyłam że mi odpisał
-Ciekawe co – powiedziała Sam zaciekawiona ja też byłam bardzo ciekawa co odpisał
„@charicestones ale czy aby na pewno ? tak tak Twój <3”
Już mu nie odpisałam bo trzeba było się zbierać na maraton ..


Rozdziaaał dupny ale nie mam za bardzo weny :D .
9=NN <333
Kocham Was <333333333

Zapraszam również na mojego nowego bloga{ bieberolandia } już niedługo pojawi się 1 rozdział <3
Tagi: opowiadanie
27.08.2011 o godz. 19:57

015

- Nie mogę Ci powiedzieć obiecałem Charice - powiedział Usher
- No Ush .błagam Cię powiedz ..- błagałem Go żeby mi powiedział
- Nie mogę ,zadzwoń do niej może Ci sama powie - powiedział i gdzieś poszedł.Poszłem do swojego pokoju i włączyłem laptopa i weszłem na TT .i dodałem new wpis
" @charicestones może wreszcie odebrać telefon z łaski swojej ".
Zaraz zauważyłem że Charice odpisała zdziwiłem się o.O
" @justinbieber a nie pomyślałeś że nie chce z Tobą gadać ?"
Zaraz odpisałem
" @charicestones ale jednak teraz ze mną piszesz więc jest jakaś nadzieja ? : > "
Po krótkiej chwili odpisała
" @justinbieber najpierw odpowiesz mi na jedno pytanie ,ale szczerze ; > "
Odp .
" @charicestones pewnie ,wal .; >
Odp
" @justinbieber co łączy Cię z Seleną ? ; >"
łosz kurva . co mam jej odpisać hmm ..
" @charicestones Seleną ? hmmm . to dobra przyjaciółka .; > a Ciebie co łączy z Alexem ? ; > "
Odpisała
" @justinbieber hm to tylko kolega jak narazie ; > ... ja zwijam pa .: > :* "
jak narazie .; / .
" @charicestones .pa :** " i wyłączyłem laptopa ,
Kolejne dni leciały szybko mało jadłem i piłem Usher ,Scoot oraz moja mama się o mnie martwili ,nie wychodziłem na dwór siedziałem ciągle w swoim pokoju .

Rok później

*Oczami Charice*
Dziś mija rok jak jestem w tym ośrodku jednak już wychodzę tak właśnie dziś ,jakimś cudem wyzdrowiałam , a mówiłam wam że ja i Alex jesteśmy parą ? nie także wam mówię , również dziś jest koncert Biebsa na który się wybieramy ..
Wstałam około godziny 12:00 Alex już nie spał gdy zobaczył że wstałam od razu przyszedł do mojego łóżka i pocałował lekko w usta
- o jak miło - powiedziałam i poszłam do łazienki się ubrać , wybrałam na dziś czarne krótkie spodenki i do tego śliczną bluzkę z H&M różową i siwe baleriny ,włosy uczesałam w kucyk i zrobiłam sobie lekki make-up
wyszłam z łazienki i razem z Alexem poszliśmy na obiad po obiedzie weszłam na TT i dodałam new wpis
" Dziś będę się bawić w rytm JB ; > ."
Później zaczęłam rozmowę z Alexem
*Oczami Justina *
Dziś mam koncert w Hiszpanii weszłem na TT i dodałem nowego twitta
" Dziś koncert w gorącej Hiszpanii . Witaj Hiszpanio <3 " następnie zacząłem się przygotowywać do koncertu bo byliśmy już na miejscu miałem próby była już 16:30 za 30 minut koncert miał się zacząć fanki już się schodziły ...
*Oczami Charice *
Gadałam z Alexem gdy spojrzałam na zegarek była już 16:40 więc czas było się zbierać doszliśmy do sali gdzie odbywał się koncert w 10 minut , mieliśmy miejsca w 1 rzędzie , Alex na chwile wyszedł nie wiem czemu koncert się zaczął od Baby , potem Love me ,NSN , OLLG , a nagle zaczął coś mówić do mikrofonu
- Tą piosenkę napisałem dla Charice Stones .- powiedział i usiadł na krześle ,zaczął grać i śpiewać
When I think about life
I think about the future
When I think about music
I think about melody
When I imagine the night,
The day begins
When I imagine an angel
I see Satan
As I think about you
I see your soul,
which is always in my heart.
After our separation, I feel anxiety
Because I was a fool who bewitched your heart,
Cause I was someone who does not deserve for you ....
You will always be with me and you will always fill me
For me, I'm not so I can not go on living ....
You will always be with me and you will always fill me
For me, I'm not so I can not go on living ....
*Oczami Charice*
Rozpłakałam się i zaczęłam wybiegać z sali ...
*Oczami Justina *
Zobaczyłem że jakaś dziewczyna płacząca wybiega z sali spojrzałem głębiej teraz miałem pewność że to Charice
- Charice !!! -krzyknąłem do mikrofonu i pobiegłem za nią a ona podbiegła za budynek a ja za nią tam dostrzegła tego Alexa całującego się z jakąś typiarą zaczęła płakać jeszcze bardziej odwróciła się i zaczęła biec ale wpadła mi w ramiona ..Alex zauważył to ..
- Charice to nie tak , to ona mnie całowała w brew mojej woli - tłumaczył się
- Zostaw ją okej - powiedziałem a Charice jeszcze mocniej wbiła się w mój tors .
- Już dobrze nie płacz , pojedziemy do domu i zapomnisz o nim masz mnie - powiedziałem i pocałowałem ją w głowę.
*Oczami Charice*
Podniosłam głowę do góry i spojrzałam w jego czekoladowe oczy mmm.. i pocałowałam go lekko w usta jednak on oddał pocałunek ,i zaczęliśmy się całować paparazzi robili nam zdjęcia ale nam to nie przeszkadzało liczyliśmy się w tym momencie tylko my i nasz magiczny pocałunek , później poszliśmy do Scoota , Ushera i Pattie , zabraliśmy moje rzeczy ze szpitala i ruszyliśmy w drogę do domu w busie włączyłam laptopa i weszłam na TT i dodałam nowy wpis
" @justinbieber to był najlepszy pocałunek w moim życiu ; > <333 , wreszcie do domu : >. "
Widziałam że Justin też siedzi na TT i zaraz mi odpisał
" Ahh. tak masz rację @charicestones <333 " Gdy to przeczytałam zaśmiałam się lekko i spojrzałam w stronę Biebsa
- I co się tak na mnie patrzysz? - zapytałam
- A co nie mogę ? - odpowiedział pytaniem na pytanie
- Nie nie możesz - odpowiedziałam
- Pfff. mówić to ty se możesz - powiedział ,odłożył laptopa i podszedł do mnie i pocałował w usta ,ja na to tylko się uśmiechnęłam
- Więc.. - zaczęłam
- Więc ?, chcesz być moją dziewczyną ? - zapytał ja spojrzałam w jego tęczówki i pocałowałam
- Taka odpowiedź wystarczy - zapytałam
- Zdecydowanie tak - powiedział i się uśmiechnął , usiadł koło mnie i zaczęliśmy rozmowę ..
Po kilku minutach już byliśmy na miejscu , szybko wbiegłam do domu i pobiegłam do swojego pokoju , weszłam i rzuciłam sie na łóżko
- Nareszcie w domu - krzyknęłam ,
- Idiotka - powiedział Justin i zaczął się śmiać i również się rzucił na łóżko moje i zaczął mnie całować oddawałam jego pocałunki...

~~~~~~~~~~
Rozdział do dupyy ; <<.
ehh ,
Kocham Was <33333333333333
7 = NN <33
Tagi: opowiadanie
26.08.2011 o godz. 15:46

014

*Oczami Justina*
Wstałem o 11:00 , wziąłem szybki prysznic , ubrałem siwą bluzkę na krótki rękaw ,beżowe shorty i Nike za kostkę , weszłem na TT .zobaczyłem że Charice dodała nowego TT. to co przeczytałem nie wierzyłem w to poznała tam kogoś ..zabolało..
dodałem wpis " Fajniee , życzę dobrej zabawy !. czemu to tak boli ? : < " ..rozmyślałem o niej gdy nagle zadzwonił mój telefon na wyświetlaczu widniało "Selena <3 " odebrałem
*Rozmowa Telefoniczna *
- Cześć Sel - powiedziałem radośnie
- Cześć JB - usłyszałem jej aksamitny głos
- Chciałaś coś że dzwonisz? - zapytałem
- Tak właściwie to tak .- przerwała
- No wal śmiało - powiedziałem
- Masz może ochotę wyskoczyć gdzieś ze mną ? - zapytała niepewnie
- Jasne że tak , będę po Ciebie za 10 min paa - powiedziałem i się rozłączyłem , schowałem tel do kieszeni ubrałem moją czapkę fioletową NY ..i wyszedłem po 10 minutach byłem już pod domem Seleny ona akurat wychodziła
- Cześć - powiedziała i uśmiechnęła się promiennie
- Cześć - i przytuliłem ją na przywitanie
- To co robimy ?- zapytałem
- hmm . może idziemy na plaże - zapytała
- okeeej - zaczęliśmy iść w stronę plaży rozmawiając o wszystkim
* Oczami Seleny*
Przy Justinie czułam się sobą , nie musiałam nikogo udawać , idąc na plażę , gadaliśmy o wszystkim ale wiedziałam że coś Go gryzie
- Justin - powiedziałam Cicho ale na tyle głośno że usłyszał
- Tak ? - odpowiedział
- Gryzie cię coś , możesz mi powiedzieć o co chodzi ? - powiedziałam
- Ehm , poznałem dziewczynę była moją partnerką do teledysku Baby . zakochałem się w niej , powiedziałem jej to a ona powiedziała że ma BIAŁACZKĘ rozumiesz BIAŁACZKĘ jej ojcem jest Usher więc mieszka ze mną ale od razu po przyjeździe do LA ona wyjechała bóg wie gdzie.. i poznała tam jakiego Alexa i się w nim zakochała. a ja ? . ja jestem dla niej nic nie znaczącym śmieciem - rozpłakał się
- Justin .. skąd wiesz? może znaczysz dla niej więcej niż myślisz musisz w to wierzyć a będzie dobrze zobaczysz ona wróci będzie już zdrowa i będzie razem na dobre i na złe po kilku latach będą po LA latały małe Bieberki ..- on na moje słowa się uśmiechnął
- Dziękuje dziękuje że Cię mam - powiedział
- Dobra koniec mazania idziemy do wody ? - zapytał '
- Jasne .- odpowiedziałam i zaczęliśmy się chlapać
*Oczami Charice*
Wstałam około godziny 11 : 30 , poszłam do łazienki ubrałam różową bokserkę ,krótkie czarne spodenki i trampki koloru siwego..wyszłam z łazienki ,a Alex już nie spał
- Łohohoho ale laska z Ciebie - powiedział i się szeroko uśmiechnął
- Pff daruj sobie - odpowiedziałam mu , poszłam na śniadanie płatki z mlekiem jadłam i jadłam gdy nagle przysiadł się do mnie doktor i powiedział że dziś mogę wyjść zwiedzić Hiszpanie ucieszyłam się i od razu poszłam do Alexa i powiedziałam mu o tym , i od razu wybraliśmy się na zwiedzanie Hiszpanii , spacerowaliśmy ulicami Hiszpanii ,śmiejąc się i gadając o wszystkim .Weszliśmy do centrum handlowego kupiłam sobie zajebistą bluzkę z H&M i buty Nike fioletowe za kostkę i dużo innych rzeczy potem poszliśmy na pizze , kupiłam sobie Frugo i zaczęłam pić , jak ja kocham ten napój potem po drodze weszliśmy do sklepu z prasą i zobaczyłam okładkę Bravo . był tam Justin przytulającą Selene..i nagłówek " Justin już ma nową dziewczynę "Jelena" " ..rozpłakałam się , rzuciłam prasą na ziemie i uciekłam ze sklepu do jakiegoś parku zobaczyłam że Alex za mną biegnie ale nie zdołał mnie do gonić i nie widział gdzie uciekłam na miejscu rozpłakałam się na dobra dlaczego on mi to robi ? dlaczego ? nawet nie wie co do niego czuje ! .pomyślałam że zadzwonie do taty
pi pi pi
*Rozmowa Telefoniczna*
- Cześć Usher - powiedziałam
- Czeeeść Chrice - usłyszałam z daleka dobiegający głos Justina ! Faken będzie chciał ze mną gadać..
- Co tam u Ciebie ?- zapytał
- A dobrze , jakoś się trzymam .a u Ciebie ? - zapytałam
- A też dobrze ,wiesz co Justin chce z Tobą gadać ,
- Nie nie dawaj mu słuchawki - ale nie stety Justin to słyszał
- Niby dlaczego ? nie chcesz ze mną gadać ? - powiedział zdenerwowany
- ....- cisza
- Chrice ! - krzyknął ,odłączyłam się
*Oczami Justina*
Wchodząc do kuchni usłyszałem że Usher z kimś gada przez fona po chwili usłyszałem że rozmawia z Charice ,chciałem od niego telefon ale Chrice nie chciała ze mną rozmawiać nie wiem dlaczego ..
- Justin ? .widziałeś nową okładkę magazynu Bravo ? - zapytał naglę Usher
- Niee..- powiedziałem a on rzucił mi prasę zobaczyłem moje zdj i Seleny którą przytulam FUCK , przecież to przyjaciółka tylko przyjaciółka ..
- I co na to powiesz ?- powiedział Usher
- E.e to tylko , to tylko przyjaciółka ! - krzyknąłem
- Justin ogar ! , wiesz , wiem dlaczego Charice nie chciała z Tobą gadać - powiedział a mnie zamurowało on coś wiedział czego ja nie wiem ..
- No powiedz mi czemu ?! - powiedziałem zdenerwowany..
~~~~~~~~~~
CDN .
buaha XD
ROZDZIAŁ DO DUPY JAK ZAWSZE Z RESZTĄ
..KOCHAM WAS ! <33333. hey baby oł baby !:*
10 = NN :D
<3
Tagi: opowiadanie
21.08.2011 o godz. 22:41

013

*Oczami Justina *
Patrzyłem jak odjeżdża taksówka w której siedzi Charice nagle zniknęła z pola widzenia , wszedłem do domu , pobiegłem do swojego pokoju i rzuciłem się na łóżko ,wziąłem laptopa na kolanach i wszedłem na TT , wszedłem na profil Charice o.O dodał nowy wpis " Ehhm musiałam to zrobić to takie trudne , nie chciałam nic wam Tobie mówić , żebyś się nie martwił ,a teraz będziesz : < eh . życie jest nie sprawiedliwe : / " .
ahh nie miałem nawet ochoty odpisywać moim fanom .Położyłem się , zamknąłem oczy i rozmyślałem o Charice co ona teraz robi czy już jest w samolocie czy też nie .. nie wiadomo kiedy zasnąłem ...
*Oczami Charice*
Wstałam około godziny 11:02 ,spojrzałam w lewą stronę i ktoś leżał na drugim łóżku w mojej sali już nie tylko mojej
to był chłopak , miał blond włosy , i był średniego wzrostu wstałam z łóżka a ten koleś się na mnie spojrzał
- oo już wstałaś - powiedział nie znany mi chłopak..
- Jak widać tak - odpowiedziałam i lekko się uśmiechnęłam
- I jak się spało ? - zapytał , był całkiem miły
- A dobrze, chyba - odpowiedziałam nie pewnie
- Chyba ? hmm, a tak w ogóle to jestem Alex miło mi podszedł i wyciągnął w moją stronę dłoń
- Charice , mi również - i uścisnęłam jego dłoń a on mnie pocałował w tą dłoń i się uśmiechnął , Usiadłam z powrotem na łóżko i włączyłam mojego laptopa , weszłam na TT i profil Biebera nie miał żadnego nowego wpisu od tamtego co napisał w samolocie do LA , napisałam nowego twitta " Ah jestem już na miejscu , mam nadzieje że tu pomogą mi zawalczyć tą chorobę " wyłączyłam TT i weszłam na gg , oczywiście na niewidok Justin miał opis o.O " ehm.. na lodach ,ale bez Ciebie to nie to samo ! ; ( " ah łezka zakręciła mi się w oku ,i delikatnie spadała po moim policzku ..,
*Oczami Justina *
Wstałem o godzinie 10:00 , poszedłem do łazienki się ogarnąć założyłem , siwą bluzkę na krótki rękaw i krótkie shorty ,zeszedłem na dół zrobiłem sobie na śniadanie tosty z serem ,nagle zadzwonił mój telefon z myślą że to może być Charice pobiegłem na górę o mało co się nie przewaliłem spojrzałem na wyświetlacz a tam napis " Scoot" , zrezygnowany odebrałem
*Rozmowa telefoniczna*
- Cześć młody - powiedział Scoot
- Tsa siema - powiedziałem smutno
- Co jest ?! nie załamuj się ona wyzdrowieje i wróci zobaczysz , a ja mam do Ciebie sprawę - powiedział Scooter
- Mhm jaką ? - powiedziałem obojętnie
- Pójdziesz z Seleną na lody - powiedział stanowczym głosem
- Eee , nie sorry nie mam ochoty - odpowiedziałem
- A co mnie to interesuje ?! masz iść i koniec o 11. w parku - powiedział i się rozłączył , sprawdziłem ,która godzina była już 10:40 . w życiu nie zdążę ! szybko założyłem moje Nike za kostkę fioletowe i pobiegłem do parku tam na ławce już czekała czarnowłosa piękność ,podszedłem do ławki
- Cześć - powiedziałem a ona odwróciła się w moją stronę
- Cześć Justin - powiedziała i przytuliła mnie na przywitanie .
- To co idziemy na te lody ? - zapytałem patrząc w jej brązowe włosy
- Pewnie - odpowiedziała i ruszyła do budki z lodami .
- Jaki chcesz smak ? ja stawiam - powiedziałem
- Czekoladowy - powiedziała i uśmiechnęła się promiennie
- Już się robi - powiedziałem kupiłem dwa czekoladowe lody i jeden podałem Selenie
- Proszę - i wyszczerzyłem się
- Dzięki - ona również się wyszczerzyła
- To co teraz robimy ? - zapytała
- hmm pomyślmy , może obiad ? - zaproponowałem
- Pewnie .,chodźmy - powiedziała szliśmy w ciszy gdy doszliśmy do restauracji zajęliśmy stolik , zamówiliśmy spaghetti , i po paru minutach przynieśli nasze zamówienie , podczas jedzenia obiadu , razem z Sel śmialiśmy się i gadaliśmy było super , Selena to na prawdę suuper dziewczyna ,.wybiła godzina 13:30 odprowadziłem Selenę do domu i na pożegnanie musnąłem jej polik około godziny 14 byłem w domu , poszedłem do swojego pokoju odpaliłem laptopa i wszedłem na TT oraz profil Charice o.O dodała nowego twitta , przeczytałem i ja również dodałem nowego o treści " Ciesze się że się dziś z Tobą spotkałem ,dzięki Tobie moje życie ma sens ! ; * ." ,wyłączyłem TT i włączyłem gg zmieniłem opis na " Dziękuje za dzisiejszy dzień " ..wyłączyłem laptopa , i poszedłem do ogrodu ..
* Oczami Charice*
Przez cały czas gadałam z Alexem , to naprawdę świetny chłopak polubiłam Go .
- Obejrzymy wieczorem jakiś film ? - zaproponował Alex a ja bez zastanowienia się zgodziłam , weszłam z powrotem na TT , zobaczyłam Justina nowego twitta łzy zaczęły mi spływać po policzkach nagle Alex mnie zaczął przytulać
- Nie warto marnować łez na niego - powiedział Alex ohh jak dobrze że Go mam , ja nie byłam gorsza i też dodałam new twitta o treści " Ahh Alex jak dobrze że Cię mam nie wiem jak bym tu wytrzymała bez Ciebie <3333." . opis na GG też zmieniłam na " Z Alexem maraton filmowy ! :* " . zadowolona z tego co zrobiłam zaczęłam znowu rozmawiać z Alexem nadszedł wieczór , poszliśmy na stołówkę zjeść jakieś kanapeczki i wróciliśmy do sali , zaczęliśmy oglądać film ja upierałam się nad " A walk to remember " a Alex za " Droga bez ucieczki " wreszcie wypadło na to że oglądamy " Droga bez ucieczki " w trakcie filmu były nie które straszne sceny to wtulałam się w tors Alexa , on tylko obejmował mnie ramieniem i cały czas powtarzał " To tylko film mała " ah jak on słodko mówi te "mała" ,dobra nie ważne po filmie poszłam się umyć i położyłam się spać to samo zrobił Alex ..

~~~~
Dziękuuuje za wszystkie komentaarze !
Rozdział do duuuupyyy !! ; (( .
łoohooo . no to 15komów = NN :D
KOCHAM WAS !♥♥♥♥♥♥♥
Tagi: opowiadanie
15.08.2011 o godz. 20:18

012

- Just ja ja ja mam ..- jąkałam się
- Co masz ?! powiedz mi proszę - mówił Bieber
- Mam białaczkę ! - krzyknęłam i zaczęłam ryczeć jak małe dziecko które nie dostało zabawki
- Ale jak to?! . przecież masz dopiero 17 lat.!! i nie wyglądasz jakbyś miała białaczkę - mówił zdenerwowany Justin
- Choruje od roku , leki przestały działać , mama zapisała mnie na jakieś leczenie czy coś , właśnie dostałam list że mnie przyjęli - łkałam
- Co ? wyjeżdżasz ? kiedy ? gdzie ? - zadawał mi mnóstwo pytań
- Tak wyjeżdżam , eh jutro jak już będziemy w LA , nie mogę powiedzieć gdzie ,przepraszam i jeszcze jedno nie szukaj mnie ani nie dzwoń , jak umrę dowiedzie się - mówiłam przez płacz
- Ale nie może , ja ja ja Cię potrzebuje Charice !. - krzyknął
- Przykro mi - powiedziałam i pobiegłam do hotelu , tam zaczęłam się pakować i rozmyślać , niedługo mieliśmy wyjeżdżać do LA ....
*Oczami Biebera*
Charice ma białaczkę ,dlaczego ONA ! dlaczego ?! -rozmyślałem , siedząc na ławce w parku , ja nie chce jej stracić jest dla mnie ważne strasznie ważna szedłem ścieżkami parku . spojrzałem na godzinę była 20:00 łał na rozmyślaniu spędziłem aż 4 godziny musiałem szybko wracać bo o 21:30 mieliśmy samolot do LA .wbiegłem do mojego apartamentu i Charice jej walizki były spakowane ale jej osoby nie było w pokoju , hmm spakowałem walizki i pobiegłem jej szukać , znalazłem ją w hotelowym holu siedziała i pisała coś w jakimś zeszycie .
*Oczami Charice*
Właśnie spisywałam mój dzisiejszy dzień do pamiętnika , gdy nagle zobaczyłam w oddali znajomą mi postać te ciemne blond włosy , i te czekoladowe oczy tej postaci nie da się zapomnieć a jest nią nie kto inny jak Justin Bieber chwile na niego popatrzałam i znowu zaczęłam bazgrać w zeszycie ,nie zauważyłam nawet gdy on już siedział obok mnie .
- Charice - lekko odgarnął mi włosy z twarzy
- Co ? - zapytałam
- Ja zawsze będę z Tobą , będę tu - dotknął tam gdzie leży serce
- Justin ..- nie wiedziałam co powiedzieć
- Tak ?
Nic nie odpowiedziałam tylko lekko Go cmoknęłam w usta i do ucha mu powiedziałam dziękuje .
- Dzieciaki ! - krzyknął Usher nawet nie wiedziałam skąd on się wziął .
- Tak Usher ?! - powiedzieliśmy razem
- Więc jesteście już spakowani ? i co macie takie grobowe miny ? - zapytał
- Tak spakowani - odpowiedział Just .
- A czemu macie takie grobowe miny ?- zapytał ponownie
- A nie ważne - odpowiedziałam
- Ty mu o tym nie powiedziałaś ?! - zaczął Just
- Ale o czym ? - dopytywał się Usher
- O niczym , jasne - odpowiedziałem
- Ona ma białaczkę - powiedział Just
- Dziękuje bardzo ci dziękuje Panie GWIAZDO ! - krzyknęłam
- Jak to masz białaczkę ? - pytał Usher
- Normalnie . - krzyknęłam i pobiegłam do apartamentu
*Oczami Justina*
- Jak to ona ma białaczkę ? -zapytał Usher
- Nie wiem , choruje od roku , leki przestają działać i wyjeżdża gdzieś na leczenie daleko od LA - powiedziałem
- Ale dlaczego mi nie chciała powiedzieć a Tobie powiedziała ? - zapytał Usher - już nic nie rozumiem .
- Pewnie nie chciała Cię martwić .- powiedziałem
- Musimy się zbierać..
*Oczami Charice*
Po 15 minutach byliśmy już na lotnisku , uparłam się i siedziałam sama , słuchałam całą drogę muzyki i rozmyślałam czy jeszcze będę żyć czy nie , tak minęła mi cała droga później pojechałam do domu mojego ojca. Tam szybko znalazłam swój pokoju bo na jednych drzwiach było napisane Charice , i pokój był fioletowy mój ulubiony kolor aw, szybko wybrałam rzeczy na wyjazd i byłam spakowana ..weszłam na Twittera dawno tego nie robiłam , weszłam na Justina o.O jak byliśmy w samolocie dodał new twitta " Dlaczego ludzie, których się kocha odchodzą tak naglę :< " .
ahh. szybko się umyłam ,ubrałam czarne rurki , fioletową koszulkę i fioletowe trampki.. wzięłam walizki pożegnałam się z tatą i Justem i pojechałam na lotnisko , tam spędziłam około 15 minut aż wreszcie znalazłam się w samolocie w czasie drogi czytałam różne pisemka z różnymi gwiazdami., nareszcie doleciałam wyszłam z samolotu wzięłam walizki , wyszłam z lotniska i krzyknęłam po cichu
- Witaj HISZPANIO ! - i się uśmiechnęłam poszłam po taksówkę podałam adres szpitala i mnie tam zawiozła po 20 minutach byłam na miejscu , pielęgniarka zaprowadziła mnie do mojej sali tam się rozpakowałam , umyłam , ubrałam w piżamkę i zmęczona dniem poszłam spać ..
~~~~~~~~~~~~
Macie New Rozdział !
rozdział do DUPY jak zawsze : < .
Kocham Was ! <3
20 komów = NN ;D<3333
Tagi: opowiadanie
12.08.2011 o godz. 21:10

011

Gdy dojechaliśmy na miejsce tam czekała na nas szokująca wiadomość , może nie nas a mnie ..
- Witam waas ! - powiedział reżyser .
- Cześć - powiedzieliśmy w trzech równo
- Mam dla was nową wiadomość ! ..- powiedział
- Na końcu teledysku wasza dwójka - pokazał na mnie i Justina - pocałujecie się ..- powiedział , ja stałam jak wryta a Justin się uśmiechał .
- Pan żartuje prawda ?!, ja nie będę się z nim całoować ! - powiedziałam .
- Ehm musisz . - powiedział . Ja poszłam do garderoby się przebrać i umalować ..wyszłam i już kręciliśmy teledysk gdy nadszedł koniec więc czas na scene z pocałunkiem . powoli zbliżaliśmy się do siebie nagle jego usta dotknęły moich całował tak delikatnie ja oddawałam pocałunki oderwaliśmy się od od siebie i się uśmiechnęliśmy .
- Dobra gołąbeczki .całus miał trwać 5 sekund a nie 5 minuut - powiedział reżyser a ja strzeliłam buraka .
- Okeeej. - powiedziałam i sobie poszłam , weszłam do garderoby a za mną Bieber
- Mmmm to było coś - powiedział
- Ale o co Ci chodzi ? - zapytałam odwracając się do niego
- O pocałunek . mm . był taki inny..,- rozmarzył się { XD }
- Ahaaa. - przeciągnęłam
- Muszę Ci coś powiedzieć Charice .! - powiedział zmieszany Biebs
- Powiedz że się we mnie nie zakochałeś ! - powiedziałam trzęsącym głosem .
- Nie mogę , zakochałem się w Tobie Charice - powiedział podchodząc do mnie
- Ale.. - chciałam dokończyć ale Just zamknął mi usta swoimi
- Ciiii. czy Ty czujesz to co ja ? - powiedział .patrzy mi się w oczy , spuściłam wzrok
- Just ja nie mogę ja ja ja .. - nie mogłam nic powiedzieć , trzęsłam się
- Co Ty ? - zapytał Just .
- Nie moge Ci tego powiedzieć , może kiedy indziej przepraszam - powiedziałam i wybiegłam z garderoby pobiegłam do pobliskiego parku i tam przesiedziałam około 2 godzin , wyjęłam komórkę z torebki a tam 150 nieodebranych połączeń od Justina i 100 od Ushera + 100 wiadomości od Justa typu " Gdzie Ty jesteś Charice , martwie się . zadzwoń ! " ., zaczęłam płakać , gdy naglę ktoś mnie przytulił zobaczyłam Justina
- Ciii już ,nie płacz - mówił mi do ucha .
- Justin . - przytuliłam się do niego mocniej,
- Więc powiesz mi o co chodziło Ci w garderobie ?! - powiedział Bieber .
- Ja nie mogę ..- powiedziałam
- No powiedz mi o co chodzi ?! ukrywasz coś przede mną o co chodzi ?! - zaczął się drzeć
- Just. ja ja ja mam ....
CDN , przepraszam że dopiero teraz ale jakoś nie mogłam się skupić ,, ROZDZIAŁ JEST DO DUPY ! : < .. Trochę zmieniłam teledysk " BABY " Justina bo nie ma w nim pocałunku a ja zrobiłam jak coś sorry XD :D
18= NN ;d
Kocham Was ! <33333 .
Tagi: opowiadanie
07.08.2011 o godz. 19:50

010

Weszliśmy i tam zobaczyliśmy jak Pattie całuje się ze Scooterem ?!
- Eee, mamo ? - powiedział zdziwiony Justin
- o Justin , Charice bo my właśnie ten no - Pattie nie wiedziała co powiedzieć .
- Pattie możemy już im o tym powiedzieć ,- zaczął Scoot .
- Ale o czym, ?!?! - zapytał nerwowo Justin .
- No bo ja i Pattie jesteśmy zaręczeni ..- powiedział nie pewnie Scooter .
- łaaaaaaał .! - krzyknął zdziwiony Just .
- Super ,! - powiedziałam i przytuliłam Pattie i Scoota .
- A Ty Justin ? - powiedziała Pattie .
- Ale co ja ?!!? - powiedział zdenerwowany . Podeszłam do niego i przytuliłam . Powiedziałam mu na ucho
- Ejj. no ehm masz ich przytulić pokaż im że cieszysz się z ich szczęścia ze szczęścia swojej mamy .- on jedynie się uśmiechnął i poszedł przytulić się z Pattie a potem ze Scooterem .
- Ciszę się - powiedział Bieber i uśmiechnął się do mnie a ja odwzajemniłam uśmiech .
- To my was zostawiamy już samych - powiedziała Pattie i wyszli . Nagle zadzwonił telefon Justina
* Oczami Justina *
* Rozmowa telefoniczna*
- Siemaa ,Just. -powiedział Usher
- No Siema , - odpowiedziałem
- Jutro jest ostatnie nagranie teledyskuu więc o 9:00 macie już być gotowi okej. to wszystko narazie - powiedział
- Narazie - powiedziałem i się rozłączyłem
* koniec rozmowy *
* oczami Charice*
- Kto dzwonił? - zapytałam
- Usher jutro mamy ostatnie nagranie na 9:00 mamy już być gotowi a potem wracamy już do domu !! - powiedział ucieszony i mnie przytulił
- EJ nie pozwalaj sobie za dużo i odepchnęłam Go od siebie
- Ahh sorry , -powiedział .
- Spoko .- uśmiechnęłam się .
- No to co robimy ? - zapytał .
- Hmm. nie wiem jak Ty ale ja idę spać
- Aha to dobranoc .- powiedział
Poszłam do łazienki umyłam się ubrała się w piżamy i poszłam spać , rano wstałam o 8:00. znaczy ja sama nie wstałam tylko ten idiota { Justin } mnie obudził skakał po łóżku aż z niego spadłam ..,
- Ty idioto ! - krzyknęłam i walnęłam go z całej siły poduszką .
- Ał! .to bolało ! - i zaczęła się bitwa na poduszki po 15 minutach uciekłam do łazienki i się zamknęłam .
- Ejjj.! otwieraj ! bo wywarze drzwi !. - krzyknął Just,
- Pfff, tylko spróbuj .! - ja w tym czasie się ubierałam i uczesałam gotowa wyszłam z łazienki ,Just dziwnie się na mnie patrzył
- Ehm mamy jeszcze 5 min więc musimy już schodzić - powiedział i pociągnął mnie za rękę i zeszliśmy na dół nawet nie zauważyłam że Just ciągle trzyma mnie za rękę i Ush się dziwnie patrzał .
- Ej to nie tak jak myślisz bo on mnie ciągnął żebym szybciej szła nie że jesteśmy parą czy coś .- powiedziałam szybko i odrazu puściłam rękę Justina
- Dobra dobra spokojnie - powiedział Ush .
- Okej to mozemy już jechać - powiedział Justin i pojechaliśmy do studia tam czekała na nas nowa szokująca wiadomość ....
CDN
Przepraszaaaaaaaam! że długo nie pisałam ale nie wiedziałam jak napisać i nie miałam weny wiem że ten rozdział jest do DUPY!!!!!!!!!!! , eh ..
Ten rozdział dedykuje TRUELOVE

15 komentarzy = NN
Zapraszam również na justinolandia.bloblo.pl
Kocham Was ! <333333333333333
Tagi: opowiadanie
21.07.2011 o godz. 16:43

009

Ten koleś zdjął czapkę i kaptur i ujrzałam JUSTINA ?!
- Charice ? / Justin ? - krzyknęliśmy razem
- Aha ,czyli wy już się znacie - powiedział blondyn
- Co Ty tu robisz razem z nim ? - zapytał wkurzony Justin pokazując palcem na Chaza .
- Zaprosił mnie na lody - powiedziałam spokojnie
- A wy skąd się znacie ? -zapytał mnie i Biebera blondyn
- To jest moja ... - Justin chciał dokończyć ale Chaz dokończył za niego
- .. dziewczyna
- haha - zaśmiałam się
- Tak no właśnie dziewczyna - potwierdził Biber
- Chciałbś - powiedziałam
- Czyli jesteście parą czy nie ?! -zapytał znowu blondyn
- Tak / Nie - i znowu odpowiedzieliśmy razem .
- Okej okej , wiesz Charice , Justin to mój przyjaciel więc chyba wierze mu i nie wiem po co dawałaś mi nadzieje skoro chodzisz z nim - powiedział Chaz.
- Że co ?! ja Ci dawałam nadzieje KOLEŚ ! ja nawet Cię nie znam ! . - krzyknęłam i pobiegłam do parku usiadłam przy fontannie i zaczęłam śpiewać .
Śpisz pięknie tak
Po kątach cisza gra
Szkoda słów...
Resztę dopowie księżyc
Śpisz, staram się
Oddychać szeptem
Pościel jeszcze pachnie
Ogniem naszych ciał

Kiedyś znajdę dla nas dom
Z wielkim oknem na świat
Znowu zaczniesz ufać mi
Nie pozwolę Ci się bać
Kiedyś wszystkie czarne dni
Obrócimy w dobry żart
Znowu będziesz ufał mi
Teraz śpij...

Wiem, dobrze wiem
Potrafię ranić tak jak nikt, przykro mi
Nie wiem co robić, gdy płaczesz
Już nie śmiejesz się - jak kiedyś
Wszystko jest inaczej...
Kolejny raz proszę Cię o ostatnią szansę
- Ślicznie śpiewasz - usłyszałam za sobą głos Justina
- Czego chcesz Biber! - krzyknęłam
- Chciałem z Tobą porozmawiać , słuchaj pewnie zastanawiasz się dlaczego powiedziałem Chazowi że jesteś moją dziewczyną powiedziałem tak ponieważ , może Cię zranić a tego się właśnie boję , ehh słuchaj Chaz to babiarz nie da Ci spokoju dopóki Cię nie zaliczy najpierw zrobi tak że Ty się w nim zakochasz tak że nawet oddasz mu się a on to wykorzysta wykorzysta Ciebie a za 2 dni by z Tobą zerwał cierpiała byś a ja razem z Tobą , dlatego musiałem tak powiedzieć moich dziewczyn on nawet nie waży się tknąć więc dlatego tak powiedziałem jakby nic wtedy nie powiedział a on by Cię zranił nie wybaczył bym sob ie tego rozumiesz ?? - on gadał i gadał a ja go uważnie słuchałam
- Czyli zależy Ci na mnie ? chciałeś mnie chronić ? - zapytałam i spojrzałam na niego .
- Tak właśnie tak ! - powiedział.
- Ale ze mnie idiotka - pomyślałam ja go tak traktowałam a on mnie teraz uratował od tragedii
- Przepraszał Justin wybacz mi ! - rozpłakałam się i wtuliłam się w jego tors .
- Ty ? ty nie masz za co mnie przepraszać słuchaj to ja przepraszam za słowa za czyny przez które cierpiałaś to moja wina wybaczysz mi ?! - zapytał
- Jasne że tak Justin .- spojrzałam na niego
- Ojj koniec tych łez idziemy na gofry ! - powiedział ucieszony .
- Okej - powiedział i poszliśmy Justin mi postawił gofra idąc do domu gadaliśmy śmialiśmy się ale o dziwo nie kłóciliśmy się chyba już się pogodziliśmy i ja zakończyłam topór wojenny { haha } . Gdy wróciliśmy do hotelu , weszliśmy do pokoju a tam zobaczyliśmy ....
CDN .
KOCHAM WAS !!!! . Ten rozdział dedykuje Niczyja09 aahhh dzięki że mnie wspierałaś , jak ktoś chce dedyk do następnego rozdziału niech pisze przy swoich komentarzach do rozdziału !. ;D
Do następnego kochani ! <33333
Tagi: opowiadanie
03.07.2011 o godz. 20:31
Przepraszam ! ale na razie nie będzie nowego rozdziału , nie mam weny że by ten rozdział trzymał się kupy jeszcze raz przepraszam wasza Choco : )
Tagi: opowiadanie
29.06.2011 o godz. 15:56

008

- No Usheer , wyduś to z siebie - powiedziałam zniecierpliwiona .
- Charice ja jestem Twoim ojcem - powiedział .
- Ooł .suuuupeeeeeer!!!!!!!!!. - krzyknęła i mocno Go przytuliłam .
- OoO Co się stało ? - zapytał Justin wchodzący do pokoju .
- Usher to mój ojciec .- powiedziałam z zadowoleniem .
- CO ?! oOOOOo .I mi nie powiedziałeś no eej to jest nie fair jesteśmy przyjaciółmi . - powiedział JB .
- Sorry ale nie mogłem .
- Taaaaa jasne
- Więc Charice zamieszkasz ze mną i Justinem .- pow, Ush.
- CO z nim / z nią ? - krzyknęliśmy razem z J.
- To ja już wolę iść do domu dziecka - powiedziałam .
- Charice nie przesadzaj .- Usher .
- Nie przesadzam nie chcę mieszkać z nim pod jednym dachem - powiedziałam
- Możecie przestać! macie się dogadać i gówno mnie to obchodzi czy chcecie czy nie będziecie razem mieszkać za 10 min na dole jedziemy dziś drugi raz na plan bo w poniedziałek oni nie mogą więc zbierać się i za 10 min widzę was na dole - powiedział zdenerwowany Usher i wyszedł
- E okej musimy się jakoś dogadać - powiedział Bieber
- Chyba Cię głowa boli .- powiedziałam i poszłam do łazienki poprawiłam makijaż i włosy , poszłam na dół tam już czekał Usher po 10 min pan gwiazda raczył się pojawić pojechaliśmy na plan . Na miejscu zrobili mi makijaż ubrali w ciuchy do teledysku i zaczęliśmy kręcić dalsze momenty . Nadszedł czas kiedy on do mnie podchodzi chce tak jakby mnie pocałować ale ja go odpycham tak go odepchnęłam że się przewalił .
- Co Ty robisz ?- krzyknął pan gwiazda
- Hmmmm.co ja robię ? , odepchnęłam Cię tak jak mi kazali - uśmiechnęłam się szyderczo .
- Ale kurwa nie tak mocno .- powiedział wstając .
- Justin ! . uspokójcie się czy całe życie będziecie się tak zachowywać .
- Sorry ale ja niedługo wyjeżdżam więc będzie tak jak dawniej - powiedziałam odchodząc do garderoby
- NIE ! nie ma mowy zostajesz i zamieszkasz ze mną bo jestem Twoim ojcem .
- Macie się dogadać - powiedział znowu Ush
- Ja się z nim nie dogadam .- powiedziałam
- Charice czemu ? -teraz wtrącił się Justin
- Czemu ?! to nie pamiętasz jak nazwałeś mnie pustakiem i plastikiem .?! - krzyknęłam
- Ale to było dawno nie możesz o tym zapomnieć - pow.J.
- Zapomnieć ?! . nie nie mogę i co może jeszcze jakby nigdy nic mieszkać z Tobą po jednym dachem - powiedziałam wkurzona
- No tak .
- Chyba śnisz. ! -krzyknęłam , wzięłam swoje rzeczy i poszłam na pieszo do hotelu po drodze poszłam na lody i spacerkiem wróciłam do domu był upalny dzień więc pomyślałam że pójdę na plażę ubrałam strój na niego fioletową sukienkę w białe kwiaty , włożyłam do torebki najpotrzebniejsze rzeczy i wyszłam . Na plaży rozłożyłam ręcznik zdjęłam sukienkę i położyłam się na ręczniku . Włączyłam mp4 i akurat leciało Nicole ft 50 cent -right there . Nuciłam sobie a raczej myślałam że nucę .
- Ładnie śpiewasz - powiedział ktoś , otworzyłam oczy i ujrzałam blondyna z niebieskimi oczętami .
- Ahha dzięki - uśmiechnęłam się .
- Jak się nazywasz ? - zapytał nie śmiało
- Charice a Ty ?
- Chaz , więc Charice masz może ochotę na lody ?
- Tak pewnie - ubrałam sukienkę , spakowałam wszystkie moje rzeczy do torby i poszłam razem z Chazem na lody .
- Jaki chcesz smak ? - zapytał
- Czekoladowy - zmówił lody i wrócił
- Proszę
- Dzięki - uśmiechnęłam się znowu xD naglę podszedł do nas jakiś koleś miał na sobie siwą bluzę z kapturem który miał na głowie , okularami przeciwsłonecznymi na nosie XD i czarnymi rurkami loool że mu nie jest gorąco to ja nie wiem.
- Oł Poznaj mojego kolegę - koleś zdjął kaptur i okulary i zobaczyłam....

CDN , Dziękuje za tyle komentarzy ;****
Do następnego ! <33
Tagi: opowiadanie
23.06.2011 o godz. 13:47