heart on fire.

I nagle zdajesz sobie sprawę, że to nie była tylko miłość. To było całe Twoje życie.

Login:
Hasło:
Zarejestruj się!

http://trying-not-to-love.blogspot.com/ mój nowy bloggg o JB wchodźcie i komentujcie proszę :*.
Tagi: opowiadanie
02.04.2013 o godz. 17:29
siema ;d. tutaj już nie wrócę ale jestem teraz pod tym adresem : http://trying-not-to-love.blogspot.com/ , jest już prolog i rozdział pierwszy ;d mam nadzieje ,że ktoś mnie jeszcze pamięta : > , no więc do zobaczenia na trying not to love. :D.
Tagi: opowiadanie.
28.12.2012 o godz. 16:10
Każdy dzień był ponury bo nie było go , nie wiem dlaczego ale czułam wewnętrzną pustkę dlatego ,że go nie było obok. Nie wiem dlaczego ale od kiedy go zobaczyłam poczułam silną więź do niego może to nie zakochanie ,zauroczenie i inne tego typu rzeczy tylko po porostu przyjacielską wieź . Dowiedziałam się ,że Pattie została , więc następnego dnia po południu wybrałam się do niej.
Otworzyła mi drzwi za pierwszym dzwonkiem.
- Ooo Aria witaj – kobieta uśmiechnęła się ciepło i przytuliła.
- Dzień dobry.- uśmiechnęłam się, i gdy kobieta gestem ręki kazała mi wejść do środka tak też zrobiłam.
- Co Cię do mnie sprowadza ? – zapytała gdy usiadłymy w kuchni przy stole.
- Hmm w sumie to sama nie wiem chciałam z Panią porozmawiać..
- A o czym konkretnie ? – uśmiechnęła się ciepło.
- Więc, odkąd poznałam Pani syna , jakoś poczułam silną więź do niego ale nie zauroczenie czy wielką miłość czy coś w tym stylu tylko jakby więź przyjacielską czy braterską , nie wiem dlaczego…- powiedziałam jej jak było.
- Ojoj. Ty nie wiesz? Zresztą Justin pewnie też nie….
- Ale co ma pani na myśli ?- zapytałam i patrzałam się w jej oczy.
- Chodzi o to ,że Ty i Justin przyjaźniliście się od małego lecz pokłóciliście się o coś i nie rozmawialiście
gdy Twoi rodzice postanowili przeprowadzkę. Pamiętam jak Justin to przeżywał ciągle chodził z Twoim zdjęciem , w wasze ulubione miejsca w których potrafiliście spędzać całe dnie i nawet nie czuliście głodu a gdy ja i Twoja mama wołaliśmy was na obiad do domów buntowaliście się , nie chcialiście się rozstawać nawet na pięć minut ,nikt nie wierzy gdy mówiliście, że jesteście nierozłączni , każdy by powiedział ,że jesteście parą , która chce spędzić całe życie razem, bylście jak papużki nierązłączki wyszstko musieliście robić razem. Ah.. wyglądaliście słodko razem, to były pięknę czasy. Justin jeszcze nie dawno chciał Cię szukać ,od Twojej przeprowadzki ciąglę chciał Cię szukać , lecz mówiłam mu ,że to bezsensu no bo nie wiedziałam gdzie jesteś i w jaki sposób mam Cię znaleźć. Pamiętam ,że każde takie słowo go raniło wtedy zamykał się w pokoju, siadał na parapet , patrzał w dal a łzy same wylewały się z jego oczu. A gdy tego wieczoru kiedy przyjechałaś z Justinem od razu wiedziałam ,że to Ty poznałam Cię. A kiedy się dowiedziałam ,że Twoja mama a moja najlepsza przyjaciółka zmarła , załamałam się może nie widać tego po mnie ale przeżywam to. Cieszę się ,że się odnalazłaś……..- przytuliła mnie i nagle usłyszałyśmy odchrząknięcie.
- Miałaś zamiar w ogóle mi o tym powiedzieć ? – usłyszałam głos Justina, od razu odwróciłyśmy się w jego
stronę.
- Justin kochanie wróciłeś – Pattie uśmiechnęła się do syna.
- Tak wróciłem , czy kiedykolwiek byś mi powiedziała ? huh. Powiedziałabyś mi ,że to ona gdyby tu nie
przyszła ? – stał i miał szklane oczy.
- Oczywiście ,że bym Ci powiedziała ,może troszekę później ale bym Ci powiedziała – uśmiechnęła się do Justina.
- A Ty ..co tak stoisz ,chodź tu do mnie! – uśmiechnął się do mnie i rozłożył ramiona. Szybko do niego podbiegłam i się wtuliłam w jego ciało.
- Moja malutka – powiedział słodko i pocałował mnie w czubek głowy. Podniosłam głowę i się uśmiechnęłam pokazując swoje białe zęby.
- Nawet nie wiesz jak za Tobą tęskniłem gdy wyjechałaś – znowu mnie przytulił.
- Ja też – wtuliłam się w jego tors ponownie.
- Chodźmy do mnie- uśmiechnął się i pociągnął mnie za rękę do swojego pokoju. Gdy byliśmy już u niego , usiadłam się na łózku a on położył się tak ,że głowę miał na moich kolanach. I siedzieliśmy tak w ciszy żadne z nas nie wiedziało jak zacząć.
- To co dziś robimy ? – zapytałam po pewnym czasie , wierzbiąc jego włosy .
- W sumie to ja bym sobie tak poleżał, wygodnie mi – uśmiechnął się , bo nadal leżał głową na moich kolanach.
- haha, ale tak serio to co robimy ? – popatrzyłam w jego oczy.
- Zabieram Cię na wycieczkę – uśmiechnął się i pogładził mój policzek, uśmiechnęłam się na ten gest.
-Łiiiiiiip. A gdzie? – byłam ciekawa , ale uwielbiam niespodzianki.
- Zobaczysz.- uśmiechnął się, kocham jego uśmiech.
- No dobrze – uśmiechnęłam się do niego i reszte drogi nie rozmawialiśmy.
Dojechaliśmy do jakiejś polany , wysiedliśmy z samochodu i poszliśmy w głąb łąki , po chwili ujrzałam pełno drzew i jeziorko do jednego z drzew ,które mieściło się blisko jeziora był przymocnowany sznur, jak mi wiadomo do skakania do jeziora. Podeszliśmy do jednego z drzew. Spojrzałam na Justina z miną „ o co chodzi?!”.
- Spójrz na napis mała. – uśmiechnął się i poczochrał mi włosy.
Z powrotem spojrzałam na drzewo i ujrzałam napis „ Justin + Ariana = Best Friends Forever ” . Na mojej buzi zagościł banan. I wspomnienia wracały . Pamiętam jak mieliśmy po 5 lat i znaleźliśmy to miejsce i postanowiliśmy ,że to będzie nasze miejsce, pewnego razu gdy tu przyszliśmy Justin wziął ze sobą scyzoryk i wyrył właśnie ten napis. Właśnie dziś wszystkie wspomnienia z dzieciństwa zaczęły wracać każdy dzień, który spędziąłam z Bieber przypominał mi się i wyjazd...

OD AUTORKI : WRÓCIŁAM ? chyba tak :D. macie nowy rozdział hee ! krótki ;/ ale nic innego nie mogłam z siebie wyrzucić więc macie taki hehe :D do następnego ;- **
13.07.2012 o godz. 17:57
nie mam czasu narazie na napisanie rozdziału ani weny ani nic, mam nadzieje,że niedługo to się zmieni ale jak narazie muszę zawiesić . Obiecuje ,że wrócę z rozdziałem ,który mam nadzieje się wam spodoba. Do kiedyś , kocham Was ♥
Wasza R. <3
Tagi: turn to you.
27.06.2012 o godz. 21:39
- Seli słuchaj bo.. może miałabyś ochotę pojechać ze mną do Francji tak za 2 tygodnie? – stchórzyłem , -jesteś głupi Bieber !. Spojrzałem w jej brązowe oczy ,które iskrzyły z radości.
- Tak jasne ,że tak. Słuchaj masz może numer tej no Arii ? – zapytała nagle ,zdziwiłem się.
- Mhmm, no mam. A co chcesz ?.
- No chciałabym bo chcę z nią pogadać..- uśmiechnęła się ,ciekawiło mnie o czym ale wiem ,że nie lubi jak się dopytuje.
- To zapisuj 752694210 { nr zmyślony }. – podałem jej numer, ona od razu zapisała i napisała do niej sms.

Selena

Bieber podał mi numer Arii. Mam nadzieje, że się z nią zaprzyjaźnię wydaje się niesamowitą dziewczyną. Wybrałam jej numer i napisałam sms’a.
‘ Cześć , spotkasz się ze mną ? mam wielką ochotę na zakupy ale nie mam z kim .. ~ Seli ‘
‘ Ooo hej , jasne z chęcią ,potrzebuje akurat jakiś zakupów , to za godzinę przy galerii ? ~ Aria ‘.
‘ Jasne mi pasuje ,do zobaczenia ;d ~Seli.’
Powiadomiłam Justina ,że musze już iść i wyszłam z pomieszczenia ,skierowałam się do mojego domu aby się przebrać. Szybko się przebrałam w czerwone rurki i do tego białą bokserkę i jakieś trampki. Wyszłam z domu i ruszyłam w stronę galerii.

Aria

Leżałam sobie na kanapie ,bo Ezra właśnie poszedł do domu , gdy nagle dostałam sms’a od Seleny. Moja mina wyglądała mniej więcej tak : o.O . Szybko jej odpisałam , zaprosiła mnie na zakupy ,a ja się zgodziłam . Potrzebuje jakiegoś rozerwania się. A Selena wydaje się być sympatyczną dziewczyną. Umówiłyśmy się za godzinę przed galerią . Wzięłam szybki prysznic. Ubrałam zielone rurki , bokserkę w kwiaty i trampki białe, wyszłam z domu i ruszyłam do galerii , Selena już na mnie czekała.
- Cześć – podeszłam do niej i się przywitałam.
- Hej – uśmiechnęła się. – Gotowa na podbój sklepów ? – obydwie się zaśmiałyśmy.
- Pewnie ,uwielbiam zakupy! – krzyknęłam i uśmiechnęłam się.
- Oooo to tak jak ja . – spojrzała na mnie i weszłyśmy do galerii.
- Fajnie, to gdzie najpierw ? – zapytałam.
- Może Nike? To moja ulubiona marka – uśmiechnęła się , już ją lubię- pomyślałam sobie.
- Moja też . ej mamy dużo wspólnego ! – wyszczerzyłam się.
- Też to zauważyłam.
Weszłyśmy do sklepu i zaczęłyśmy przymierzać różne ciuchy. Od bokserek po bluzy , od dresów do krótkich spodenek. Potem buty od trampek do tych za kostki. Świetnie się z nią bawiłam jest naprawdę niesamowita. Cały dzień nam zleciał na zakupach , na których się dobrze bawiłam , kupiłam mnóstwo ciuchów, buty i wgl pełno wszystkiego. Usiadłyśmy chwile na ławkę. I zaczęłyśmy rozmowę na temat dla mnie drażliwy.
- Co się stało pomiędzy Tobą a Justinem ? – zapytała naglę
- Eh a nic, wszystko jest okej – wymusiłam uśmiech.
- Jasne . Przecież widzę . Podoba Ci się ? – przejrzała mnie na wylot.
- Ahh, troszkę ,ale nie martw się , nie odbiorę Ci go – uśmiechnęłam się nikle.
- Oj przestań , dziś miał mi ważną rzecz do powiedzenia ale wypalił czy nie pojadę z nim do Francji za 2 tygodnie. Wiem ,że nie o to chodziło , po prostu stchórzył ,jakby się bał ,że mnie zrani czy coś. – spojrzała na mnie smutno.
- Och na pewno chodziło o Francję. Oczywiście masz mi wysłać pocztówkę i kupić jakiś beret – zaśmiałam się .
Bolało ale co miałam zrobić ?. Selenę uważałam po dzisiejszym dniu jako przyjaciółkę. Nie mogłam nic zrobić , oczywiście cieszę się jej szczęściem. Po jakiejś godzince rozeszłyśmy się do domu. W domu rozpakowałam wszystkie ciuchy , buty i dodatki ,gdy nagle zadzwonił mój telefon. Wyjęłam z kieszeni a na ekranie pojawił się napis ‘Just ;d’. Nacisnęłam odbierz.
Rozmowa { J- Just, A- Aria }
A- Tak słucham ?
J- Aria?. No to ten no masz czas?
A- Tak jasne ,a co ?
J- No bo może chciałabyś pójść ze mną na spacer ?
A- Hah, jasne z chęcią pójdę .
J- Będę u Ciebie za 20 min , do zobaczenia.
A- Okej, do zobaczenia.
Koniec
Czekałam na niego i czekałam aż wreszcie się pojawił. Wyszłam na dwór.
- Hej – uśmiechnął się , miał taki słodki uśmiech uwielbiałam go mimo, że go znam tylko pare dni.
- Cześć . to gdzie idziemy ? – zapytałam ,byłam ciekawa.
- Na plaże , co Ty na to ? – spojrzał na mnie i zaczęliśmy iść.
- Fajnie.
W czasie drogi nie odzywaliśmy się do siebie. Nikt nie miał odwagi ani nie wiedzieliśmy jaki temat zacząć. Powoli zbliżaliśmy się na plaże. Było pięknie mimo ,że był dzień. Kochałam plażę jak tata i mama jeszcze żyli bardzo często przychodziliśmy na plaże. A teraz jestem sama – powiedziałam pocichł myśląc ,że on nie usłyszał, jednak się myliłam bo po chwili powiedział po cichu.
- You are not alone…
Podniosłam głowę , spojrzałam na niego i uśmiechnęłam się lekko , odwzajemnił gest. Byliśmy na pomoście, usiadłam po turecku i patrzyłam w niebo , które miało różne kolory , od najbardziej jasnego niebieskiego , po granatowy ,czy nawet różowy i pomarańczowy , piękne to było , uśmiechnęłam się mimowolnie do siebie.

Justin

Zaprosiłem Arię na spacer. Zgodziła się ,z czego cholernie się cieszyłem , uwielbiam spędzać z nią czas. Zabrałem ją na plaże , w czasie drogi nie odzywaliśmy się do siebie, ja nie wiedziałem jaki temat zacząć ani nie miałem odwagi się odezwać ,widziałem ,że ona też nad czymś intensywnie myśli.
Właśnie siedzimy na mostku , ja myśląc od czego zacząć lub o czym zacząć rozmowę a ona? Ona siedziała i patrzała na niebo jak zahipnotyzowana. Już chciałem coś powiedzieć lecz ona mnie wyprzedziła.
- Słyszałam ,że jedziesz z Seleną do Francji … - spojrzała na mnie.
- Tak to prawda ,ale to dopiero za dwa tygodnie , bo teraz mam koncerty. Zaczynam od jutra. – nie patrzałem na nią tylko gdzieś w bok.
- Ach to udanych koncertów. – uśmiechnęła się lekko.
- Dziękuje a Ty co masz zamiar robić ? – zapytałem po chwili.
- Ja? Hmm może z Seleną się spotkam, jutro wyjeżdżają dziewczyny. Po spotykam się z Ezrą bo ostatnio mało co się widzimy więc chce to nadrobić , a ogólnie to będę się lenić hah. – spojrzałem na nią.
- Ehm, Ezra to Twój chłopak ? – zdziwiła się na moje pytanie, no co? Ciekawy byłem.
- Nie. Ale mam nadzieje ,że niedługo to się zmieni.
Bolało , no ale cóż ,może to tylko przejściowe ? tak myślę ,że to tylko przejściowe przejdzie mi jak inne laski a Selena to ta jedyna.
- No to się cieszę i życzę wam szczęścia – uśmiechnąłem się.
- Wiesz co chyba już pójdę . – wstała , otrzepała się i odeszła.
Sam jeszcze chwile tam siedziałem i poszedłem w moje miejsce gdzie nikt mnie nie znajdzie – łąka w środku lasu. Uwielbiam tu przychodzić by być sam. Bo nikt nie zna tego miejsca tylko ja , od małego a pokazał mi go mój tata. Obiecałem sobie ,że przyprowadzę tu swoją dziewczynę tą jedyną z którą chce założyć rodzinę. Nie przyprowadziłem tu Seleny , nie wiem czemu może się mylę i ona nie jest tą jedyną , zobaczę co przyniesie czas. Usiadłem na trawie i rozmyślałem , nie chciało mi się wracać do domu lecz wiedziałem ,że mama się pewnie martwi. Wstałem z trawy , chwile popatrzyłem przed siebie i ruszyłem w stronę domu.
W domu szybko zasnąłem byłem zmęczony całym dniem. A rano czeka wyjazd na koncert w NY.
Rano zostałem brutalnie obudzony przez Scootera. Zacząłem się zbierać , pożegnałem się z Seleną i pojechałem, chociaż widziałem ,że Aria wychodzi z domu , kazałem Scootowi ,już jechać. Spojrzałem w lusterko boczne , widziałem ,że stała z rozczarowaną miną i łzy pomału jej wylewały z jej cudownych oczu. Serce mi się krajało ale nie mogłem.

Aria

Zobaczyłam w oknie jak Just żegna się z Seleną szybko wzięłam szlafrok , ubrałam swoje kapcie króliczki i wybiegłam na ulicę ,widział mnie lecz odjechał , stanęłam jak osłupiała a łzy same zaczęły wypływać z moich oczu , nie rozumiałam tego. Dlaczego się ze mną nie pożegnał ? dlaczego?. Rozryczałam się na dobre wiedziałam ,że wróci ale kiedy za 2 tygodnie a potem od razu jedzie z Seleną do Francji . jego wczorajsze słowa ‘ You are not alone’ były puste wiem to , czułam to wtedy. Selena zaczęła mnie przytulać i zaprowadziła do domu. Coś tam gadała ale jej nie słuchałam, nie miałam siły. Dziwnie bez niego się czułam eh to jakaś masakra. Selena wyszła a ja poszłam dalej spać bo było jeszcze wcześnie...


Od Autorki : Boże nie umiem pisać ! to jest do dupy -.- masakra. ;/. Wiem ,że was zawodzę dodając takie dupne rozdziały. Kocham Was ♥ chodźcie również TU
Tagi: opowiadanie
12.06.2012 o godz. 18:07
Aria

Gdy wyszłam z domu Chrisa od razu zadzwoniłam po Ezrę aby po mnie przyjechał. Po kilku minutach już był szybko podbiegłam do niego i się wtuliłam w jego tors a on mocno mnie objął i bardziej do siebie przytulił. Pomógł mi wejść do samochodu i odjechaliśmy odwiózł mnie do domu. Zerknęłam na dom było ciemno, no tak dom był pusty bo tylko ja w nim mieszkam. Spojrzałam na dom na przeciwko , w jego pokoju było ciemno, czyli nadal jest u Chrisa.
- Ezra może chciałbyś wejść do środka? - spojrzałam na niego.
- No nie wiem..- wahał się
- No chodź, przecież Cię nie zgwałcę - zaśmiałam się i spojrzałam mu w oczy.
- Skoro nalegasz to jasne - uśmiechnął się.
Wyszliśmy z samochodu i podążyliśmy w stronę mojego domu, weszliśmy do środka i poszliśmy od razu do kuchni.
- Jesteś głodny ?
- Tak może troszkę ? - uśmiechnął się, tak słodko się uśmiecha.
- Hmmm.. to co by tu zrobić.. może kanapki z pomidorem i szczypiorem ? - spojrzałam na niego.
- Mmmm będą pycha, to może ja Ci pomogę - powiedział i zaczął kroić pomidory i szczypior , a ja smarowałam kanapki masłem , po paru minutach kanapki były gotowe. Zrobiłam jeszcze dwie herbaty i ruszyliśmy do salonu. Włączyliśmy telewizor , wygodnie się ułożyłam na kanapie obok Ezry. I oglądaliśmy jakiś film komedię romantyczną. W pewnym momencie zmorzył mnie sen i odpłynęłam do krainy morfeusza.
Justin

Przez cały wieczór kiedy wróciłem do domu myślałem o niej. Postanowiłem ,że jutro do niej pójdę. Podszedłem do okna , usiadłem na parapet i wpatrywałem się w okno od jej pokoju , było ciemno. Zrezygnowany poszedłem spać.
Rano wstałem dość wcześnie , zszedłem do kuchni zrobiłem sobie płatki, po zjedzonym posiłku wróciłem na górę . Wziąłem prysznic, ubrałem się i po cichu wyszedłem z domu. Ruszyłem do mojego miejsca, była to łąka z różnorodnymi odmianami kwiatów , usiadłem na ławce i myślałem patrząc w niebo. I od poznania jej zastanawiam się co raz częściej nad tym czy kocham Selenę. Aria wywołuje u mnie takie uczucie jakie żadna dziewczyna nie wywołała. Ale ona ma chłopaka. Myślenie przerwał mi mój telefon . Wyjąłem go z kieszeni , na wyświetlaczu widniało 'Seli <3' szybko odebrałem.
S- Heeej.
J- Cześć , Seli słuchaj musimy się spotkać i pogadać..
S- Okej o której i gdzie?
J- Za 20 min w Cafe ?
S- Jasne , będę do zobaczenia.
J- Bye.

Szybko wstałem z ławki i ruszyłem do Cafe. Całą drogę myślałem jak jej to powiedzieć , nie umiałem w myśli dobrać słów. Bo wiem ,że co bym nie powiedział zrani ją. Doszedłem do kawiarni , usiedliśmy w naszym ulubionym stoliku przy oknie i czekałem na nią. Po chwili się zjawiła. Pocałowała mnie w policzek i usiadła na przeciwko mnie.
S- No to o czym chciałeś pogadać? - zaczęła i uśmiechnęła się, lubiłem jej uśmiech ale wiedziałem,że przeze mnie zaraz zniknie ten uśmiech ściskało mnie w żołądku.
J- Seli posłuchaj bo....

CDN.
Od autorki. : Boże to jakaś masakra. to się nie trzyma ani dupy ani kupy -,- do następnego :* kocham was ♥
Tagi: opowiadanie
08.06.2012 o godz. 22:27
Obudziłam się była gdzieś z dziewiąta ubrałam się we wczorajsze ciuchy i ruszyłam na dół , zobaczyłam rodzicielkę Justina , która prawdopodobnie przygotowywała śniadanie . Chciałam już wychodzić gdy usłyszałam jej głos .
- A Ty gdzie się wybierasz moja panno ? –zwróciła się do mnie, od razu się odwróciłam
- No zwijam się już do domu , nie chce wam zawadzać. – wbiłam wzrok w moje trampki.
- Och skarbie , nie zawadzasz nam i tak nigdzie Cię nie wypuszczę bez śniadania .- uśmiechnęła się .
- Oj dobrze – powiedziałam ,zdjęłam trampki i ruszyłam do kuchni , usiadłam przy stole i patrzyłam na pogodę za oknem, wczoraj było słonecznie i ponad 30 stopni a dziś ponuro i deszcz padał . Ocknęłam się dopiero gdy do kuchni wszedł Justin bez koszulki w samych spodniach dresowych , uśmiechnęłam się na jego widok ,a on odwzajemnił gest i usiadł koło mnie.
- Jak się spało ? – zapytał po chwili ciszy.
- Znakomicie a Tobie ? – spojrzałam w jego stronę.
- A dobrze . Dziś Ci przedstawię moim kumplom zgoda ?- spojrzał mi w oczy , uśmiechnęłam się na widok jego czekoladowych tęczówek . Aria co się z Tobą dzieje? . no super jeszcze gadam sama ze sobą . Ocknęłam się gdy zobaczyłam jak Justin zaczął się głośno śmiać aż jego mam dziwnie na niego spojrzała .
- Z czego ha? – odwróciłam wzrok.
- Twoja mina .. gdybyś ją widziała – znowu się śmiał nie no on to ma tupet.
- Taaa. , więc nie wiem czy będę mogła iść bo umówiłam się z przyjaciółkami na 14 . więc może tak o 16 będę wolna , pasuje Ci , wam ? – nie patrzyłam na niego tylko na okno .
- Jasne ale lepiej by było jakbyś patrzyła na mnie – spojrzałam na niego a on się uśmiechnął .
- Taa lepiej ? – patrzyłam na niego.
- O wiele . – wreszcie śniadanie było gotowe , szybko je zjadłam , pożegnałam się .
Poszłam do siebie do domu. Przez tą chwile i tak zmokłam i wyglądałam jak zmoknięta kura. Szybko wzięłam prysznic , ubrałam rurki , bluzkę z flagą USA i na to sweterek z ogonami. Spojrzałam na godzinę była 12 . i co ja będę robiła przez te 2 godziny . Postanowiłam ,że pójdę na zakupy bo w lodówce świeci pustakami , ruszyłam do jakiegoś markietu spożywczego i kupiłam to co trzeba .
- Daj pomogę Ci – usłyszałam ten głos , ten aksamitny głos od razu się odwróciłam i napotkałam jego tęczówki , uśmiechnęłam się i oddałam mu jedną siatkę z zakupami .
- Czyli o 16 na pewno jesteś wolna ? – zapytał gdy byliśmy pod moim domem.
- Tak chętnie poznam Twoich przyjaciół i oczywiście Selenę bo też tam będzie prawda? – spojrzałam w jego oczy .
- Tak będzie to cudowna dziewczyna ,zaprzyjaźnicie się zobaczysz.- uśmiechnął się , pożegnaliśmy się i rozeszliśmy do domów.
Weszłam do domu i od razu wszystko wypakowałam i włożyłam tam gdzie jego miejsce. Spojrzałam na zegarek była już 13:30 . Poszłam na górę poprawiłam makijaż ,wzięłam torebkę i poszłam do kawiarni gdzie byłam umówiona z dziewczynami. Weszłam do środka i zajęłam nasz stolik po paru minutach zjawiły się również dziewczyny. Przywitałyśmy się standardowo w policzek , ah będzie mi ich brakować.
- No więc opowiadaj . – zaczęła Emily , ale najpierw zamówiłyśmy po filiżance kawy.
- Dobra więc , najpierw Ezra, jest naprawdę słodki. Więc tak poszliśmy na plaże a tam był przygotowany koc z przekąskami i winem a na około tego było pełno świeczek , później wziął mnie na spacer po brzegu plaży ,przy zachodzie słońca już prawie się pocałowaliśmy ale wielka fala nas oblała i nie wyszło. No i odprowadził mnie do domu ale w drodze zrobiło mi się zimno i dał mi swoją bluzę , ten zapach był niesamowity nie do opisania. – opowiadałam im to wszystko z takim zaangażowaniem. A one mnie zwięźle słuchały.
- No, no to się Ezra napracował. – uśmiechnęła się.
- No ale ,wydaje mi się ,że pomiędzy mną a nim nie ma tej no chemii, wydaje mi się ,że powinnam być z nim tylko przyjaciółmi i nikim więcej ,ale zobaczymy co czas pokarze. – uśmiechnęłam się sztywno.
- Oj kobieto . teraz jak było z Bieberem , no mów mów !. – poganiała Spencer.
- Och więc ,poszłam do jego busu i weszłam tam przywitałam się no i kazał mi usiąść koło siebie usiadłam no i zaczęliśmy rozmowę nie brakowało nam tematów , było naprawdę cudownie ,gdy on się zapytał ,czy nie powinnam już iść bo się rodzice martwią. Ale ja przecież nie mam rodziców i na jego słowa wybuchłam płaczem i on mnie przytulił i uspokajał i wypłynęło ze mnie wszystko on mnie jeszcze bardziej przytulił , no i zaproponował ,że mnie odwiezie do domu a ja powiedziałam ,że do pustego domu i coś tam a on no to możesz zostać u mnie na noc , na pewno mama nie będzie miała nic przeciwko no i tak zrobiliśmy pojechaliśmy do niego i okazało się ,że mieszka naprzeciwko mnie. Jego mama przyjęła mnie ciepło i wgl a dziś zaproponował ,że mnie przedstawi swoim kumplom i oczywiście Selenie ,i ja się zgodziłam o 16 mam być gotowa – skończyłam i upiłam duży łyk kawy.
- Łoł. Spodobałaś się Bieberkowi – rzuciła Hanna .
- Nie, on ma Selene którą kocha wiem to rozmawiałam z nim o niej – uśmiechnęłam się do nich. Spojrzałam na zegarek w komórce była 15 więc mam jeszcze trochę czasu. Rozmawiałam z dziewczynami na różne tematy . Nawet o Tobym chłopakiem już Spencer wszystkie się cieszyłyśmy z jej szczęścia. Zapytałam co będzie z nimi gdy wyjedzie okazało się ,że on wyprowadza się z nimi . Tylko ja zostanę samotną boją na morze nie no w sumie nie taką samą mam Ezrę , Justina i poznam teraz jego paczką ,w której mam nadzieje będę zaakceptowana . Pożegnałam się z przyjaciółkami i ruszyłam do domu. Chwile pochodziłam z kąta w kąt aż wreszcie zadzwonił dzwonek podeszłam do drzwi i je otworzyłam spojrzałam do góry i ujrzałam uśmiechniętą twarz bruneta.
- Cześć – przywitał się i ukazał swoje bieluchne ząbki.
- Hej – odwzajemniłam gest.
- Gotowa?.
- Jasne – zamknęłam drzwi i ruszyliśmy w stronę domu przyjaciela jakiegoś tam. Po 10 minutowej drodze byliśmy przed ładnym budynkiem , weszliśmy do domy , było cudnie urządzone podobało mi się, weszliśmy do salonu i były tam dwie dziewczyny i trzech chłopaków. Każda para oczu była skierowana w moją stronę ,głupio się czułam , weszłam przed Bieberem do pokoju , a Just zaraz za mną ,aż wreszcie się odezwał.
- To jest Aria, Aria to Ryan , Chaz , Chris , Catlin i Selena moja dziewczyna podszedł do niej i pocałowali się czule a mnie coś ukuło w sercu tak brawo Aria przez jeden dzień zakochać się w chłopaku jesteś beznadziejna – mówiłam sama do siebie w myślach. Gdy się otrząsnęłam i każdy się patrzał na mnie z dziwną miną.
- No więc..- zaczęłam i usiadłam na podłodze bo nigdzie indziej nie było miejsca.
- No więc. Nie siadaj na podłodze!. chodź usiądź na moje miejsce – odezwał się jak mniemam Ryan , miał fajne dresy podobały mi się , uśmiechnęłam się do niego i zajęłam jego miejsce.
- Dzięki – uśmiechnęłam się do Ryana
- Nie ma sprawy .- rozglądał się po pokoju , pewnie aby znaleźć miejsce dla siebie.
- Och , nie masz gdzie usiąść , preferuje moje kolanka – poklepałam moje kolana i uśmiechnęłam się słodko , spojrzałam w stronę Biebera miał dziwny wyraz twarzy pomyślałam ,że jest zazdrosny ale od razu odrzuciłam od siebie tą myśl . Gdy poczułam coś ciężkiego na kolanach , spojrzałam do góry i ujrzałam twarz uśmiechając się twarz Ryana .
- Wygodne masz te kolanka – zaśmiał się a ja razem z nim , każdy nam się z zaciekawieniem przyglądał.
- A wy co ? języki wam ucięli ? – zapytałam innych towarzyszy
- E no nie. – odezwała się Catlin.
- Hah no to mówcie coś – spojrzałam na Chrisa ,a ten obżerał się żelkami .
- Ale co !. – odezwał się Chaz.
- Nie wiem – spojrzałam na zakochańców , przypatrywali się nam.
- Jesteś śliczna wiesz ? – powiedział Chaz a ja zarumieniłam się i schowałam za ciałem Ryana, który nadal siedział na moich kolanach.
- Może on ich nie widzi ale ja tak – odezwał się po cichu Ryan i słodko uśmiechnął.
- Tsssss. , zejdziesz ? kolana już mnie bolą . – spojrzałam na niego a on pokręcił głową na nie, więc go zepchnęłam ale on pociągnął mnie za sobą więc ,wylądowałam na nim , jego usta zbliżały się do moich a Selena z Catlin robiły ‘ uuuu’. Szybko oprzytomniałam ,zeszłam z niego i wyszłam na werandę przed dom.

Justin .


Chyba jej się Ryan spodobał , wygłupia się z nim i tak słodko uśmiechała, co Ty wgl Bieber wygadujesz? No ładnie jeszcze sam ze sobą gadam gr. Szybko oprzytomniałem gdy usłyszałem jak dziewczyny robią ‘uuu’. spojrzałem na Arię , właśnie leżała na Ryanie a jego usta zbliżały się do jej , miałem ochotę go pobić. Co ta dziewczyna ze mną zrobiła przecież ja kocham Selenę zawsze tak było. Spojrzałem na Arie szybko z niego wstała i wyszła. Zrozumiałem ,że powinienem iść za nią. Szybko wstałem i podążyłem za nią otworzyłem po cichu drzwi zobaczyłam jak siedzi na krawężniku i moknie i płaczę. Podszedłem do niej po cichu ,żeby nie usłyszała . Gdy nagle podjechał samochód ,szybko się wycofałem i schowałem za drzewem ,z samochodu wyszedł jakiś koleś ona od razu się do niego wtuliła i rozpłakała jeszcze bardziej , on ją przytulił jeszcze bardziej do siebie. Pomógł jej wsiąść do samochodu i odjechali , czy to był jej chłopak ? w mojej głowie krążyły takie pytania. Postanowiłem się skupić tylko i wyłącznie na Selenie , jedno zauroczenie bo pewnie tylko tyle czuje do Arii może zniszczyć moją prawdziwą miłość , którą czuje do Seleny. Wszedłem do domu Chrisa i usiadłem koło mojej dziewczyny.

Od autorki : ohohoho jaki długi chyba dłuższy od poprzedniego :D no to mały szantażyk 11 komów = NN :D . zobaczymy czy dacie rade . Rozdział dedykuje Malince mojej kochanej <3<3<3 !
Tagi: opowiadanie
27.05.2012 o godz. 19:30
Poszperałam trochę w sieci … Gdy nagle ktoś zadzwonił do domu , zeszłam na dół i otworzyłam drzwi . Ukazali mi się dwaj policjanci .. i właśnie wtedy moje życie straciło jakikolwiek sens . A dokładniej moja matka nie żyje .Czyli nie mam nikogo .Jestem sama. Niby mam Spencer , Hannę i Emily oraz Ezrę ale nie długo one wszystkie się wyprowadzają do NY , oprócz Ezry tak tylko on mi zostanie . Pobiegłam z płaczem do swojego pokoju i jeszcze bardziej zaczęłam płakać , nie wiem nawet kiedy zasnęłam . Rano wstałam i od razu ruszyłam do łazienki ,to co zobaczyłam w lustrze przeraziło mnie . Od razu wskoczyłam pod zimny prysznic i dokładnie się obmyłam , ubrałam w luźne szorty i jakąś białą bokserkę do tego jakieś trampki , zrobiłam lekki make-up i wyszłam z domu błąkając się po ulicach Atlanty. Chodziłam po parku kopiąc po koli na potkane mi kamyki gdy nagle usłyszałam głośny ,donośny pisk , podniosłam głowę do góry i BUM z kimś się zderzyłam i skutkiem tego zderzenia było to ,że upadłam.
- Kurwa ,czy ty umiesz chodzić ? Ślepy jesteś czy co ?! – zaczęłam się wydzierać.
Podniosłam głowę do góry i ujrzałam te czekoladowe oczy, nagle cała złość minęła .
- Przepraszam to ja powinnam uważać – odparłam szybko .
- Nie ,nie to moja wina – uśmiechnął się lekko – a teraz wybacz musze uciekać, bo mnie zmiażdżą – pokazał na grupę fanek ,które pędziły w naszą stronę .
- To leć – uśmiechnęłam się i odwróciłam się.
- Czekaj , jak masz na imię ? – zatrzymał mnie.
- Aria.
- Ładnie . ja Justin.
- Bieeber ! masz dziś koncert , nie martw się nie szaleje za Tobą jak tamta dzicz , a teraz leć bo zaraz tu będą . powodzenia .- uśmiechnęłam się i ruszyłam dalej .
Chodziłam sobie po parku , gdy nagle rozdzwonił się mój telefon , wyjęłam go i na ekranie pojawiło się ‘Hanna’ nacisnęłam odbierz.
* rozmowa *
H- Gdzie Ty się podziewasz ?! . za jakieś 2 godziny jest koncert !
A- no ja w parku , ach zapomniałam zaraz u Ciebie będę .
H- dobra ale szybko !
A – ha ha . pa .
* koniec *

Ruszyłam szybszym tempem do domu Hanny . Gdy byłam przed jej drzwiami zadzwoniłam dzwonkiem , otworzyła mi jej mama i kazała iść do jej pokoju , od razu poszłam na górę otworzyłam pierwsze drzwi na lewo i tam już wszystkie były .
- Hej . – przywitałam się i uśmiechnęłam się nieszczero .
- Co jest ? – zapytała Hanna , ona od razu umie poznać gdy coś jest u mnie nie tak.
- Nie mam już nikogo , wczoraj zginęła moja mama – rozpłakałam się , dziewczyny od razu mnie przytuliły.
- Jak chcesz nie musimy iść na ten koncert – odezwała się Spencer , i uśmiechnęła się do mnie życzliwie.
- Nie , nie .chce się jakoś rozerwać , a koncert to idealne rozwiązanie. – uśmiechnęłam się .
Była już 17 , a na 18 koncert . Zaczęły się przygotowania, jednak nie ubrałam tego co miałam zamiar . Pożyczyłam ciuchy od Hanny Fioletowy na krótki rękaw kimono i do tego rurki czarne obcisłe i jakieś trampki za kostkę . Zrobiłam trochę ostrzejszy makijaż niż zwykle . Hanna była ubrana w różową bokserkę , spódniczkę w serduszka . Spencer miała legginsy i do tego dłuższą bluzkę seledynową . Emily miała niebieską sukienkę . Wyszłyśmy od Hanny ,była godzina 17:40 . Do parku w którym miał się odbyć koncert miałyśmy jakieś 10 min drogi. Weszłyśmy do ogrodzonego placu , mamy miejsca z przodu. Ustałam i czekałam aż zacznie się show . Po paru minutach na scenę wyszedł Justin i zaczął występ od piosenki One time , uśmiechnęłam się mimowolnie gdy usłyszałam jego głos , niestety trochę przeszkadzały mi w słuchaniu te piski ,głowa mnie od nich rozbolała. Przyszedł czas na OLLG. Wybrali jakąś brunetkę. Ale nie musze się martwić ,znaczy niestety tylko ja z naszej grupki mam VIP’a. Po skończonym show , przyszedł czas na VIP’y , pożegnałam się z przyjaciółkami , które stwierdziły ,że pójdą do Emily , i ja mam wpaść kiedy skończę ,zgodziłam się . Poszłam w kierunku busa , stał przy nich ochroniarz a przede mną z 20 innych dziewczyn ,które prawie co się nie posikały z wrażenia . Nadeszła moja kolej. Nie pewnie spojrzałam w jego kierunku lecz był odwrócony tyłem .
- Hej – zaczęłam nie śmiało, odwrócił się i spojrzał na mnie.
- Em. Skądś Cię kojarzę – uśmiechnął się i przyglądał mi się uważnie.
- No tak ,spotkaliśmy się dziś w parku wpadliśmy na siebie – na samo wspomnienie o tym wydarzeniu zaśmiałam się on też co mnie zdziwiło .
- Usiądź – pokazał mi miejsce obok siebie , podeszłam i usiadłam na wskazane miejsce .
- No więc… - zaczęłam.
- No więc… - powtórzył ,tak jak myślałam oj głupi jesteś Bieber!.
- Ten no. jak tam zmęczony ? – palnęłam byle co , tylko żeby nie było ciszy.
- Em trochę. a Tobie podobał się koncert ? – nie patrzał na mnie , patrzał na fioletową ścianę przed nami.
- Tak pewnie był niesamowity – uśmiechnęłam i wtedy spojrzał na mnie.
- Lubie to . – pokazał na moją bluzkę , spojrzałam na niego z minął FTW ?
- Znaczy kolor , to mój ulubiony – zmieszał się.
- Aa też go lubię – ponownie się uśmiechnęłam ale tym razem sztucznie gdyż byłam smutna tym co się wczoraj stało.
- Pewnie już musisz iść ,rodzice się martwią huh ? – i w tym momencie poczułam ukłucie w sercu , łzy same napłynęły do moich oczu i same zaczęły z nich wypływać, Justin był przestraszony mimowolnie mnie przytulił .
- Co się stało ? – spojrzał na mnie i wyczekiwał odpowiedzi ja jedynie zachlipałam.
- Możesz mi zaufać – uśmiechnął się przyjacielsko i wtedy wszystko ze mnie wypłynęło ,że jestem sama nie mam już nikogo, bo w sumie dziewczyny za 2 dni się wyprowadzają i zostanę naprawdę sama w sumie niby mam Ezrę ale to nie to samo co mieć przyjaciółkę . Justin mnie ponownie przytulił i pocieszał.
- Może odwiozę Cię do domu ? – zaproponował, w sumie nie miałam po co tam wracać.
- Jasne, do pustego domuu – gapiłam się tępo w ścianę.
- Jak chcesz to możesz zanocować u mnie mam tu dom zresztą mieszkam tu – uśmiechnął się ponownie ,kocham jego uśmiech , tak kocham.
- Serio ? lepiej nie, będziesz miał problemy – odwróciłam wzrok.
- Wcale nie będę miał kłopotów. Jesteś mądrą i rozsądną dziewczyną, mama na pewno nie będzie miała nic przeciwko-kolejny raz się uśmiechnął i spojrzał na mnie tymi czekoladowymi oczkami ,nie mogłam lub może nie potrafiłam mu odmówić i uległam zgodziłam się. Wsiedliśmy do jego czarnego range rovera i ruszyliśmy. Po kilku minutach zobaczyłam ,że stajemy samochód zatrzymał się przed ślicznym domem ,a co lepsze jest naprzeciwko mojego.
- Tu mieszkasz ? – zapytałam głupio Bieberka.
- No tak – spojrzał na mnie , a na mojej buzi pojawił się wielki banan.
- No bo wiesz , tak się składa ,że ja mieszkam tam – wskazałam na dom.
- Fajnie – po raz kolejny pokazał rząd swoich bieluchnych ząbków i ruszyliśmy w stronę wejścia.
Weszliśmy do jego domu, był niesamowicie pięknie urządzony ,jego mama ma gust . Poszliśmy do kuchni w której była rodzicielka Justina, była do nas tyłem odwrócona i jak się nie mylę przygotowywała kolację.
- Cześć mamo. – zaczął Justin a on od razu się odwróciła.
- Cześć , cześć . siadajcie. – uśmiechnęła się życzliwie , a my usiedliśmy przy stole.
- To jest Aria , miała wejściówkę VIP. – spojrzał na mamę .
- Ahh , witaj miło Cię poznać , mówi mi po prostu Pattie. Jakaś ty ładna – ponownie się uśmiechnęła i mnie przytuliła poczułam od niej takie ciepło i odwzajemniłam gest.
- Och dziękuje – spaliłam buraka , ale po chwili się odezwałam – może pani pomóc ? – spytałam i wstałam od stołu.
- Jeśli chcesz. A i nie pani tylko po prostu Pattie. Justin ! idź przyszykować pokój dla Arii . – zwróciła się do syna.
*Oczami Bieberka*

Mama chyba polubiła Arię i dobrze bo ja też , byłaby dobrą przyjaciółką, tak za przyjaźnie się z nią. Poszedłem na górę. przygotowałem dla niej pokój, wziął ode mnie jakiś dłuższy t-shirt , i położyłem jej na łóżko. Schodząc po schodach poczułem piękny zapach sałatki. Wszedłem do kuchni i zająłem miejsce obok Arii, która już spożywała posiłek , uśmiechnąłem się do niej.
- Smacznego – powiedziałem do mamy i Arii i sam zacząłem jeść.
- Nawzajem – odpowiedziały równo i się uśmiechnęły.
Gdy każdy już zjadł Aria własno ręcznie umyła wszystkie gary i poszła na górę zostałem sam z rodzicielką, która na pewno chciała pogadać o dziewczynie , usiadłem z powrotem naprzeciwko jej.
- No to Justin opowiadaj , co ona tu robi ? , jest bardzo miłą osobą i uroczą.- uśmiechnęła się szczerze ,rozpoznam jej uśmiech.
- No więc, ona ma problemy. Nie ma nikogo. wczoraj zginęła jej mama , pojutrze przyjaciółki się wyprowadzają nie będzie miała tu miała nikogo , po za tym polubiłem ją i nie chciałem żeby była sama w dużym domu. – uśmiechnąłem się do mamy , mam nadzieje ,że zrozumie.
- Och Justin , podoba Ci się ? – spytała prosto z mostu ,ale mi się ona nie podoba , traktuje ją jak najlepszą przyjaciółkę i nic więcej , westchnąłem.
- Nie ,mam Selenę ,kocham ją. Arię traktuje jak najlepszą i najbliższą przyjaciółkę choć znam ją tylko parę godzin.- ponownie się uśmiechnąłem.
- dobrze , idź spać. – uśmiechnęła się. – dobranoc – podeszła i pocałowała mnie w czoło.
Zostałem sam , po chwili i ja ruszyłem na górę , zerknąłem po drodze do pokoju Arii ,zawzięcie z kimś pisała sms. Nie chciałem przeszkadzać i poszedłem do siebie. Chwile poleżałem w łóżku i zasnąłem.
*Oczami Arii *

Po kolacji , poszłam na górę i zostawiłam ich samych. Weszłam do pokoju , który był dla mnie przygotowany, wzięłam Justina koszulkę , którą dla mnie przygotował i poszłam wziąć prysznic. Po skończonym myciu , przypomniałam sobie o komórkę o dziewczynach ,że miałam do nich iść. Wyjęłam telefon z torebki i to co zobaczyłam mnie przeraziło. 50 nieodebranych połączeń i 60 nie odebranych wiadomości od dziewczyn każda była podobna ‘Gdzie jesteś ? martwimy się ! :** :C’
Szybko im napisałam .
Przepraszam !. jestem u Justina o.O . nie martwcie się o mnie !. jutro się spotkamy .;*** - A.
Tak się martwiliśmy . a co Ty robisz u Biebera ?! ; o :* - S.
A tak jakoś wyszło… :DD. – A.
Taaa tak jakoś wyszło jutro nam wszystko opowiesz a i nie powiedziałaś jak było z Ezrą więc jutro wszystko nam opowiesz :D :* - S .
Taak no jasne , nie mogę się doczekać , kiedy będę musiała wam opowiadać yhrr ! ;d – A.
Haha też Cię kochamy mała ;* - S
Również was kocham ! będę za wami tęsknić ;c. – A
A myślisz ,że my za Tobą nie? . tak cholernie nie to boli . znamy się krótko a już się do Ciebie przywiązałyśmy !. jesteś dla nas jak siostra ! :* - S
Ooo moje wyy ! :D to jak do jutra ? o której i gdzie ? ; > - A.
Tak do jutra !. hymmm. Nasza kawiarnia ? o 14 ? . ;D – S
Jasne będę ! a teraz idę spać jestem wykończona , dobranoc ! ;*** - A.
Dobranoc ! biebrowatych :D:D:D ;**** -S.

Zaśmiałam się, odłożyłam telefon na szafkę , ułożyłam się wygodnie na łóżku i odpłynęłam w krainy morfeusza.


Od Autorki: łe do duupy ! chociaż długi ,tak mi się wydaje ;d. ;*

Serdecznie zapraszam na tego bloga : http://julia-and-kin.bloblo.pl/
oraz na mojej przyjaciółki bloga który jest zaajebisty : http://paradisex3.bloblo.pl/
Tagi: opowiadanie
22.05.2012 o godz. 21:08
Byliśmy na plaży.Był tam przygotowany koc na nim różne potrawy i czerwonym winem na około tego było pełno zapalonych świeczek . Spojrzałam na Ezrę .
- Ale pięknie ,dziękuje – pocałowałam go w polik .
- Cieszę się ,że Ci się podoba – i pszysunął mnie bliżej siebie .
Doszliśmy do koca i uśiedliśmy naprzeciwko siebie. Nalał nam do kieliszków wino i zaczęliśmy jeść popijając winem . Po skończonym posiłku zabrał mnie na spacer wzdłuż plaży przy zachodzie słońca . Trzymaliśmy się za ręcę patrząc sobie w oczy ,nasze twarza przybliżały się do siebie już mieliśmy się pocałować ale przerwała nam wielka fala ,która nas oblała , zaśmialiśmy się i ruszyliśmy w stronę mojego domu. W drodzę powrotnej zrobiło mi się zimno , zaczęłam pocierać ręce o ręce ,on to zauważył i od razu dał mi swoją bluzę .Gdy byliśmy już pod moim domem , na pożegnanie dałam mu buziaka w polik i powiedziałam dobranoc , i weszłam do domu . Od razu pobiegłam do swojego pokoju i zaczęłam pisać w pamiętniku .
*Dear Diary *
Dzisiejszy dzień był niesamowity .
Spotkanie z Ezrą było naprawdę
Cudowne ,ale nie chce się spieszyć .
Myśle ,że to nie jest to ,ale zobaczymy
Co przyniesie czas . Myśle ,że Ezra jest
wspaniałym przyjacielem ...
~Aria .

Zamknęłam pamiętnik i włożyłam do szafki nocnej. Włączyłam laptopa i od razu weszłam na TT dodałam nowy post .
Wspaniały wieczór z @Ezraa, ;*

Wyłączyłam laptopa i zaczęłam czytać książkę „droga do miłości” [ tytuł zmyślony ] . Czytałam aż nie odpłynęłam do krainy morfeusza .
*3 dni później , rano*
Czwartek , jutro koniec roku i koncer Biebera nie mogę się doczekać ! . nie jestem jego fanką ,ale też nic do niego nie mam i chcę go posłuchać na żywo . leniwie podniosłam się z łóżka , ubrałam leginsy i trochę za dużą koszulkę fioletową z dużym napisem NIKE . Zeszłam na dół zjadłam śniadanie i od razu ruszyłam do szkoły , po drodzę spotkałam Ezrę i razem z nim ruszyłam w stronę budy. Na korytarzu przy Sali geograficznej spotkaliśmy naszą paczkę , przywitaliśmy się i weszliśmy do środka .siedziałam z Emily , usiadłyśmy na naszych miejscach . Emily mi podsunęła kartkę z wiadomością.
Jak było na spotkaniu z Ezrą ? .

Uśmiechnęłam się i od razu odpisałam .
A dobrze wszystko wam opowiem na lunchu , bo wtedy Ezra ma trening . : ) :* .

Podsunęłam Emily kartkę , gdy przytała lekko gwinęła głową ,że dobra . Pani od geografii właśnie opowiadała nam o Australii , prawie połowa klasy , nie ,więszka połowa usypiała .nagle zadzwonił nasz upragniony dzwonek wszyscy się zerwali . teraz chemia pomyślałam sobie ,wyjęłam z szafki odpowiednią książkę i ruszyłam w stronę paczki,która właśnie rozmawiała na temat co ubierają na koncert Justina .
-A Ty Aria co ubierasz? - zadała mi pytanie Spencer .
- Jasne rurki , czarne trampki , białą bokserkę z falbanami i na to fioletowy sweter . – uśmiechnęłam się do dziweczyn .
- O widzę ,że ty przygotowana jesteś – powiedzała Hanna .
- Och Aria zawsze jest zorganizowana – odezwała się Emily.
- No no masz rację - powiedziała Spencer .
Zadzwonił dzwonek i weszliśmy do klasy chemicznej …
Właśnie koniec lekcji wracam do domu sama bo dziewczyny jeszcze ruszyły na zakupy do centrum a ja nie miałam na nie ochoty . Weszłam do domu i od razu ruszyłam do kuchni w której była mama , przywitałam się z nią i nałożyła mi obiad . Po zjedzonym obiedzie , poszłam na górę . Poszperałam trochę w sieci …


Od Autorki : krótki . mam nadzieje ,że się podoba. Dziękuje
* Paradisex3 - dziękuje ,że mnie wspierasz i krzyczysz żebym pisała bo znająć mnie nic bym nie napisała XD :**.
* IMISSYOU - dziękuje Tobie również ,że czytasz moje wypociny :* .
* NICZYJA09 - dziękuje; ) :* .
* nananataleahh - dziękuje ,że czytasz :*.
Tagi: opowiadanie
19.05.2012 o godz. 23:02
Kolejny dzień , kolejny dzień szkoły . Wstała leniwie z łóżka . Ubrałam się w zwiewną sukienkę w kwiaty i do tego czarne baleriny . Zrobiłam lekki make-up i zeszłam na dół mamy już nie było . Zjadłam śniadanie , podłączyłam do swojego telefonu słuchawki i zaczęły lecieć wersy mojej ulubionej piosenki if you don’t know me by now , you will never , never now me… śpiewałam sobie po cichu idą do szkoły . Po 15 minutowej drodze byłam już na korytarzu szkolnym i przywitałam się z moją paczką . I ruszyłyśmy na biologię.
- Dzień dobry ! – odezwała się uśmiechnięta nauczycielka . Nie była ona stara , była z tych młodszych , może miała góra 25 lat . Zaczęła sprawdzać obecność a potem jak zwykle wybierała kogoś do odpowiedzi . Miałam szczęście nic się nie uczyłam ale nie zapytała mnie , wzięła jakiegoś nawet ładnego chłopaka , miał niebieskie oczy, które dobrze kontrastowały z jego blond włosami . Uśmiechnęłam się lekko do chłopaka i zaczęłam rozmowę z Hanną . Dowiedziałam się ,że idę a znaczy teraz już idziemy na koncert Biebera , który ma grać z okazji rozpoczęcia się wakacji , właśnie ! za dokładnie 4 dni koniec szkoły , wolność . Dlatego teraz każdy nauczyciel nas ciśnie ,żeby były dobre oceny. Dzwonek tak ,tylko czekałam na to , szybko się spakowałam i wyszłam z klasy podeszłam do swojej szafki schowałam nie potrzebne książki i wyciągnęłam podręcznik i zeszyt z Matematyki i ruszyłam w kierunku reszty.
- No witam ! – uśmiechnęłam się w kierunku paczki.
- Cześć – przywitali się równo .
- Jeszcze 4 dniii ! – krzyknęła Spencer .
- Mhmmm, doczekać się nie mogę – i się zaśmiałyśmy - Ejj Ezra idziesz z nami ? – zapytałam patrząc na chłopaka.
- Nie dzięki , z resztą nie mogę –skrzywił się .
- Uuuu, szkoda – ponownie spojrzałam chłopakowi w oczy dopiero dzwonek mnie wybudził z tego dziwnego transu ruszyłam na matmę ,którą mam tylko z Hanną . Zajęłyśmy miejsca w ostatnie ławce , usiadłam przy oknie . Lekcja już trwała i trwała , babka akurat męczyła jakiegoś plastika przy tablicy ,żeby rozwiązała zadanie , a ta tylko stała i gapiła się tępo w tablice nie wiedząc jak zacząć , gdy nagle dostałam sms’a .
*Wyskoczymy gdzieś dziś razem ? . ~ Ezra *
Uśmiechnęłam się na widok sms’a i od razu odpisałam .
*Jasne , gdzie i o której ? . ~ Aria*
* NIESPODZIANKA ! będę po Ciebie o 16 . do zobaczenia ;* ~Ezra *
*Hah ! okej do zobaczenia ;* ~Aria *

Uśmiechnęłam się sama do siebie i zadzwonił dzwonek . Teraz lunch , znowu cała paczka przy stoliku na dworze każdy miał jakieś smętne miny jedynie ja się uśmiechałam a Ery nie było ma jakiś tam trening .
- A Ty co się tak uśmiechasz huh ? no mów ! – zapytała nagle Emily .
- No bo ,a nic takiego – szybko się wymigałam.
- Ja wiem , bo wychodzi dziś z Ezrą sam na sam !. – powiedziała Hanna , a ja spojrzałam na nią miną „ dzięki =,=”
- Uuuuuuuuuu – Emily & Spencer.
- Och przestańcie ,a nic takiego po prostu przyjacielskie spotkanie – wywróciłam oczami.
-Ahaa , to teraz tak to się nazywa – wypowiedziała się Spencer , która ostatnio coś mało mówi.
- A Ty co się ostatnio wgl nie odzywasz ? – zapytałam i spojrzałam na Spencer.
- A tak jakoś…- zaczęła unikać mojego wzroku , ojjj ona coś ukrywa …
- Jasne jasne . gadaj juuuż ! – uśmiechnęłam się a on nic tylko się zarumieniła .
- AAAAA ! Spencer się zakochała , Spencer się zakochała ! – Emily & Hanna & Ja.
- Wcale ,że nie ! – jeszcze bardziej spłonęła rumieńcem.
- Nooo, kto jest wybrankiem Twego serca ? – zapytała Hanna i wszystkie spojrzeliśmy na Spencer.
- Eee. Nie znacie . poznałam go na korcie tenisowym , jest słodki , zabawny , uroczy . – i rozmarzyła się nam .
- Ejjj no i co ?! no mów ,żeś dalej ! – poganiałam ją .
- No i pewnego dnia , po mojej grze z kuzynką , zaproponował lody no to się zgodziłam no i tak codziennie mnie gdzieś wyciągał a dziś napisał mi sms’a ,że chce się ze mną zobaczyć i chce mi coś ważnego powiedzieć i od chodzę już od zmysłów o czym chce mi powiedzieć a no i na imie ma Toby…– zrobiła trochę dziwną minę a po chwili się uśmiechnęła.
- No jak to co , chce Cię zapytać o chodzenie – powiedziała prosto z mostu Emily .
- Jasne ,albo ,że nie jest mną zainteresowany – zrobiła naburmuszoną minę .
- Oj zamknij się ! nie znasz się . – zbulwersowałam się .
- Ehh dobra lecimy na lekcje . – zadzwonił dzwonek i poszłyśmy szybko przebrać się na wf , dziś mieliśmy z chłopakami , grałyśmy w co ? jak zwykle w kosza , byłam z Emily ,Hanną i Spencer i jakimiś dwoma dziewczynami grałyśmy raz my raz chłopacy i tak na przemian po skończonej wyczerpującej grze ,przebrałyśmy się z powrotem w nasze ciuchy i poszłyśmy przygotować się do następnej lekcji , którą był język polski . Usiadłyśmy przed klasą i zaczęłyśmy zwięźle gadać na różne tematy . Po skończonych wszystkich zajęciach ruszyłam do domu była już 15:30 a o 16:00 ma być Ezra. Wzięłam szybki prysznic , ubrałam jasne rurki i do tego fioletową koszulkę do tego Nike za kostkę . Zrobiłam make-up i zeszłam na dół . Gdy usłyszałam dzwonek do drzwi , otworzyłam i zobaczyłam Ezrę z jedną różą w dłoni.
- Dziękuje – uśmiechnęłam się i musnęłam jego polik , wsadziłam kwiatka do wazonu z wodą.
- Proszę – uśmiechnął się słodko.
- To gdzie mnie porywasz ?- zapytałam lukając na niego .
- Niespodzianka . – uśmiechnął się.
- No weź , powiedz mii ! – spojrzałam na niego z oczkami jak u kota ze Shreka.
- To na mnie nie działa – ponownie obdarował mnie swoim pięknym uśmiechem i już się nie odzywałam , po 30 minutowym spacerze ujrzałam ….

OD AUTORKI : już druugi rozdział , szczerze ? jest jakiś dziwny a no i oczywiście mało akcji ,ale nie długo się rozkręci może w następnym rozdziale będzie już bieber ale jeszcze nie wiem :D mam nadzieje ,że się podoba ! do napisania ;** <3.[/i]
Tagi: opowiadanie
15.05.2012 o godz. 21:26
Spaceruje od dobrych dwóch godzin po alejkach Atlanty. Myśląc o powodzie przeprowadzki tutaj , mama nie chciała nic powiedzieć . Usiadłam na ławce w parku i przyglądałam się dzieciom bawiącym się na placu zabaw w centrum parku . Uśmiechnęłam się . Po jakiejś godzinie siedzenia bezczynnie na ławce dostałam sms .
*Mama :3
Wracaj już , jutro wielki dzień idziesz do nowej szkoły ,musisz się wyspać ;) * .

Wstałam ostatni raz spojrzałam w stronę placu i odeszłam.
*Następny dzień rano*
NA NA NA COME ON ! – z mojego telefonu zaczęła lecieć piosenka rihanny – S&M .Tak mam to ustawione na budzik . Szybko wstałam i zaczęłam przygotowania. Wybrałam jasne rurki i bluzę bez kaptura fioletową z napisem „NIKE” ubrałam do tego Nike za kostkę , lekko maznęłam rzęsy tuszem i zrobiłam lekką linie eyelinerem i zeszłam na dół . Tam już czekała na mnie mama ze śniadaniem .
- Cześć – usiadłam przy stole .
- Hej hej , jedz i jedziemy .- uśmiechnęła się promiennie.
- Jak to jedziemy ? – zdziwiłam się.
- Zawiozę Cię dziś bo jadę w tamtą stronę – już się nie odezwałam tylko przytaknęłam głową, wzięłam torbę i ruszyłam w stronę samochodu . Po kilku minutowej jeździe ,byłyśmy już pod szkołą , pożegnałam się z mamą i ruszyłam na teren szkoły. Weszłam do budynku i każda para oczu była skierowana na mnie ,czułam się dokładnie jak intruz . Wreszcie znalazłam sekretariat tam odebrałam klucz do mojej szafki i plan lekcji kobieta była bardzo miła pożegnałam się z nią i ruszyłam w kierunku mojej szafki z numerem 289 . Włożyłam tam nie potrzebne książki i ruszyłam na lekcje miałam teraz matematykę a potem wf . Weszłam do sali numer 42 i znowu to samo dokładnie cała klasa skierowała wzrok na moją osobę . Podeszłam do nauczycielki podałam swoje papiery i rozglądnęłam się po klasie gdzie jest wolne miejsce … wolne miejsce było tylko obok blondynki na końcu sali , podeszłam nie pewnie .
- Hej , mogę ? – zapytałam i uśmiechnęłam się lekko .
- Pewnie , jestem Hanna – uśmiechnęła się .
- Aria , miło .- i zaczęliśmy rozmawiać , nim się obejrzałam było już koniec lekcji .
- Chodź poznam Cię z moim przyjaciółkami – i pociągnęła mnie w stronę grupki dziewcząt i jednego chłopaka .
- Słuuuuuuchaaaaajcieeee ! – krzyknęła Hanna.
- No mów – poganiała ją jakaś ciemno włosa O.O
- To Aria – pokazała na mnie – Jest nowa i jest super , może dołączyć do naszej paczki ?
- Jasnee – krzyknęli wszyscy razem.
- Więc , to jest Spencer , Emily i Ezra – pokazywała mi wszystkich po kolei .
- Eeee. Ezra ? oryginalne imię – uśmiechnęłam się do chłopaka a dziewczyny się zaśmiały.
- Heh no ten dzięki – i albo mi się wydawało nie nie wydawało puści buraka , ej słodki jest . O nie Aria nie możeeesz .
- Ej Ariaaa ! żyjesz ? – Emily jak mniemam zaczęłam mi machać ręką przed oczami .
- Tak tak , przepraszam zamyśliłam się .
- A ja wiem o kim ! spodobał Ci się Ezra ! – dziewczyny zaczęły gwizdać a ja z chłopakiem spłonęłyśmy rumieńcami .
- Wcale ,że nie ! masz wybujaną wyobraźnię Emily !- zaśmiałam się .
- Ja już wiem co mówie – uśmiechnęła się i poklepała mnie po ramieniu. Szybko poszłyśmy się przebrać od teraz wf . pożegnałyśmy się z chłopakiem i ruszyłyśmy w stronę szatni . Po dzwonu już byłyśmy na Sali gimnastycznej . Nauczycielka wymyśliła ,że pogramy w koszykówkę , uwielbiam ten sport tak jak reszta mojej paczki . Byłam w drużynie z Hanną , Emily i Spencer i jakimś plastikiem . Zaczęła się gra , oczywiście wygrywałyśmy . Spojrzałam na balkon na z którego można oglądać , zauważyłam tam chłopaka spostrzegłam ,że ma piękne czekoladowe oczy , zapatrzyłam się w niego i nie spodziewanie dostałam mocno piłką w brzuch od razu spadłam na podłogę wijąc się z bólu ostatni raz spojrzałam na balkon ale ,zauważyłam tylko oddalającą się postać chłopaka ,lekko się sama do siebie uśmiechnęłam i jękłam z bólu , dziewczyny pomogły mi dojść do pielęgniarki , ta dała mi jakieś tabletki i żebym lód żebym sobie przyłożyła do brzucha , po chwili ból był już mniejszy podziękowałam jej i wyszłam na korytarz zaczęłam wzrokiem szukać chłopaka ale nigdzie go nie było . Lekcje mijały i mijały i wreszcie był czas na lunch , razem z dziewczynami i Ezrą zajęliśmy stolik na dworzu , każdy jadł swoje drugie śniadanie a ja ciągle myślałam o chłopaków i jego pięknych oczach oczywiście mówie o chłopaku z balkonu. Do końca kolejnych lekcji nic się nie działo specjalnego . Wróciłam do domu i za chwile wychodziłam bo umówiłam się z dziewczynami ,że pójdę z nimi na zakupy . Gdy byłyśmy w centrum w sklepie „NIKE” znowu zauważyłam tego kolesia z przepięknymi oczami , spojrzał na mnie i uśmiechnął się lekko odwzajemniłam gest, aww ma słodki uśmiech , wróciłam do dziewczyn każda z nas sobie coś kupiła , musze przyznać maja zajebisty gust to tak jak ja , każdy mi to mówił jak mieszkałam jeszcze w LA . Wróciłam zmęczona do domu , zjadłam kolację umyłam się i poszłam spać.


OD AUTORKI : pierwszy rozdział , mam nadzieje ,że wam się podoba :D ;*
Tagi: opowiadanie
14.05.2012 o godz. 21:30
Witam witam !.
Dawno mnie tu nie było ale zaczynam tu nowe opowiadanie bo do tamtego skończyła mi się wena -.- .

HEROES




Aria Montgomery


16 letnia amerykanka mieszkająca w Atlancie . Jest szalona i pełna zwariowanych pomysłów. Ma 3 przyjaciółki z którym przyjaźni się od dziecka |{ Emily , Spencer , Hannah} .



Spencer Hasting

16 letnia amerykanka , mieszkająca z rodziną w Atlancie . Jest zwariowana i szalona , kocha tenisa ziemnego. Ma 3 przyjaciółki od serca /{Aria , Hannah ,Emily }.



Hannah Marin


16 letnia amerykanka , mieszka również w Atlancie . Ma fioła na punkcie zakupów i nowych trendów. Ma 3 przyjaciółki /{Spencer , Aria , Emily }.



Emily Fields


16 letnia meksykanka ale mieszka w Atlancie. Uwielbia pływanie jest szkolnym kapitanem drużyny pływackiej. Ma 3 przyjaciółki { Aria , Hannah ,Spencer }.



Justin Bieber


16 letni kanadyjczyk. Kocha śpiew , taniec , grę w kosza i granie na instrumentach . Prawie każda no KAŻDA dziewczyna na niego leci . Ma jedynego najprawdziwszego przyjaciela Chrisa.



Christian Beadles


16 letni kanadyjczyk ze słodkim aparatem na zębach . Jest słodki i wiele dziewczyn na niego leci . Kocha grę w koszykówkę i kocha grać w gry na play'u . Ma przyjaciela Justina .
Tagi: opowiadanie
07.05.2012 o godz. 19:09
nowy nowy !!! XDD .
http://this-is-the-best-feeling.blogspot.com/
ZAPRASZAM ! :*
Tagi: INFO .
07.05.2012 o godz. 16:56
Mój nowy blog , serdecznie wszystkich zapraszam !
wantyouback.blog.onet.pl . WASZA CHOCO :*** <3 ♥
Tagi: infoooo !.
06.03.2012 o godz. 22:33

o bożeee. jak ja dawno tu nie wchodziłam ; oo. ale cóż , może jeszcze napisze tu notkę , ale nie wiem kiedy i to może ostatnią i zakończe tego bloga bo nie mam jakoś pomysłu -,- . ehehe. ciekawe czy ktoś jeszcze to coś odwiedza haha,. pozdrawiam was, I love youu. ♥♥ .
Tagi: infooo .
21.12.2011 o godz. 17:38

018

*Tydzień później*
Minął tydzień ,ja z Justinem nie odzywamy się do siebie .pogodziłam się z Sam i z nią właśnie spędzam najwięcej czasu ,jutro do szkoły tak właśnie wakacje się skończyły .
Właśnie się ogarniam bo wychodzę z Sam na plaże . Ubrałam siwe rurki ,białą bluzkę z spongebobem i siwe trampki .Usłyszałam dzwonek do drzwi ,szybko wzięłam torebkę i zeszłam na dół przed wyjściem rzuciłam „wychodzę” .
-Cześć – powiedziałam do blondynki przytulając na powitanie
-cześć cześć ,to co idziemy ? – zapytała
- Mhmmm a tak wgl gdzie idziemy ? – zapytałam i się uśmiechnęłam
-Na kręgle – uśmiechnęła się
- Okej – powiedziałam i ruszyliśmy w stronę kręgielni
Gdy byłyśmy już na miejscu ,wykupiłyśmy jeden z torów ęd buty .Po jakiś 10 minutach gry ,do kręgielni przyszli Justin i Chris
-Ekhm ,zobacz kto przyszedł – powiedziała mi na ucho Sam
- Pfff
I grałam dalej nagle podszedł do nas Chris
-Cześć dziewczyny – powiedział
-Siema – odpowiedziała Sam ja tylko zmierzyłam go wzrokiem
-Eh, co powiecie na My kontra Wy ??- zapytał a ja wybuchłam śmiechem on i Sam spojrzeli na mnie pytająco
- Czy Ty i to coś – pokazałam na Biebera – Myślicie że macie z nami szanse ? – znów się zaśmiałam
-Yyyy. No raczej – powiedział zmieszany Beadles
-Okej , to zaczynamy – krzyknęłam , gra toczyła się i toczyła aż po 2 godzinach się skończyła i kto wygrał jasne że ja i Sam
- Mówiłam że Ty i to coś – znowu pokazałam na Biebera ale tym razem to usłyszał – Nie macie z nami szans
- Dzięki - powiedział i się skrzywił Bieber
- Pff.– powiedziałam i się odwróciłam , razem z Sam wróciłyśmy do domu ,ja do swojego ona do swojego . Była już 23 więc weszłam szybko na TT i dodałam nowego posta „Cudowny dzień ..kręgle :D :***„ .Wyłączyłam laptopa i poszłam wziąć krótki prysznic i poszłam spać .Rano wstałam o 7 : 00 szybko wstałam ubrałam czarne rurki , siwą bluzkę z na drukiem „I love LA” .i do tego fioletowe trampki wzięłam torbę z książkami i zeszłam na śniadanie nikogo nie było pewnie Bieber jeszcze śpi a Ucher gdzieś pojechał ,zrobiłam sobie tosty zjadłam , założyłam słuchawki i poszłam do szkoły ,do szkoły doszłam w 15 minut Weszłam do szkoły i udałam się do sekretariatu po plan po otrzymaniu planu udałam się do Sali w której miała się odbywać matematyka .Weszłam do klasy ,podeszłam do nauczyciela podałam moje dokumenty .
- O jesteś nowa. Przedstaw się nam .
-Emm nazywam się Charice Stones ,przeprowadziłam się tu z Atlanty – powiedziałam szybko – Okej okej usiądź na wolnym miejscu – powiedział i zaczął czegoś szukać w teczce m rozejrzałam się po klasie i usiadłam w ostatniej ławce po oknem .Nauczyciel omawiał program nauczania ,gdy nagle do klasy wszedł zaspany Bieber razem ze swoją „bandą” –Bieber , Beadles , Sommers ,Butler .SPÓŹNIENIE .teraz siadać .- powiedział a oni ruszyli w stronę .. mojej ławki ??? o.O
- EE, sorry ale my tu siedzieliśmy – odezwał się pan gwiazda
-Ahh .dobrze ująłeś SIEDZIELIŚCIE – powiedziałam i wróciłam do słuchania psora .Reszta bandy usiadła na swoje miejsca czyli koło mnie tylko biedny Bieber nie miał gdzie usiąść.
- Złaź z mojego miejsca .- wkurzył się i cicho krzyknął
- Ouuł , a jest tu gdzieś napisane że to Twoje miejsce ? ..- nie odzywał się .- Nie , widzisz więc ogarnij i zajmij miejsce obok tego różowego plastiku .- powiedziałam stanowczo
- Ehh , - westchnął i poszedł w stronę miejsca gdzie przed chwilą kazałam mu iść .
Następne lekcje minęły szybko właśnie jest przerwa na lunch nie jestem głodna więc poszłam na tyły szkoły usiadłam pod drzewem słuchając muzyki i patrząc jak jakaś grupka dziewczyn ćwiczy jakieś wygibasy { XDD }. Na pewno cheerleaderki .Szybko poszłam w nich kierunku.
-Czeeeść ,mogłabym dołączyć do drużyny ? – zapytałam
-Pokaż co potrafisz – powiedziała jedna z nich .
- Okeeej – powiedziałam i zaczęłam pokaz ,widziałam że każdy się na mnie gapi ,po zakończonym show ,każdy zaczął bić brawo .
- Jesteeeś w drużynie i nie tylko zostajesz nowym kapitanem – powiedziała blondynka
-Łooo super , więc mogę zmienić układ ? – powiedziałam
- Tak , tak – powiedziały
- Ahaa więc dziś o 14 trening .- powiedziałam
-Ale dziś o 14 na sali mają trening chłopacy – powiedziała brunetka .
- Ehhm to co , jakoś to zrobimy , tak wgl to Charice jestem – powiedziałam
- ja jestem Nicol , to jest : Alice , Annabel , Lisa , Emy i Chanel - przestawiła mi wszystkich
- Miło was poznać , a teraz wybaczcie ale muszę lecieć na lekcje – powiedziałam i poszłam do szkoły , a tam każdy się na mnie gapił .Weszłam do klasy i usiadłam w ostatniej ławce . Ta lekcja była nudna .Wreszcie zadzwonił mój upragniony dzwonek z sali wybiegłam pierwsza i szłam powoli do domu . Nagle ktoś złapał mnie za nadgarstek , od wróciłam i zobaczyłam szatyn a i te jego czekoladowe oczy nie Chrice nie ,nie możesz w nich utonąć
-Czego chcesz Bieber ? – powiedziałam bardzo głośno
-Eee. Nic , pogadać – powiedział .
- Nie mamy o czym - powiedziałam i ruszyłam w stronę domu szatyn ruszył za mną .
-Słyszałem że jesteś cheerleaderką .- powiedział
-To źle słyszałeś , bo ja jestem kapitanem cheerleaderek . – powiedziałam dumnie
- ŁAŁ . to gratulacje – powiedział i się zaczął szczerzyć .
- Nie dziękuje – powiedziałam i weszłam do domu , poszłam od razu do kuchni .
- Cześć Usheer – powiedziałam
- Cześć , jak w szkole ? – zapytał
-Aaa Biście zostałam kapitanem cheerleaderek – powiedziałam z entuzjazmem
-To wspaniale ,masz jedz – szybko zjadłam obiad , i ruszyłam z powrotem do szkoły na trening .
- A ty gdzie ? –zapytał Bieber idąc za mną
- Na trening - odpowiedziałam
-Ale dziś my mamy trening – powiedział oburzony
- Mówi się trudno – doszłam do szkoły i poszłam na salę gimnastyczną ,dziewczyny już na mnie czekały a chłopaki czekali na Biebera ,gdy weszłam zaczęli się na mnie gapić .
- I co się tak gapicie ? – rzuciłam w ich stronę
-E , my no tak jakoś – zaczęli się jąkać
-Okej nie ważne .- i w tym momencie wszedł do sali Bieber ,a dziewczyny zaczęły piszczeć
-Spokóóóóóóóóój -krzyknęłam , i wszystkie się ucichły i każdy na mnie patrzał
- Omg a wy znowu . , co wy wgl widzie w tym kolesiu ? – zapytałam głośno że Bieber usłyszał
- Może to co Ty - powiedział ,a ja do niego podeszłam
- Yhyym na pewno . – powiedziałam
- A co może nie ? nie lecisz na moje czekoladowe oczy – powiedział a ja wybuchłam śmiechem , każdy się nam przyglądał .
-Twoje oczy są koloru kupy więc bleee- powiedziałam wiadomo że kłamałam kochałam jego oczy i każdy zaczął się śmiać tylko nie Bieber
-Mhhm jaasnee – powiedział .

Omg napisałam coś .
Wiem że do dupy ale jest XDD .
Kocham Was <33333333
Tagi: opowiadanie
03.10.2011 o godz. 16:30

017

Już mu nie odpisałam bo trzeba było się zbierać na maraton .
Szybko pobiegłyśmy do mojego domu ,weszłyśmy a tam już wszystko było przygotowane na maraton.
-No wreszcie jesteście – powiedział Justin ,podszedł do mnie i pocałował czule.- Tęskniłem – powiedziałam mi do ucha .
-Dobra ,to ja idę na górę i zaraz wracam –powiedziałam i pobiegłam do mojego pokoju ,przebrałam się w piżamkę i rozpuściłam włosy ,szybko zbiegłam na dół .
- To co oglądamy ?- zapytałam ,siadając na ziemni ,bo nie było miejsca na kanapie .
- Horror – powiedział Chris
-Juhu – krzyknęłam
Film się powoli rozkręcał i wcale nie był straszny jak dla mnie a Sam się bała że przytulała się do Justina,
On nic nie miał przeciwko i tulił ją jeszcze mocniej i coś tam gadał do ucha . Była jakaś tam drastyczna scena mnie to wgl nie ruszało za to co Justin i Sam robili za moimi plecami tak on ją pocałował, chwile się w nich wgapiałam i szybko wstałam i poszłam do siebie . Siedziałam na parapecie z laptopem na kolanach słyszałam że ktoś wchodzi do pokoju jednak nie odwróciłam się , podszedł bliżej
- Co chcesz Biber ? –zapytałam
-Ażż tak jestem do niego podobny – zaśmiał się ,wiedziałam teraz że to Chris .
-Chris – rzuciłam się na chłopaka
-Ee co Tobie ? –zapytał
-Nie nic. –usiadłam na łóżku a on obok mnie
-Eh Charice co jest ? –zapytał nagle
-Hmm nic – powiedziałam szybko
-Jasne przecież widzę –powiedział
-No niiic – powiedziałam a on mnie przytulił
-Dzięki Chris –powiedziałam
-Nie masz za co – uśmiechnął się – masz może ochotę żeby wyskoczyć jutro ze mną na lody ? –zapytał nie pewnie .
-Tak tak tak – krzyknęłam
-To do jutra –powiedziałam i pocałowałam jego polik a on wyszedł
Położyłam się i włożyłam słuchawki od mojego telefonu i zaczęłam słuchać Jedne Osiem L – Jak zapomnieć kocham tą nute , po jakieś godzinie słuchania różnych piosenek przyszedł sms .
„ hej śpisz ? .bo ja jakoś nie mogę ~Chris”
Ahh .szybko odpisałam
„Cześć ;* , nie nie śpię ,też nie mogę ; * ~Charice”
„Ahh to dobrze .XDD. wiesz , dzisiejszy pocałunek Justina z tą Sam jesteś na niego zła ? ~Chris”
„Ehh ,wiesz on niech robi co chce , i tak chyba nie jesteśmy już razem ~Charice”
„Zawsze masz mnie XDD. Taa Justin zawsze wolał blondynki XD :D ~Chris”
„Wiesz co Chris ? , cieszę się że Cię mam ;** idę spać ,dobranoc i zboczonych <33”
„Okej , dobranoc i słodkich <333”
Zasnęłam szybko
Obudziły mnie promienie słoneczne. Wstałam wzięłam szybki prysznic ,ubrałam to .wysuszyłam i wyprostowałam , zeszłam na śniadanie a tam Bieber już był ale Ucher również .
-Cześć Ucher –powiedziałam
-Cześć mała – odpowiedziała
-Ehh, -westchnęłam i podeszłam do lodówki ,pomyślałam że zrobie sobie jajecznicę , po zrobionym posiłku usiadłam do stołu zaczęłam jeść , widziałam kontem oka że Justin na mnie parz
- Ucher mógłbyś zostawić nas samych ? – powiedział Just i Ush zaraz się zmył
-Musimy pogadać – powiedział ,siadając bliżej mnie
-Nie mamy o czym - powiedziałam i zaniosłam talerz do zmywarki
-Owszem mamy ,posłuchaj – chciał do kończyć ale ja mu przerwałam
-Niee to Ty posłuchaj , mam dość ,Ciebie ,Twoich narzekań , zazdrości o byle gówno , widać wolisz blondynki ,szczęścia ze Sam .-powiedziałam i wyszłam z kuchni
-Charice zaczekaj to nie tak – krzyknął , a ja wróciłam do kuchni
-A jak ? ,widziałam na własne oczy jak ją całujesz namiętnie pełne uczuć mnie niegdy tak nie całowałeś dlaczego ? bo tak naprawdę mnie nie KOCHASZ ,więc przestań kłamać i mogę się założyć że to jest USTAWKA ..- powiedziałam ,a on przełknął głośno ślinę
-Wiedziałam ,po prostu wiedziałam , nie odzywaj się do mnie – pobiegłam szybko na górę założyłam fioletowe Nike ,wybiegłam z domu płacząc , po drodze wpadłam na Chrisa .
-Ej mała co jest ? –zapytał przytulając mnie do siebie.
-Justin ,ja to była ustawka rozumiesz? Okłamywał mnie – powiedziałam przez płacz
-Ale jak to ? – powiedział
-Normalnie – powiedziałam
-Dobra choć na te lody – powiedział Chris złapał mnie za rękę i poszliśmy do parku .
Gdy doszliśmy stała tam budka z lodami
-To jaki chcesz smak ? –zapytał niebieskooki
-Hmm Czekoladowy –wyszczerzyłam się
-Już się robi –powiedział i po chwili miałam loda w ręku długo gadaliśmy ,śmialiśmy i spacerowaliśmy po parku .
- Charice – nagle zaczął Chris
-Tak ?
-Chciałabyś mi w czymś pomóc ? –zapytał a ja się zaśmiałam
-Pewnie – odpowiedziałam i poczochrałam jego włoski
-To super, choć –ciągnął mnie aż to swojego domu ale po co ?
-Eeeem po co tu przyszliśmy ? –zapytałam
-Nagramy filmik śmieszny na YT
-Buahaha – wybuchłam śmiechem –Ty chyba sobie żartujesz
-Nie choć –powiedział i wytłumaczył mi co mam robić i tak powstał nasz zabawny filmik ,który od razu wrzuciliśmy na YT .Na końcu nawet nie wiedziałam że kamera jest nadal włączona i pocałowałam namiętnie Chrisa .On się jedynie uśmiechnął . I wyłączył .
-Szlag – powiedziałam po cichu ..
-Mówiłaś coś ? –zapytał blondyn
-Nie nie ,wiesz co ja już będę się zbierać –powiedziałam musnęłam lekko policzek chłopaka i wyszłam .Gdy doszłam do domu szybko poszłam do swojego pokoju i weszłam na TT .
„@chrisbeadles To był najlepszy dzień w moim życiu dziękuje :*”.
I wyłączyłam laptopa ,poszłam wziąć prysznic i poszłam spać ..
Następnego dnia ...

Uffff i napisałam jakoś XDD
Krótki wiem ; < .
10 =NN ;D
Kocham Was <333333
Do następnego :***
Ahh i jeszcze coś . Właśnie pojawił się 1 Rozdział na moim drugim blogu { bieberolandia } Zapraszam :***.
Tagi: opowiadanie
29.08.2011 o godz. 23:38

016

- Idiotka - powiedział Justin i zaczął się śmiać i również się rzucił na łóżko moje i zaczął mnie całować oddawałam jego pocałunki...
- Dobra koniec – i zepchnęłam Go z łóżka ..
- Ał ? – powiedział podnosząc się
- Oj . boli ? – zapytałam smutnym głosem
- Tiak - odpowiedział jak małe dziecko
- A gdziee ? – zapytałam przybliżając się do niego
- A tu – powiedział i wskazał na usta
-Ojejej – przybliżyłam się do niego i lekko musnęłam jego usta
- Lepiej ? –zapytałam
- Zdecydowanie – odpowiedział i zniknął za drzwiami
Wstałam z łóżka i podeszłam do swojej walizki i zaczęłam się rozpakowywać zajęło mi to około godziny , później odpaliłam laptopa i weszłam na TT , dodałam nowy wpis
„ Już w domu , oo taak :D .”
Odwiedziłam profil Bieb’sa też dodał nowego Twitta
„ Nareszcie wróciła <3”
Jak to przeczytałam zaśmiałam się lekko ,zerknęłam na zegarek była już 23 : 30 więc postanowiłam że położę się spać , wzięłam moje słodkie piżamki i poszłam do łazienki wzięłam szybki prysznic , założyłam piżamy i położyłam się spać …
Obudziły mnie promienie słońca , sięgnęłam po komórkę żeby zobaczyć , która jest godzina okazało się że jest grubo po 12 ,wstałam poszłam do garderoby wybrać ubrania na dziś. Wybrałam krótkie dżinsowe spodenki i fioletowy t-shirt i do tego fioletowe trampki ,poszłam do łazienki wzięłam dłuższy prysznic ,ubrałam się wcześniej wybrane ciuchy zrobiłam lekki make-up , włosy spięłam w niesfornego koka i zeszłam na dół na śniadanie o dziwno nikogo nie było ,więc postanowiłam zrobić sobie jajecznicę , po zjedzony posiłku . Udałam się do centrum na zakupy ,dawno na nich nie byłam .Pierwsze co weszłam do sklepu H&M kupiłam sobie nową bokserkę koloru siwego i krótkie spodenki dżinsowe z wystającymi kieszeniami .Później poszłam do NIKE ,tam kupiłam sobie nową torebkę ,postanowiłam że pójdę na lody .Wracając z centrum ,poszłam na lody .. , kupiłam sobie 2 kulki czekoladowych , jedząc je wracałam do domu parkiem było tam pełno zakochanych par oraz rodziców z dziećmi zastanawiałam się nad związkiem moim i Justina , przecież on nie ma sensu on Gwiazda Wielkiego Formatu ,a ja ? zwykła dziewczyna z rozmyślań wyrwał mnie czyiś głos poznałam Go to był głos Sam odwróciłam się
- Sam – krzyknęłam i rzuciłam się na dziewczynę tak że obydwie wylądowałyśmy na chodniku
- Co ty tu robisz ? – zapytałam z zaciekawieniem
-Przeprowadziłam się tu razem z rodzicami – zapowiedziała zachwycona
-Jejuuu jak się cieszę – powiedziałam z entuzjazmem
-Ja też – powiedziała
-To co idziemy do mnie ? –zapytałam
-Jasnee – odpowiedziała
Gdy szliśmy do mojego domu odpowiadałyśmy sobie wszystko ,odpowiedziałam jej o Alexie i Justinie ,cieszę się że moja przyjaciółka tu się przeprowadziła jej mogę wszystko powiedzieć jest moją bratnią duszą , rozumie mnie jak nikt inny , po 5 minutach doszliśmy do mojej Villi.
- Łaał – powiedziała Sam i otworzyła szeroko oczy ja to się lekko zaśmiałam , weszliśmy do domu a w salonie Justin i Chris grali w PS .
- Ekhhm – krząknęłam , a oni od razu się odwrócili w moją stronę , pociągnęłam Sam bliżej ich .
- Łaał Chrice ,wróciłaś ,wyładniałaś przez ten rok – powiedział Chris ja tylko się zarumieniłam i posłałam mu uśmiech
-To jest moja przyjaciółka – powiedziałam a Chris na nią spojrzał
-Chris , - powiedział i wystawił do niej rękę
-Sam – powiedziała i uścisnęła dłoń niebieskookiego
-A to jest Justin – wskazałam na chłopaka bacznie przyglądającego się nam
-Sam - powiedziała 2 raz blondynka i posłała mu słodki uśmiech
-Co dziś robicie ? –zapytałam chłopaków
-My ? – spojrzeli na siebie
- E,e nie wasze mamy . jasne że Wy głąby ,- powiedziałam na co Sam zachichotała
- Na razie to nic , a co masz jakiś pomysł ? – zapytał niebieskooki .
- Tak , dziś o 18 robimy maraton filmowy ,Ehm Sam ?- powiedziałam entuzjastycznie
- Tak ? – zapytała
- Max przyjechał z wami ? - zapytałam blondynkę
- Tak ,tak .nie może się doczekać kiedy Cię zobaczy – zaśmiała się
- Ja też , stęskniłam się za nim – powiedziałam i uśmiechnęłam się .
- To co idziemy do mnie ?- zapytała Sam
- Jasne , to do 18 chłopcy – i wyszliśmy .

- Widziałaś jaką Just miał minę kiedy wspomniałaś o Maxie ?- zapytała przyjaciółka
- Nie ,- zaśmiałam się – Ale wiem jaką – powiedziałam i znowu się zaśmiałam ,idąc do domu mojej przyjaciółki ,gadałyśmy o wszystkim normalnie nie brakowało nam tematów ,Gdy doszliśmy do domu blondynki poszłyśmy do salonu a na kanapie siedział ciemno włosy chłopak
- Max ? – krzyknęłam a on momentalnie wstał i rzuciłam się na niego że wylądowaliśmy na podłodze
- Charice ? , ale wyładniałaś - powiedział gapiąc mi się w tęczówki a ja po raz drugi dziś spaliłam buraka .
- Dzięki , ty też wyładniałeś – powiedziałam i się uśmiechnęłam
- Więc dziś u mnie o 18 robimy maraton filmowy i oficjalnie Cię na niego zapraszam – powiedziałam wstając z podłogi
- No nie wiem nie wiem czy przyjdę – droczył się ze mną , on również wstał z podłogi
- Pff, to nie..- powiedziałam obojętnie i poszłam do Sam razem z nią poszłyśmy do jej pokoju weszłyśmy na neta , ja weszłam na swoje konto TT i odwiedziłam profil Biebera dodał nowego
„ I znowu się wszystko wali ? najpierw Alex , a teraz Max . kto to wgl jest ?; <”
Patrzyłam na to ze zdziwieniem JB jest zazdrosny o Maxa dziwne
- Łohohoh. Ależ on jest zazdrosny –powiedziała Sam kiedy przeczytała
- Ehhh on już taki jest – powiedziałam i napisałam
„@justinbieber Max ?to tylko kolega ; > ojj Ty mój zazdrośniku <3”
Zaraz zobaczyłam że mi odpisał
-Ciekawe co – powiedziała Sam zaciekawiona ja też byłam bardzo ciekawa co odpisał
„@charicestones ale czy aby na pewno ? tak tak Twój <3”
Już mu nie odpisałam bo trzeba było się zbierać na maraton ..


Rozdziaaał dupny ale nie mam za bardzo weny :D .
9=NN <333
Kocham Was <333333333

Zapraszam również na mojego nowego bloga{ bieberolandia } już niedługo pojawi się 1 rozdział <3
Tagi: opowiadanie
27.08.2011 o godz. 19:57

015

- Nie mogę Ci powiedzieć obiecałem Charice - powiedział Usher
- No Ush .błagam Cię powiedz ..- błagałem Go żeby mi powiedział
- Nie mogę ,zadzwoń do niej może Ci sama powie - powiedział i gdzieś poszedł.Poszłem do swojego pokoju i włączyłem laptopa i weszłem na TT .i dodałem new wpis
" @charicestones może wreszcie odebrać telefon z łaski swojej ".
Zaraz zauważyłem że Charice odpisała zdziwiłem się o.O
" @justinbieber a nie pomyślałeś że nie chce z Tobą gadać ?"
Zaraz odpisałem
" @charicestones ale jednak teraz ze mną piszesz więc jest jakaś nadzieja ? : > "
Po krótkiej chwili odpisała
" @justinbieber najpierw odpowiesz mi na jedno pytanie ,ale szczerze ; > "
Odp .
" @charicestones pewnie ,wal .; >
Odp
" @justinbieber co łączy Cię z Seleną ? ; >"
łosz kurva . co mam jej odpisać hmm ..
" @charicestones Seleną ? hmmm . to dobra przyjaciółka .; > a Ciebie co łączy z Alexem ? ; > "
Odpisała
" @justinbieber hm to tylko kolega jak narazie ; > ... ja zwijam pa .: > :* "
jak narazie .; / .
" @charicestones .pa :** " i wyłączyłem laptopa ,
Kolejne dni leciały szybko mało jadłem i piłem Usher ,Scoot oraz moja mama się o mnie martwili ,nie wychodziłem na dwór siedziałem ciągle w swoim pokoju .

Rok później

*Oczami Charice*
Dziś mija rok jak jestem w tym ośrodku jednak już wychodzę tak właśnie dziś ,jakimś cudem wyzdrowiałam , a mówiłam wam że ja i Alex jesteśmy parą ? nie także wam mówię , również dziś jest koncert Biebsa na który się wybieramy ..
Wstałam około godziny 12:00 Alex już nie spał gdy zobaczył że wstałam od razu przyszedł do mojego łóżka i pocałował lekko w usta
- o jak miło - powiedziałam i poszłam do łazienki się ubrać , wybrałam na dziś czarne krótkie spodenki i do tego śliczną bluzkę z H&M różową i siwe baleriny ,włosy uczesałam w kucyk i zrobiłam sobie lekki make-up
wyszłam z łazienki i razem z Alexem poszliśmy na obiad po obiedzie weszłam na TT i dodałam new wpis
" Dziś będę się bawić w rytm JB ; > ."
Później zaczęłam rozmowę z Alexem
*Oczami Justina *
Dziś mam koncert w Hiszpanii weszłem na TT i dodałem nowego twitta
" Dziś koncert w gorącej Hiszpanii . Witaj Hiszpanio <3 " następnie zacząłem się przygotowywać do koncertu bo byliśmy już na miejscu miałem próby była już 16:30 za 30 minut koncert miał się zacząć fanki już się schodziły ...
*Oczami Charice *
Gadałam z Alexem gdy spojrzałam na zegarek była już 16:40 więc czas było się zbierać doszliśmy do sali gdzie odbywał się koncert w 10 minut , mieliśmy miejsca w 1 rzędzie , Alex na chwile wyszedł nie wiem czemu koncert się zaczął od Baby , potem Love me ,NSN , OLLG , a nagle zaczął coś mówić do mikrofonu
- Tą piosenkę napisałem dla Charice Stones .- powiedział i usiadł na krześle ,zaczął grać i śpiewać
When I think about life
I think about the future
When I think about music
I think about melody
When I imagine the night,
The day begins
When I imagine an angel
I see Satan
As I think about you
I see your soul,
which is always in my heart.
After our separation, I feel anxiety
Because I was a fool who bewitched your heart,
Cause I was someone who does not deserve for you ....
You will always be with me and you will always fill me
For me, I'm not so I can not go on living ....
You will always be with me and you will always fill me
For me, I'm not so I can not go on living ....
*Oczami Charice*
Rozpłakałam się i zaczęłam wybiegać z sali ...
*Oczami Justina *
Zobaczyłem że jakaś dziewczyna płacząca wybiega z sali spojrzałem głębiej teraz miałem pewność że to Charice
- Charice !!! -krzyknąłem do mikrofonu i pobiegłem za nią a ona podbiegła za budynek a ja za nią tam dostrzegła tego Alexa całującego się z jakąś typiarą zaczęła płakać jeszcze bardziej odwróciła się i zaczęła biec ale wpadła mi w ramiona ..Alex zauważył to ..
- Charice to nie tak , to ona mnie całowała w brew mojej woli - tłumaczył się
- Zostaw ją okej - powiedziałem a Charice jeszcze mocniej wbiła się w mój tors .
- Już dobrze nie płacz , pojedziemy do domu i zapomnisz o nim masz mnie - powiedziałem i pocałowałem ją w głowę.
*Oczami Charice*
Podniosłam głowę do góry i spojrzałam w jego czekoladowe oczy mmm.. i pocałowałam go lekko w usta jednak on oddał pocałunek ,i zaczęliśmy się całować paparazzi robili nam zdjęcia ale nam to nie przeszkadzało liczyliśmy się w tym momencie tylko my i nasz magiczny pocałunek , później poszliśmy do Scoota , Ushera i Pattie , zabraliśmy moje rzeczy ze szpitala i ruszyliśmy w drogę do domu w busie włączyłam laptopa i weszłam na TT i dodałam nowy wpis
" @justinbieber to był najlepszy pocałunek w moim życiu ; > <333 , wreszcie do domu : >. "
Widziałam że Justin też siedzi na TT i zaraz mi odpisał
" Ahh. tak masz rację @charicestones <333 " Gdy to przeczytałam zaśmiałam się lekko i spojrzałam w stronę Biebsa
- I co się tak na mnie patrzysz? - zapytałam
- A co nie mogę ? - odpowiedział pytaniem na pytanie
- Nie nie możesz - odpowiedziałam
- Pfff. mówić to ty se możesz - powiedział ,odłożył laptopa i podszedł do mnie i pocałował w usta ,ja na to tylko się uśmiechnęłam
- Więc.. - zaczęłam
- Więc ?, chcesz być moją dziewczyną ? - zapytał ja spojrzałam w jego tęczówki i pocałowałam
- Taka odpowiedź wystarczy - zapytałam
- Zdecydowanie tak - powiedział i się uśmiechnął , usiadł koło mnie i zaczęliśmy rozmowę ..
Po kilku minutach już byliśmy na miejscu , szybko wbiegłam do domu i pobiegłam do swojego pokoju , weszłam i rzuciłam sie na łóżko
- Nareszcie w domu - krzyknęłam ,
- Idiotka - powiedział Justin i zaczął się śmiać i również się rzucił na łóżko moje i zaczął mnie całować oddawałam jego pocałunki...

~~~~~~~~~~
Rozdział do dupyy ; <<.
ehh ,
Kocham Was <33333333333333
7 = NN <33
Tagi: opowiadanie
26.08.2011 o godz. 15:46

014

*Oczami Justina*
Wstałem o 11:00 , wziąłem szybki prysznic , ubrałem siwą bluzkę na krótki rękaw ,beżowe shorty i Nike za kostkę , weszłem na TT .zobaczyłem że Charice dodała nowego TT. to co przeczytałem nie wierzyłem w to poznała tam kogoś ..zabolało..
dodałem wpis " Fajniee , życzę dobrej zabawy !. czemu to tak boli ? : < " ..rozmyślałem o niej gdy nagle zadzwonił mój telefon na wyświetlaczu widniało "Selena <3 " odebrałem
*Rozmowa Telefoniczna *
- Cześć Sel - powiedziałem radośnie
- Cześć JB - usłyszałem jej aksamitny głos
- Chciałaś coś że dzwonisz? - zapytałem
- Tak właściwie to tak .- przerwała
- No wal śmiało - powiedziałem
- Masz może ochotę wyskoczyć gdzieś ze mną ? - zapytała niepewnie
- Jasne że tak , będę po Ciebie za 10 min paa - powiedziałem i się rozłączyłem , schowałem tel do kieszeni ubrałem moją czapkę fioletową NY ..i wyszedłem po 10 minutach byłem już pod domem Seleny ona akurat wychodziła
- Cześć - powiedziała i uśmiechnęła się promiennie
- Cześć - i przytuliłem ją na przywitanie
- To co robimy ?- zapytałem
- hmm . może idziemy na plaże - zapytała
- okeeej - zaczęliśmy iść w stronę plaży rozmawiając o wszystkim
* Oczami Seleny*
Przy Justinie czułam się sobą , nie musiałam nikogo udawać , idąc na plażę , gadaliśmy o wszystkim ale wiedziałam że coś Go gryzie
- Justin - powiedziałam Cicho ale na tyle głośno że usłyszał
- Tak ? - odpowiedział
- Gryzie cię coś , możesz mi powiedzieć o co chodzi ? - powiedziałam
- Ehm , poznałem dziewczynę była moją partnerką do teledysku Baby . zakochałem się w niej , powiedziałem jej to a ona powiedziała że ma BIAŁACZKĘ rozumiesz BIAŁACZKĘ jej ojcem jest Usher więc mieszka ze mną ale od razu po przyjeździe do LA ona wyjechała bóg wie gdzie.. i poznała tam jakiego Alexa i się w nim zakochała. a ja ? . ja jestem dla niej nic nie znaczącym śmieciem - rozpłakał się
- Justin .. skąd wiesz? może znaczysz dla niej więcej niż myślisz musisz w to wierzyć a będzie dobrze zobaczysz ona wróci będzie już zdrowa i będzie razem na dobre i na złe po kilku latach będą po LA latały małe Bieberki ..- on na moje słowa się uśmiechnął
- Dziękuje dziękuje że Cię mam - powiedział
- Dobra koniec mazania idziemy do wody ? - zapytał '
- Jasne .- odpowiedziałam i zaczęliśmy się chlapać
*Oczami Charice*
Wstałam około godziny 11 : 30 , poszłam do łazienki ubrałam różową bokserkę ,krótkie czarne spodenki i trampki koloru siwego..wyszłam z łazienki ,a Alex już nie spał
- Łohohoho ale laska z Ciebie - powiedział i się szeroko uśmiechnął
- Pff daruj sobie - odpowiedziałam mu , poszłam na śniadanie płatki z mlekiem jadłam i jadłam gdy nagle przysiadł się do mnie doktor i powiedział że dziś mogę wyjść zwiedzić Hiszpanie ucieszyłam się i od razu poszłam do Alexa i powiedziałam mu o tym , i od razu wybraliśmy się na zwiedzanie Hiszpanii , spacerowaliśmy ulicami Hiszpanii ,śmiejąc się i gadając o wszystkim .Weszliśmy do centrum handlowego kupiłam sobie zajebistą bluzkę z H&M i buty Nike fioletowe za kostkę i dużo innych rzeczy potem poszliśmy na pizze , kupiłam sobie Frugo i zaczęłam pić , jak ja kocham ten napój potem po drodze weszliśmy do sklepu z prasą i zobaczyłam okładkę Bravo . był tam Justin przytulającą Selene..i nagłówek " Justin już ma nową dziewczynę "Jelena" " ..rozpłakałam się , rzuciłam prasą na ziemie i uciekłam ze sklepu do jakiegoś parku zobaczyłam że Alex za mną biegnie ale nie zdołał mnie do gonić i nie widział gdzie uciekłam na miejscu rozpłakałam się na dobra dlaczego on mi to robi ? dlaczego ? nawet nie wie co do niego czuje ! .pomyślałam że zadzwonie do taty
pi pi pi
*Rozmowa Telefoniczna*
- Cześć Usher - powiedziałam
- Czeeeść Chrice - usłyszałam z daleka dobiegający głos Justina ! Faken będzie chciał ze mną gadać..
- Co tam u Ciebie ?- zapytał
- A dobrze , jakoś się trzymam .a u Ciebie ? - zapytałam
- A też dobrze ,wiesz co Justin chce z Tobą gadać ,
- Nie nie dawaj mu słuchawki - ale nie stety Justin to słyszał
- Niby dlaczego ? nie chcesz ze mną gadać ? - powiedział zdenerwowany
- ....- cisza
- Chrice ! - krzyknął ,odłączyłam się
*Oczami Justina*
Wchodząc do kuchni usłyszałem że Usher z kimś gada przez fona po chwili usłyszałem że rozmawia z Charice ,chciałem od niego telefon ale Chrice nie chciała ze mną rozmawiać nie wiem dlaczego ..
- Justin ? .widziałeś nową okładkę magazynu Bravo ? - zapytał naglę Usher
- Niee..- powiedziałem a on rzucił mi prasę zobaczyłem moje zdj i Seleny którą przytulam FUCK , przecież to przyjaciółka tylko przyjaciółka ..
- I co na to powiesz ?- powiedział Usher
- E.e to tylko , to tylko przyjaciółka ! - krzyknąłem
- Justin ogar ! , wiesz , wiem dlaczego Charice nie chciała z Tobą gadać - powiedział a mnie zamurowało on coś wiedział czego ja nie wiem ..
- No powiedz mi czemu ?! - powiedziałem zdenerwowany..
~~~~~~~~~~
CDN .
buaha XD
ROZDZIAŁ DO DUPY JAK ZAWSZE Z RESZTĄ
..KOCHAM WAS ! <33333. hey baby oł baby !:*
10 = NN :D
<3
Tagi: opowiadanie
21.08.2011 o godz. 22:41